10/06/2026
690 680 960

Tysiące Ukraińców ma problemy z powrotem do swojego kraju. „Chcą po 500 zł za podwiezienie na granicę”

Od kilku dniu otrzymujemy informacje od obywateli Ukrainy, którzy z dnia na dzień stracili możliwość normalnego powrotu do swojego kraju. Muszą kombinować, jak przedostać się przez granicę, gdyż wszystkie połączenia autobusowe, kolejowe i lotnicze zostały zawieszone.

Od kilku lat praktycznie w każdej branży można spotkać pracowników zza wschodniej granicy. W naszym regionie najwięcej jest obywateli Ukrainy. Pracują oni m.in. na budowach, w sklepach, restauracjach, magazynach a także w rolnictwie. Dla wielu z nich praca w Polsce to źródło utrzymania całej rodziny. Szacuje się, że legalnie w województwie lubelskim pracuje ok. 18 tys. tego typu osób, w całym kraju zaś ponad 600 tys. W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, wielu z nich znalazło się w patowej sytuacji.

Skontaktowało się z nami kilka osób z Ukrainy, które po zamknięciu niektórych sklepów czy też restauracji, pozostały bez pracy. Jednak nie to jest dla nich problemem. Zarówno im, jak też tysiącom innych Ukraińców kończy się dozwolony czas pobytu w Polsce. Zgodnie z przepisami, mogą oni przebywać w naszym kraju na podstawie karty stałego pobytu, wizy albo do 90 dni w ramach ruchu bezwizowego. O ile kartę pobytu można przedłużyć, np. wysyłając wniosek pocztą, tak w pozostałych przypadkach osoby te muszą wrócić na Ukrainę. Nieprzestrzeganie tych przepisów skutkuje wydaniem zakazu wjazdu do Polski, co dla większości z nich oznacza utratę pracy oraz dochodów.

Tymczasem po zamknięciu granic wszystkie rejsowe połączenia autobusowe, kolejowe i lotnicze z Ukrainą zostały wstrzymane. Jak wyjaśniał nam Dmytro z Łucka, który od dwóch lat pracuje na Lubelszczyźnie, na popularnych portalach od razu pojawiło się wiele osób oferujących podwiezienie do granicy. Jednak o ile za bilet na autobus wcześniej płaciło się około stu złotych, tak teraz za samo podwiezienie na przejście graniczne niektórzy życzą sobie po 300 a nawet 500 złotych od osoby. To jednak dopiero początek. Ukraińcy mogą przekroczyć granicę w trzech miejscach: w Dorohusku, Hrebennem i Korczowej, jednak są to przejścia wyłącznie dla samochodów. Więc wiele osób koczuje na granicy prosząc kierowców, którzy mają miejsce w swoich pojazdach, o przewiezienie na drugą stronę przejścia granicznego. To jednak często też kosztuje, 100 a nawet 200 złotych.

Podobnych informacji otrzymaliśmy kilkanaście. Wiele osób pyta nas, czy to prawda, że jeżeli pozostaną w Polsce, nie będą im groziły żadne sankcje. Tymczasem służby graniczne mówią wprost, że żadne przepisy w tej sprawie nie uległy zmianie. Owszem, może dojść do sytuacji, że w szczególnych przypadkach sprawy będą rozpatrywane indywidualnie, ale na pewno nie zniesione zostały sankcje za przekroczenie dozwolonego pobytu dla obcokrajowców w naszym kraju. Jest też dobra wiadomość. Na wniosek rządu Ukrainy i ambasady Ukrainy w Warszawie, zorganizowane zostały pociągi relacji Kijów – Przemyśl – Kijów, dzięki którym obywatele Ukrainy będą mogli wrócić do kraju. Na początek są to cztery składy, jednak w przypadku, kiedy będzie zapotrzebowanie, mają być kolejne. Szczegółowych informacji w sprawie pociągów udziela ambasada Ukrainy w Warszawie. Dodatkowo obywatele Ukrainy, którzy chcą wrócić do domu, mogą zarejestrować się w programie „ДРУГ „Przyjaciel”.

(fot. KAS)

11 komentarzy

  1. Czas to pinoadz ?

  2. Ocena: 0

    Żadne wojny, żadne choroby nie naucza ludzi pokory i empatii, jak można zdzierać z ludzi którzy znaleźli się w patowej sytuacji i chcą wrócić do swoich domów, jak??!! PEACE &LOVE

  3. rodacy z ameryki za darmo nie przewioza . .. dzicz I pomyslec ze do polski sie garna

  4. już bez przesady, przy pozamykanych w całej Europie granicach i ograniczeniu transportu do minimum, nie powinno być problemu z wytłumaczeniem się ze zbyt długiego pobytu…
    chcą wracać do rodzin, bo im tęskno i przestali tu zarabiać – to zrozumiałe. ale nie piszcie w artykule, że tak uciekają bo terminy ich gonią

  5. Służby medyczne takim krwiopijczym kanaliom też tak samo powinny mówić – dacie 1000 zł to po was przyjdziemy, jak nie – zdychajcie.

  6. Ocena: 0

    Jeśli czyta to ktoś zza wschodniej granicy napisz do redakcji . Przekazałem redakcji mój nr tel. Pomogę w tej trudnej sytuacji dostać ci się do granicy za normalne pieniądze. Darmo nie będzie bo paliwo amortyzacja … musisz i mnie zrozumieć ale mogę pomóc.

  7. Ukraińcy wracają na Ukrainę Polacy do Polski wszystko wraca do normalności

  8. Andrzej z nad Bystrzycy Romera
    Ocena: 0

    Nie brać ich do samochodów. 500 zeta nie warte zarażenia się syfem.

  9. Ludzie przyjechali pracowc Zaby utrzymac rodzine – my tez jezdzilismy zarabiac I ludzie nam pomagali
    To straszne dla mine czytac takie brzydkie komentarze o ludzich z Ukrainy
    Nam w Polsce trzeba wrocic do kultury I szacunku dla kazdego czlowieka

  10. Ocena: 0

    Należy wziąść pod uwagę że, kierowcy ryzykują zarażeniem. Osobiście nie podwiózłbym Ukraińca ani nikogo innego nawet za 5000 ani za żadne inne pieniądze.
    Poza tym za kult zbrodniarzy z UPA, za zasłonięcie lwów na polskim cmentarzu? Za antypolską politykę Ukrainy – całkowicie zakazałbym im tu przyjeżdżać do pracy.