Tragiczny wypadek w Gardzienicach Pierwszych. Jedna osoba nie żyje, dwie trafiły do szpitala (zdjęcia)
09:10 04-04-2025 | Autor: redakcja
fot. nadesłane Grzegorz
09:10 04-04-2025 | Autor: redakcja
Chcesz żyć,musisz myśleć za innych,chcesz żyć przy tak dużym natężeniu ruchu i niecierpliwych ludzi musisz działać jak Terminator.Musisz przewidzieć, że za chwilę zza ściany budynku wyjedzie ktoś i wymusi pierwsze stwo
Tu nie chodzi o wychowywanie uczestników ruchu drogowego. Tu chodzi o wyciągania pieniędzy od nich. Wiadomo że głupoty ludzkiej nie da się wyleczyć ale można na niej dobrze zarobić i to dotyczy wszystkich aspektów życia. Wiara, handel, praca, prawo.
Stańmy do APELU!
Ja na poganiaczy mam niespodziankę
A kierujący czy kierująca Seatem nie mogli spojrzeć że są zabudowania, że nagle może coś wyjechać,a ten co wyjechał z tej posesji ,jeśli już wyjechał tak bezmyslnie,to nie mógł spojrzeć i ocenić prędkość samochodu z tylu,można było uciec na pobocze czy do rowu i by się we trzej wymineli
Jak można wgl. napisać że kierujący seatem mógł coś zrobić. To były sekundy. Kierowca seatem nie miał żadnej szansy uniknąć samochodu który wjechał mu na jego pas! Państwo poruszjacy się seatem nie byli winni niczego! Oprócz tego że byli w złym miejscu i w złym czasie! Winni są kierowcy Forda i Daci! Jeden gówniarz który nie ma wyobraź oraz drugi kierowca który wyjechał być może monotonnie i bez większej uwagi bo przecież to jego wyjazd z jego posesji.. (*)
W artykule jest źle napisane. Kierujący Dacia nie ustąpił pierwszeństwa. A kierujący fordem uderzył w niego po czym odbiło go na drugi pas. Więc kierujący seatem nie mógł nic zrobić. Co najmniej jeden kierowca popełnił błąd, (nie wiem jaka prędkość forda była, chociaż podobno pędził) . A zginęła osoba która najmniej była winna w tym zdarzeniu – pasażerka seata.
Dzisiaj kilka osób dostanie mandat. I za pewne będą ubolewać nad tym, że stracili kilka stówek.
Ale można na to spojrzeć także inaczej. Wygraliśmy, żyjemy. Inni nie mieli tyle szczęścia co my.
Pewnie bezpieczne 70-90km w zabudowanym przy ograniczeniu do 40-50km/h. Każde 10km/h, 20km/h czy 30km/h to jeden trup więcej przy zderzeniu. Policja jest po to by łupić kierowców, a rowerzyści jeźdżą drogami ekspresowymi i autostradami.
Zgaduję, że wyjeżdżający z posesji w prawo nie upewnił się, że pasem na który wjeżdża ktoś akurat nie wyprzedza.
Do Franio. Zgaduję. Nie pracujesz, nie chodzisz do szkoły, brakuje ci co najmniej 1 klepki.
A niech to! Apele policji nie pomogły. Pouczenia też nie. Kontrolowanie hulajnogistów także nie.
Może akcję z piciem soku z cytryny trzeba kierowcom częściej robić.
Jeżeli nie fotoradary i mandaty, to może trzeba mocniej pójść w cytrusy.