Uciekał z miejsca kolizji, wjechał w drzewo. W poważnym stanie trafił do szpitala
17:04 03-09-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek, 3 września, w miejscowości Jakubowice Konińskie koło Lublina. Po godzinie 15 kierujący dostawczym Fiatem mężczyzna doprowadził do kolizji z osobową Toyotą. Widząc co się stało, zaczął uciekać z miejsca zdarzenia. Poszkodowana kobieta zaalarmowała o wszystkim policję, a także ruszyła za odjeżdżającym autem.
Sprawca pędził lokalnymi drogami stwarzając spore zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Poruszał się też wężykiem. W pewnym momencie, po ok. 2 km, stracił panowanie nad pojazdem. Na ul. Nad Ciemięgą Fiat wypadł z drogi, po czym staranował płot i uderzył w drzewo.
Kierowca został zakleszczony w rozbitym aucie. Aby go ewakuować, strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu ratownictwa technicznego. Następnie mężczyznę z poważnymi obrażeniami ciała przetransportowano do szpitala.
Jak wskazywali nam świadkowie, wyczuwalna od niego była woń alkoholu. Z uwagi na jego stan, niemożliwe było wykonanie badania alkomatem. Dlatego zostanie pobrana krew do analizy. Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające.
Galeria zdjęć
Na wirażu dodał gazu, aż się znalazł na cmentarzu. Na cmentarzu fiki-miki, tam się biją nieboszczyki.
Pijany idiota chciał uciec tym złomem.
To już częściowo sam się ukarał
Pustak będzie miał co spłacać… Ubezpieczalnia i komornik będą mu przypominały o jego ,,dorosłej, rozsądnej i dojrzałej” decyzji, prowadzenia po pijaku.! Ucieczka duże koszty i bardzo nerwowa, skomplikowana przyszłość… Brak leczenia alkoholizmu prowadzi do dranatów i ciężkich chorób..,
Drzewo dokonało zatrzymania obywatelskiego. Zakleszczyło pijaka aby nie zwiał z buta.
Budowlaniec fachuraaaaa co za metr malowania ściany chce 100 zł bo un fachowiec on umi a później się we łbie przewraca i pije patologia bez wykształcenia.
Leciałeś kiedyś busem bokiem ?
Było go zostawić, a nie śpieszyć z pomocą.
Karma wraca ,życzę wozka minimum
Nie wolno ścigać się samochodami bo skutki tego są tragiczne. Kierowca zawinił ale pani z Toyoty pościgiem spowodowała zagrożenie w ruchu drogowym i wypadek.
no wiesz braki kadrowe w policji więc trzeba pomagać 😉
Powiem na swoim przykładzie, zostałem uderzony na Sce, sprawca ustawił się na pasie zjazdowym więc ja też. w ostatniejj chwili odbił po zebrze i uciekł na Skę, mnie przyblokowała ciężarówka. Miałem kawek tablicy zapamiętany, zjechałem na KFC na tym zjeździe. Policja przyjechała po 4h, spisali notatkę i powiedzieli że sprawa trafi do oddziału dochodzeniowego. Teraz najciekawsze: na przesłuchanie w charakterze świadka zostałem wezwany 3-me po zdarzeniu i miałem wrażenie że sam sobie jestem winny całego zajścia, dodatkowo zeznałem inny kilometr niż przy policji na miejscu oraz pomyliłem ten kawałek tablicy. Później bylo jeszcze 2 przesłuchanie tym razem w Lublinie (pierwsze było w Wołominie). Po 4 m-cach od zdarzenia dostałem pismo o umorzeniu postępowania wobec mnie !!! a później o nieustaleniu sprawcy….
Pani z Toyoty, miżliwe, że uratowała komuś życie! Brawo! Miejsce alkoholika jest na odwyku i leczeniu lub nad stołem w domu i picie dalej! Problem jest z tolerowaniem przez przełożonych pijanych pracowników, brak reakcji pijących wspólnie z kieriwcą jak wsiadał do auta… Rodzina, żona, dzieci, to trudny temat, często są zakeżni finasowo, lokalowo. Tylko tolerowanie z czasem prowadzi do większych problemów, wydatków i dramatów. Bo chłop musi się napić… Bzdura! Takie osoby powinny się udać do psychologa od uzależnień. Leczyć się farmakologicznie i psychicznie. Tylko trzeba chcieć, mieć motywację, a nie tylko bo ja chcę,…