Tragiczny wypadek na drodze wojewódzkiej. Nie żyje kierowca skody (zdjęcia)
13:34 19-05-2021 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 13 w Piotrkowie Drugim w powiecie lubelskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy zjechał do przydrożnego rowu.
Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów ruchu drogowego wynika, że 72-letni kierowca skody włączał się do ruchu. Wykonując manewr skrętu w lewo nagle zjechał do przydrożnego rowu, gdzie się zatrzymał. Niestety, pomimo podjętej natychmiastowej akcji ratowniczej mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.
Pojazd został zabezpieczony do badań. Na miejscu policjanci pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny. Ciało mieszkańca gminy Jabłonna zabezpieczono na sekcję zwłok. Mundurowi pod nadzorem prokuratora wyjaśniają dokładne okoliczności i przyczyny tego zdarzenia.




(fot. Policja Lublin, PSP Lublin)
Wiele wskazuje na to, że to zdarzenie drogowe ze śmiercią kierującego nie musiało mieć związku. Siedząc przed TV też można umrzeć.
Ile prowizji dostaje strażak za udział w akcji? Marzy mi się, żeby do nieprawidłowo zaparkowanego pojazdu, w ciągu kilku minut przyjeżdżały 3 lawety bijące się o „klienta”.
Szybko by się porządek na ulicach (właściwie to na chodnikach) zrobił. Ani jeden słupek w całym mieście nie byłby wtedy potrzebny.
pewnie zawal
Jak jadę zawsze tamtą drogą to ciarki mi chodzą po plecach. Rodzaj samobójstwa do wyboru, albo czołówka na wyprzedzającego z przeciwka albo dachowanie do rowu. Są jeszcze jakieś możliwości przy normalnej prędkości ?
Poszedł impuls na czipa i 3 sekundy i po nim . Szczepcie się dalej .
sekcja wykazała to COVID-19 odmiana tanzańska
Bogaty mamy kraj jak do jednej osobówki w rowie przyjeżdża 3 wozy fajermanów
Z całym szacunkiem do rangi wypadku (wszakże ofiara śmiertelna), ale na cóż aż trzy wozy strażackie do jednej osobówki?
Na stanowisku kierowania nie widzi wypadku wie tylko tyle co mu zgłaszający powie. Często są to informacje trochę wyolbrzymione więc lepiej wysłać więcej sił i środków niż za mało.
Głębsze rowy trzeba kopać
Wjechał do rowu bo pewnie zasłabł ,miał zawał lub wylew i to było przyczyna zgonu ,a nie to ze wjechał do takiego płytkiego rowku ,gdzie nawet auto się zbytnio nie pogieło i kazdy wysiadł by o własnych siłach .Sekcja zwłok odpowiada na takie pytania i założe się o kazde pieniadze że nie zginął z powodu wjechania do rowu