04/06/2026
690 680 960

Uderzył brata „z dziesięć razy”, później po nim skakał. Sąd uznał, że nie ma mowy o zabójstwie

Bracia spotkali się w święta, jednak wraz z kolejnymi opróżnianymi butelkami, zaczęło dochodzić między nimi do nieporozumień. W końcu młodszy skatował starszego, skakał mu nawet po klatce piersiowej. Sąd uznał jednak, że nie było to zabójstwo.

19 komentarzy

  1. Hmm czyli jeżeli rzucę w kogoś siekierą i ktoś zginie to wcale nie zabójstwo w zamiarze ewentualnym, czyli mogłem się spodziewać że rzucając w kogoś siekierą mogę go zabić, tylko po prostu rzucenie siekierą……, bo nie chciałem zabić tylko kogoś uderzyć.Super.

  2. Słusznie mówi prof czarnek:kompletna czystka w sądach. Wszyscy do weryfikacji. I duża niezależnie od wrzasków Unii zmiana prawa. Nad tym już pracują.

  3. Na szczęście odsiedzi swoje i wyjdzie jako w pełni zresocjalizowany, wartościowy członek społeczeństwa!

    • Ocena: 6

      W więzieniu nabędzie kilka kolejnych umiejętności, niekonieczie związanych z resocjalizacją.

  4. Wyrok jak w Korei Północnej

  5. jasne , tak tylko chciał sobie poskakać

Dodaj komentarz