04/06/2026
690 680 960

Tajemnicze kontenery z bronią i amunicją na Podkarpaciu. MON zaprzecza, że należą do Wojska Polskiego

Na terenie aeroklubu w miejscowości Laszki na Podkarpaciu ujawniono osiem kontenerów zawierających uzbrojenie. Ministerstwo Obrony Narodowej stanowczo oświadczyło, że nie są one własnością Wojska Polskiego. Sprawą zajmują się służby podległe Prokuraturze Okręgowej w Przemyślu oraz MSWiA.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że kontenery z bronią i amunicją odnalezione w Laszkach nie mają związku z Wojskiem Polskim.

– Szanowni Państwo, informujemy, że znalezione w miejscowości Laszki na Podkarpaciu kontenery z amunicją i bronią NIE SĄ własnością Wojska Polskiego. Odpowiednie służby zabezpieczają miejsce i sprzęt – przekazano w oficjalnym komunikacie resortu.

Do zdarzenia doszło na terenie aeroklubu w Laszkach, w pobliżu granicy z Ukrainą. Jak podała telewizja Republika, na miejscu obecni są funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Żandarmerii Wojskowej oraz Policji. Według dziennikarzy stacji, w ośmiu kontenerach znajdują się znaczne ilości broni i amunicji, które wymagały natychmiastowego zabezpieczenia.

Zapytany o sytuację przez dziennikarzy TV Republika minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że odpowiednie służby prowadzą działania:

– Służby pracują nad tym, jest to sprawa, która jest znana, jest analizowana. Wszystko jest zabezpieczone – zaznaczył szef MON.

Jak poinformowało radio RMF FM, zabezpieczone kontenery zawierały m.in. systemy przeciwlotnicze. Znaleziska dokonali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, którzy działali na polecenie Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, wyjaśnia rozgłośnia. Postępowanie prowadzone jest na podstawie informacji uzyskanych od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kontenery nie są własnością ani Wojska Polskiego, ani żadnej innej państwowej służby. Według źródeł RMF FM, uzbrojenie miało zostać komercyjnie dostarczone przez prywatny podmiot na rzecz armii ukraińskiej. Obecnie trwa analiza dokumentów oraz szczegółowe ustalanie okoliczności, w jakich broń znalazła się na terenie Polski.

Ministerstwo Obrony Narodowej wskazało, że w tej sprawie wszelkie pytania powinny być kierowane do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji lub Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, która także zaangażowana jest w wyjaśnianie sprawy.

Odnalezienie kontenerów z bronią w pobliżu granicy z Ukrainą wywołało zaniepokojenie opinii publicznej, zwłaszcza w kontekście toczącej się wojny za wschodnią granicą. Służby zapewniają, że sytuacja jest pod pełną kontrolą, a teren został odpowiednio zabezpieczony.

26 komentarzy

  1. co rok to prorok
    Ocena: 27

    Tak sobie gdybam, czy broń miała być użyta podczas zamieszek? Mam na myśli zdenerwowanych braci, którym zabrano 800 plus i inne benefity przez złych Polaków?

    • Ocena: 16

      Najpierw transport min przeciwczołgowych, które trafiły do magazynu Ikei, teraz kontenery z amunicją na niestrzeżonym cywilnym lotnisku na Podkarpaciu. A nowych zamówień na czołgi i ich produkcję w kraju jak nie było, tak nie ma. MON w rękach PSL/Trzeciej Drogi
      Bezdroża polityki.

    • Też tak pomyślałem, że to może być sprawka upirdlińców. Robi się coraz ciekawiej

    • zaplecze sobie robią na polskiej ziemi…

    • Ocena: -1

      To naprawdę pojechałeś rządzącym, większymi idiotami nie można być, aby beneficjenci 800+ wykiwali rząd i coś takiego zorganizowali za ich plecami. Już prędzej mogłeś napisać, że przeciwnicy marszy np. 11 listopada zorganizowali coś więcej niż tylko kostki chodnikowe rzucane przez zamaskowanych policjantów w cywilu – w to by większość uwierzyła i miałoby sens.

  2. Ocena: 22

    „Służby zapewniają, że sytuacja jest pod pełną kontrolą, a teren został odpowiednio zabezpieczony.” pod jaką kontrolą? Te kontenery powinny być pod ciągłą kontrolą a nie dopiero gdy dziennikarze o nich napisali. Te zabezpieczyli, a może było ich 10 razy więcej i pozostałe są niezabezpieczone. To jak mogą pisać, że są zabezpieczone jak nie wiedzą skąd są i ile ich jest?

  3. Ocena: 18

    Jeśli nikt nie wie skąd się wzięlo na ziemi 8 kontenerów, każdy ważący po kilkanaście ton, nie małych rozmiarów, skąd i jak przyjechały to wcale się nie dziwię, że znalezienie 1 latajacej w powietrzu rakiety jest taaaakie trudne. Może jeśli ze stanowiska MON zniknie jeden Kamysz, to nikt się nie dopatrzy że czegoś-kogoś tu brakuje?

  4. ----------------------
    Ocena: 16

    masakra z nimi !!
    POKO tonie a ryży mówi tańczmy dalej
    ok!

  5. Ocena: 12

    Ktoś dał d*py, to fakt. A co wy głąby myślicie że towar z pomocą humanitarną i z demobilu z oficjalnie jest transportowany wojskowymi ciężarówkami?

  6. Ocena: 9

    TuSSk z całym swoim nierządem zaczyna tonąć w szambie.

  7. Ktoś wie, jaki to systemy?

  8. kupili na nasze i się nie przyznają

  9. Ocena: 4

    Czy kontenery mają jakieś oznakowanie i kto jest producentem broni? Za przemytem do Polski nielegalnych emigrantów stoi niemiecka policja a kto za tym stoi?

    • I tu masz odpowiedz na Trudne Pytanie
      Tak, są oznakowane dużymi żółtymi literami cyrylica na dachu kontrnerow,
      ze to broń dla ukrainy.

    • Ocena: 0

      I gdzie byli rodzice?

  10. Ocena: 1

    Dobrze , że chociaż Republika jest to przynajmniej dowiadujemy się prawdy.