08/06/2026
690 680 960

Teraz taka przejażdżka rowerem kosztuje 2,5 tys. zł. Wielu cyklistów to jednak nie przeraża

Pomimo zimy, na drogach naszego regionu nie brakuje rowerzystów. Niestety część z nich porusza się po pijanemu. Kara za to niejednokrotnie przewyższa wartość roweru.

Nietrzeźwi rowerzyści od dawna stanowią spory problem na drogach. Wielu osobom wydaje się, że przejażdżka jednośladem po piwku czy kilku głębszych nie jest niczym nadzwyczajnym. Co innego jednak pokazują policyjne statystyki. Z ogółu wszystkich wypadków, kilkanaście procent spowodowanych jest właśnie przez pijanych rowerzystów. Część z nich w wyniku tego traci też życie.

Jeszcze kilka lat temu jazda rowerem pod wpływem alkoholu była przestępstwem. Groziła za to nie tylko kara pozbawienia wolności, lecz także utrata prawa jazdy. Kiedy więzienia zaczęły się zapełniać osobami skazanymi za jazdę jednośladem po pijanemu, przepisy złagodzono. Przestępstwo stało się wykroczeniem zagrożonym jedynie mandatem w kwocie do 500 zł.

Z uwagi na fakt, iż na wielu osobach taka kara nie robiła wrażenia, postanowiono ją znacząco podnieść. Wszystko dlatego, że pijany rowerzysta stwarza poważne zagrożenie zarówno dla samego siebie, jak też innych uczestników ruchu drogowego. W nowym taryfikatorze jest to już kwota 2,5 tys. zł. Pomimo tego na drogach naszego regionu wciąż nie brakuje jeżdżących po pijanemu rowerzystów.

Jak wyjaśniają policjanci, pomimo zimy każdego dnia zatrzymują kilka osób pod wpływem alkoholu, które poruszają się rowerem. Wczoraj było ich siedmiu. Jeden z nich, a dokładnie 53-latek z gminy Łuków zapewniał, że wypił tylko piwo. Jednak z daleka widać było, jak przez Gołaszyn porusza się wężykiem. Badanie alkomatem wykazało, że owe piwo miało sporą „moc”, gdyż mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.

W Bełżcu w powiecie tomaszowskim wpadł 62-latek, który jechał mając 1,2 promila alkoholu w organizmie. W Wierzchowiskach w powiecie janowskim 56-letni cyklista miał blisko dwa promile alkoholu, jednak rekordzistą okazał się 37-latek zatrzymany w Firleju w powiecie lubartowskim. Mając trzy promile udawało mu się nawet utrzymać równowagę. Ponad promil miał za to 37-letni mieszkaniec gminy Ostrów Lubelski, który jechał rowerem przez Łuckę Kolonię koło Lubartowa. Natomiast zatrzymany w Strzyżowie w powiecie hrubieszowskim 30-latek miał niespełna promil alkoholu w organizmie.

Wszyscy zatrzymanych mężczyzn w dalszą drogę udali się pieszo. Na pamiątkę spotkania z policjantami otrzymali także mandat karny, na którym widniała kwota 2,5 tys. zł. Nieco mniej, gdyż 1,5 tys. zł do zapłaty, ma za to 74-latek, który wpadł w Andrzejowie w powiecie janowskim. W jego przypadku, kwota jest niższa dlatego, że był tylko po przysłowiowym piwku.

(fot. lublin112)

27 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Cieszcie się dopiero jak wam te mandaty zapłacą, póki co jest to połowiczny sukces.

  2. Na fotce to jest Franio , tylko on boczne kółka odkręcił i dlatego nie moźe utrzymać pionu.

  3. Jawne wyciąganie kasy. Po co ganiać bandytów. Rowerzyści bardziej dochodowi. Policjant nie zdaje chyba sobie sprawy że sam będzie utrzymywał tego rowerzyste w więzieniu bo mandatów raczej nie będą płacić

  4. Ocena: 0

    Dla wiejskich chłopaków na składakach Wigry 2,5 tys to abstrakcja. W życiu takiej kwoty nie widzieli, nie mieli , nie zapłacą i co im zrobicie jak nie mają. Hahaha

  5. Ocena: 0

    Ja mam dobre buty, do tego dobre buty,i dwie szklanki spirytusu nie zaszkodzą nikomu. To takie proste

  6. Czasem warto zapłacić te 2500 aby przejechać się rowerem napity w zimie.

  7. Tyle bandziorów ,złodzieji ,dilerów a oni łapią siniaków na rowerze którzy i tak grosza nie zapłacą wstydu nie macie patologia w milicji.

  8. Każdy mandat i PiS traci poparcie za rok dużo nie zostanie zapomnieli że kierowców samych jest ponad 20mln
    A żaden pijacy nie zapłaci tego wam Polski wał się nie udał niestety

  9. dzieckosebixaikarynyefektmiloscinormalnejrodziny
    Ocena: 0

    a najlepsze jest to, że kiedyś robiłem długie wycieczki rowerowe, daleko za zalew, jak wracałem to zajeżdżałem na piwko do areny (stadion), nawadniałem się na zmęczeniu i później po jednym piwku wracałem do domu, bo to już nie daleko. dziś za takie coś, jak złapią, za coś, co nie stanowi żadnego zgrożenia, podliczą 2500 zł. chory kraj…

  10. Jak ktoś liczył na to że zwiększając kwoty mandatów za jazdę po pijaku ,zmniejszy ich liczbę to jest po prostu głupi .A dlaczego ? A dlatego że pijany nie myśli o skutkach tego co robi bo jest pijany … proste i logiczne.Takze mandaty zasila kasę państwa ale liczby pijanych nie zmniejsza .. a przecież o to niby chodziło ….

    • Dziadek ze Slamsowa
      Ocena: 0

      Jacku – mandat zasili kasę Państwa dopiero wtedy jak zostanie zapłacony.
      Ciekawe, ilu z tych ukaranych jest w stanie zapłacić taki 2.5 tysięczny mandat