Tragiczny finał poszukiwań zaginionego mieszkańca Lublina
17:30 20-12-2019 | Autor: redakcja
Od godzin porannych prowadzone były w Lublinie poszukiwania zaginionego mieszkańca miasta. 59-latek ostatni raz widziany był w czwartek po południu i od tamtej pory nie powrócił oraz nie nawiązał kontaktu z rodziną. Jak poinformowali w piątek policjanci, mężczyzna pozostawił list pożegnalny.
W poszukiwania, oprócz policjantów, zaangażowani byli także strażacy z podlubelskich jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej z Krężnicy Jarej, Babina, Żabiej Woli, Prawiednik, Mętowa, Radawca Dużego, Wilczopola, Konopnicy i Matczyna Wojcieszyna oraz Ochotnicza Służba Ratownicza z Lublina. W piątek po południu na terenie leśnym nieopodal Lublina natrafiono na zwłoki mężczyzny.
– Czynności poszukiwawcze zostały zakończone. Odnalezione zostały zwłoki mężczyzny – poinformowała podkom. Anna Kamola z Zespołu Komunikacji Społecznej KWP w Lublinie.
W imieniu rodziny dziękujemy za udział i pomoc w poszukiwaniach.

(fot. OSP Babin, OSP Krężnica Jara)
widocznie naprawdę chciał.
Zwłoki czyli co się stało?
Czyli umarł.
No zgadnij
Nie żyje a że w lesie to prawdopodobnie się powiesił, w górach rzucił by się w przepaść a nad rzeką to by się utopił.
Czyli co się stało? A co cię to obchodzi? Może trochę współczucia a nie tylko prymitywnej ciekawości. Umarł i nie żyje… „to się stało”!!! Poczekaj aż ktoś z twojej rodziny umrze to wtedy napiszesz artykuł który zaspokoi takie mendy jak ty.
Dynia, każdy jest ciekawy a Tobie brakuje kultury w wypowiedziach.
najszczersze wyrazy współczucia dla bliskich zmarłego, przeżyłem podobną tragedię i wiem jak to boli…..
Smutne☹
Czas leczy rany wiem coś o tym, jak zostawił list to albo cierpiał fizycznie alby psychicznie bądźcie silni rodzino, jestem poruszony w takim okresie
Bardzo mi przykro, współczuję… Spoczywaj w pokoju.
wyrazy współczucia :/
Po zdjęciach z akcji widać, że ciało odnaleziono w lesie Stary Gaj, na południowych peryferiach Lublina…
Bo takie zdjęcie. Poszukiwania były w lesie… Dosłownie i w przenośni.
Znam rodzinę normalna kochająca się rodzina żona dzieci wnuki. Jednak ta okropna choroba to straszne. Najblizsi musicie przez to przejść ciężko to będzie ale musicie mimo że to okropnie boli.