Tragiczny wypadek w Dęblinie. Nie żyje motocyklista
23:13 09-08-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem w Dęblinie na ul. Stężyckiej, w ciągu drogi wojewódzkiej nr 801. Kierujący motocyklem marki Suzuki zderzył się tam z pojazdem osobowym.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Pomimo przeprowadzonej reanimacji kierujący motocyklem w wyniku odniesionych obrażeń zmarł na miejscu.
Droga w rejonie wypadku jest zablokowana. W rejonie wypadku pracują policjanci, trwa ustalanie dokładnych okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
2018-08-09 23:02:15
(fot. deblin24.eu)
Kolejny Bóg Prędkości, a następnie Król Przestworzy?
zwykła selekcja naturalna
Morda śmieciu
Kto szybko jeździ, tego później wolno niosą.
Dobry Bóg zrobił co mógł, a i fachowcy niewiele mu pomogli.
Ze zbyt dużą pasją był, tak w ten słup…
No i na pewno poruszał się z dozwoloną prędkością
„Patrz w lusterka, daj się nam spokojnie zabić”
Ja plakac nie bede po nim. Kiedys mialam kupe smiechu jak stalam w korku jak blisko 60 innych samochodow a motocyklista wyprzedzal na podwojnej i na przejsciach … az sie nie zmiescil i go zmiotla ciezarowka.
Mialam to szczescie ze bylam tylko kilka samochodow za nim i spokojnie ominelam to scierwo . Lezal na przewroconym motorynku z tak smiesznie wykrzywiona glowa 🙂
Z sie zatrzymalam przy nim na chwile i wysmialam gnoja. To mi sie bardzo podobalo. pozniej zablokowali droge i innii stali w korkach przez 3 godz. I wszystko przez glupka na motorze.
Czy Wy sobie robicie kur** jaja? Nie macie zielonego pojęcia co się stało, nie wiecie kto zawinił, a obrażacie chłopaka jakby komuś rodzinę zabił.. ”Gdzie ta tragedia?” – Wiesz co, nie che mi się nawet tego komentować. Oby tylko za takie piep**enie los nie obrócił się przeciwko Tobie, bądź komuś z Twojej rodziny. Wszyscy którzy najeżdżają na faceta, nie znając sytuacji – jesteście żałośni..
Nie zauważyłeś jeszcze, że tak to wygląda w komentarzach pod prawie każdym artykułem? Nie trzeba biegłych powoływać, użytkownicy lublin112 wiedzą najlepiej jak było, kto winny, kto nie potrafi jeździć, komu trzeba zabrać prawko, itd. Nie znam się, więc wypowiem się.
Chlopak 23 lata, wszystko wskazuje na to ze wyjechal mu samochod z bocznej drogi i go zabil, a wy go wyzywacie od scierwa… Prymitywy ze sredniowiecza to dla was komplement. Wspolczuje waszym rodzinom.
Ludzie opanujcie się! Chłopakowi wyjechał samochód, jego winy tu nie było. Znałam go, był młody, pracowity, miał całe życie przed sobą 🙁
A ile jechał wiesz? Bo gnał grubo ponad 100 km/h, w miejscu gdzie można zdaje się 40 km/h. W dodatku bez kasku jechał. Wina jest kierującego autem fakt, ale motocyklista też nie jechał przepisowo niestety. I kto wie, czy gdyby jechał wolniej i w kasku czy nie wyszedłby z tego cało.
skąd to przekonanie że jechał bez kasku??? Kask chłopaka leżał po zdarzeniu na ziemi 2 metry od niego…
Co więcej – jadąc już 40 km /h motocyklem , przy zderzeniu z wyjeżdżającym nieprzewidzianie samochodem (który ze wstępnych informacji wyjechał na drogę łamiąc przepisy) – kierowca motocykla ma małe szanse na wyjście z tego bez utraty zdrowia/życia.
… wchodząc na ten portal bardzo zmartwiłem się w jak bardzo złym stanie jest psychika niektórych polaków.. dramat. Aby się czepnąć, aby wytknąć błąd palcem – wtedy jest radocha. Ludzie opanujcie się! Co wam to da? Leczycie sobie takim zachowaniem kompleksy? Uporządkujcie w końcu swoje przemyślenia bo raczej jesteście osobami dorosłymi, mimo że poziom komunikacji na to nie wskazuje…
W moim komentarzu widzisz gdzieś radochę kolego? Ja tylko stwierdzam jak było. Gość ten w ogóle nie posiadał prawa jazdy aby prowadzić motocykl zacznijmy od tego. Zgadzam się że przy 40 km/h nie trudno o tragedię, ale chyba jest różnica jak się jedzie o 100 km/h szybciej. Stwierdzenie czyiś błędów nie jest niczym złym. A badaniem stanu psychicznego Polaków zostaw specjalistom.
Wszyscy którzy obrażają Pana Grześka powinni się spalić ze wstydu.?.Pracowałam z Tym człowiekiem, grzeczny,sumienny i bardzo miły. Ci,którzy „obrzucacie”Go blotem…..czy wy jesteście OK?,obrzucając błotem,sami macie brudne ręce. Współczuję najbliższym ???
Grzesiek był wspaniałym , grzecznym bardzo pracowitym , odpowiedzialnym z racji zawodu ,który wykonywał ( maszynista ) młodym człowiekiem . Darzyłem go dużym szacunkiem bo na taki zasługiwał .
Spytam wiec:miał kask, prawo jazdy, moto dopuszczony do ruchu??? Bo o tym mowa…
Pan Grzesiek to w końcu miał te prawko ???