Uderzył brata „z dziesięć razy”, później po nim skakał. Sąd uznał, że nie ma mowy o zabójstwie
20:14 02-04-2026 | Autor: redakcja
fot. policja
20:14 02-04-2026 | Autor: redakcja
Hmm czyli jeżeli rzucę w kogoś siekierą i ktoś zginie to wcale nie zabójstwo w zamiarze ewentualnym, czyli mogłem się spodziewać że rzucając w kogoś siekierą mogę go zabić, tylko po prostu rzucenie siekierą……, bo nie chciałem zabić tylko kogoś uderzyć.Super.
Słusznie mówi prof czarnek:kompletna czystka w sądach. Wszyscy do weryfikacji. I duża niezależnie od wrzasków Unii zmiana prawa. Nad tym już pracują.
Na szczęście odsiedzi swoje i wyjdzie jako w pełni zresocjalizowany, wartościowy członek społeczeństwa!
W więzieniu nabędzie kilka kolejnych umiejętności, niekonieczie związanych z resocjalizacją.
Wyrok jak w Korei Północnej
jasne , tak tylko chciał sobie poskakać