Toyota uderzyła w filar wiaduktu. Nie żyje młoda kobieta, pasażer w ciężkim stanie, kierowca nietrzeźwy
10:12 16-06-2016 | Autor: redakcja
10:12 16-06-2016 | Autor: redakcja
Filar śmierci
Ten łuk to i przy 140 można spokojnie przejechać. Trzeba umieć.
Zapewne kiedyś będzie o Tobie tu napisane zatem.
Przykra sprawa….. problem jest że nie ma rzeczywistej kary dla pijanych kierowców… to że grozi…do 2 czy 5 lat to grozić sobie może ,druga sprawa to brak czujności pasażerów nie wierzę ,że nie wiedzieli że kierowca coś pił…przyzwolenie społeczne i dobra zabawa tak się to kończy.
jako wielke przeciwnik fotoradrow stwierdzam: postawcie tam fotoradar
potwierdzam
W opisie czytam jak pan redaktor pisze pasażer jadący na tylnej kanapie a ja się pytam na jakiej kanapie ???
no właśnie-ze zdjęć wynika, że to „ciężarówka / auto z kratką” -za fotelem kierowcy i pasażera-przestrzeń ładunkowa (blacha ryflowana na podłodze -fotka-to nie jest raczej seryjny materiał wykończeniowy osobowej toyoty)
Rozumiem że w świetle przepisów barier energochłonnych nie stawia się na odcinkach gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 50km/h. Ale do jasnej cholery, każdy widzi co tam się dzieje. Można zwalać winę na źle wyprofilowany łuk, na bezmyślność kierowców itp itd. Ale czy każdy przypadek musi być traktowany tak ściśle wg przepisów? Ile osób musi tam jeszcze stracić życie lub zdrowie żeby ktoś coś zrobił? Pół biedy jak ucierpi sam sprawca. czy taki kawałek barierki to jakiś niesamowity wydatek? Chciałbym się dowiedzieć jaki był np koszt postawienia tych (bądź co bądź ładnych) kwietników na Lubartowskiej? założę się że ciężkie pieniądze. Czy więc strona wizualna miasta jest ważniejsza od odpowiedniego zabezpieczenia tzw. czarnych punktów?
Jadąc zgodnie z przepisami jedynie awaria może spowodować kraksę, ale nie z takimi skutkami. Jak zrobią barierę to jeszcze więcej „mistrzów” się znajdzie.
nie gdybaj na zapas. Nawet jeśli, to ci mistrzowie,a tym bardziej ich pasażerowie i inni uczestnicy ruchu, będa mieli większe szanse żeby wyjść cało.
Widzę, że już wszyscy znawcy się wypowiedzieli. Nic tu po mnie.
kierowca miał 0,34 alkoholu
Ci debile tego nie rozumieja i kazdy dobrze sie nie dowie a pisze że nachlany…
Sam jesteś debilem. Po to jest próg trzeźwości, żeby go przestrzegać. Dla jednego 0,33 promila powoduje taki sam zryw pod kopułą jak u innego 2 lub więcej promila. Piłeś, nie jedź. Trzeba być niedojdą umysłową, żeby nie rozumieć tego hasła i podłoża, które się za nim kryje.
No to teraz skończyła się przyjaźń kierowcy i pasażerów/rodzin poszkodowanych. Żal do końca życia, koszty rehabilitacji. Wielu młodych i starszych kierowców nie jest świadoma odpowiedzialności jaka spoczywa na kierowcy wobec pasażerów i innych użytkowników dróg. Myśli sobie że jego najlepszy kolega pasażer nie będzie podawał go do sądu np. W sprawie kosztów rehabilitacji.
Ja tam nie widzę problemu. Jest ograniczenie do 50? Jest. Jaki samochód nie jest w stanie pokonać tego łuku z taką prędkością? Nie ma takiego. Tak więc droga jest dobra.
Problemem są pijane ćwierćinteligenty – jak ten tutaj, albo kozaki, tzw. mistrze prostej, co to swoje umiejętności zdobyte w NFS albo FORZA nie potrafią w życiu wykorzystać i najzwyczajniej w świecie je przeceniają.
Szkoda pasażerów, chyba że wiedzieli w jakim był stanie kierowca.