Uderzył brata „z dziesięć razy”, później po nim skakał. Sąd uznał, że nie ma mowy o zabójstwie
20:14 02-04-2026 | Autor: redakcja
Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces Piotra M., oskarżonego o zabójstwo swojego brata. Do zbrodni doszło w 2024 roku, w okresie świąt Bożego Narodzenia. 26 grudnia pogotowie ratunkowe zostało zaalarmowane, że w jednym z domów w Bogdance w powiecie łęczyńskim na podłodze leży 50-letni mężczyzna bez oznak życia. Przybyli na miejsce ratownicy medyczni nie mieli szans na jego uratowanie. Widząc jednak na ciele liczne obrażenia, natychmiast wezwali policję.
Funkcjonariusze potwierdzili, że Paweł M. nie zmarł śmiercią naturalną. Zatrzymali także przebywającego w budynku jego brata. Prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa. Jak wynika z akt śledztwa, wszystko zaczęło się od świątecznego spotkania, w którym uczestniczyli obaj bracia oraz ich znajomy. Odbywało się ono w domu socjalnym starszego z nich, a dokładnie w kontenerze mieszkalnym zapewnionym przez gminę Puchaczów. Cała trójka spożywała znaczne ilości alkoholu.
Wraz z kolejnymi opróżnianymi butelkami między braćmi zaczęło dochodzić do nieporozumień. Kłótnia dotyczyła m.in. kwestii majątkowych, w tym spadku po zmarłym ojcu, a także relacji z kobietą. Prokuratura wskazuje, że stroną inicjującą konflikt był 36-letni Piotr. Miał on żal do brata o to, że spotykał się z jego konkubiną. Na nic zdały się tłumaczenia, że miało to miejsce w okresie, gdy kobieta od niego odeszła.
Trzeci uczestnik spotkania, widząc narastające napięcie, postanowił opuścić kontener. Wówczas – zdaniem śledczych – Piotr M. zaatakował swojego starszego brata. Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna był wielokrotnie uderzany tępym narzędziem w głowę i twarz, jego szyja była uciskana kolanem, a sprawca skakał po jego ciele. Wszystko to doprowadziło do ciężkich obrażeń. Biegły jednoznacznie wskazał, że przyczyną śmierci były obrażenia klatki piersiowej – uszkodzenia płuc oraz liczne złamania żeber.
W trakcie śledztwa ustalono również, że Piotr M. wcześniej przejawiał agresję wobec swojej konkubiny. Kobieta zeznała, że w okresie od grudnia 2020 r. do listopada 2023 r. wielokrotnie ją wyzywał, bił pięściami po całym ciele, kopał, a także uderzał różnymi przedmiotami. W jednym z przypadków rzucił w nią stołem.
Przed sądem 36-latek nie przyznał się do winy i początkowo odmówił składania wyjaśnień. Dopiero pod koniec procesu przyznał, że „z dziesięć razy go uderzył”. Twierdził jednak, że doszło do bójki, a po jej zakończeniu nie zadawał już ciosów. Wyraził również żal z powodu tego, co się stało.
Ostatecznie, na wniosek obrońcy, sąd zmienił kwalifikację czynu, uznając, że nie było to zabójstwo, lecz pobicie ze skutkiem śmiertelnym, ponieważ sprawca nie działał z zamiarem pozbawienia życia brata. Piotr M. został skazany na 13 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.
Patologia w baraku + patologia w sądzie = realna tragedia.
To teraz podobna sytuacja – rodzic katuje własne dziecko, bije je, kopie, skacze po nim – rozumiem, ze to też jest pobicie ze skutkiem śmiertelnym, a nie zabójstwo? Gratuluję sędziemu 👍🏻
Dobrze rozumiem, koleś skakał po klatce piersiowej brata i to wg 'sondu’ „nie było to zabójstwo, lecz pobicie ze skutkiem śmiertelnym, ponieważ sprawca nie działał z zamiarem pozbawienia życia brata.”
Parę śmierci dla śmiecia
Po co mu para?
i to menelstwo geny już przekazało ,,,
Promowanie patologii, finansowanie jej w celu rozmnażania się, większe przywileje i przymykanie oczu na jej występki. Widzę pewną analogię wzgledem II Ś . Z tą różnicą że wtedy inteligencję się wycinało żeby nie miał kto genów mądrości przekazywać dalej. Teraz inteligencję się gnębi obklada przepisami i opłatami żeby wyhamować jej rozwój a Patusow jak wyżej. Suma summarum chodzi o to żeby zniszczyć kraj zadłużyć, wynarodowić, zniszczyć tożsamość, obniżyć inteligencję, zatrzymać postęp i rozwój obniżyć poziom oczekiwań. Zniszczyć gospodarczo , narodowo i duchowo. I niestety koszernym chamburgerow się to udaje. A wszystko po to żeby zniszczyć Europę w akcie zemsty za to że chciała zrobić konkurencję dla dolara
Niemcy hitlerowskie skazywały na zagładę również niepełnosprawnych fizycznie i intelektualnie, chorych psychicznie i homoseksualistów jako nie rokujących, będących obciążeniem dla narodu. Posługiwano się za to wszelką maścią wynaturzonymi zwyrodnialcami, psychopatami, sadystami gdzie pełnili szczególne funkcję w Gestapo, podczas czystek etnicznych, pacyfikacjach i obozach koncentracyjnych, wychodząc z założenia, „że i brudną szmatą można skutecznie posprzątać”. Ta odkrywcza metoda stosowana jest nie tylko w reżimach, „brudna szmata” zawsze najlepiej sprawdza się tam gdzie trzeba utrzymać bezwzględny zamordyzm, wszystkie chwyty dozwolone, a nawet wskazane.
brawo sąd ,
logika 1000.100..
Powinni na sędzim przeprowadzić taki eksperyment jak ten małolat zrobił
Sędzia pewnie wychowany na kreskówkach, gdzie przejechany na kształt deski bohater,wstawał, otrzepał się i jak nigdy nic szedł dalej.
Kolejna patologia w sądownictwie
Zabił ale według sądu nie zabił, to te wolne sądy?? Temu co strzelał w zakładzie pracy grozi dożywocie chociaż nikogo nie zranił, patologia to chyba mało powiedziane