Szybka reakcja policjantów z Lublina uratowała życie młodego mężczyzny
15:11 28-09-2025 | Autor: redakcja
Wczoraj wieczorem, tuż przed godziną 20.00, dyżurny V Komisariatu Policji w Lublinie otrzymał zgłoszenie o młodym mężczyźnie, który udał się do lasu. Istniało realne zagrożenie, że 20-latek targnie się na swoje życie. Natychmiast po odebraniu zgłoszenia uruchomiono procedury poszukiwawcze.
Do działań jako pierwsi włączyli się policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Lublinie. Funkcjonariusze szybko zlokalizowali zaginionego mężczyznę. Siedział on na ziemi w lesie i wymagał natychmiastowej pomocy medycznej. Mundurowi udzielili mu niezbędnego wsparcia i zdecydowali się przewieźć go radiowozem i wyjechali z lasu naprzeciw wezwanej karetce pogotowia. Dzięki temu udało się zaoszczędzić cenny czas.
Po przekazaniu 20-latka medykom, młody mieszkaniec Lublina został w asyście funkcjonariuszy przewieziony do szpitala. Tam udzielono mu dalszej, specjalistycznej pomocy. Cała akcja pokazuje, jak ogromne znaczenie ma szybka i właściwa reakcja służb. Dzięki zaangażowaniu i profesjonalizmowi policjantów z OPP nie doszło do tragedii. Mundurowi po raz kolejny potwierdzili, że ich dewiza „Pomagamy i chronimy” znajduje swoje odzwierciedlenie w codziennej służbie.
Pamiętajmy, że w sytuacji, kiedy potrzebujemy pomocy możemy zwrócić się do instytucji, które jej udzielą. Z naszymi problemami nie jesteśmy sami. Wokół nas są ludzie, którzy chcą i potrafią pomóc w różnych sytuacjach.
Gdzie szukać pomocy:
– Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym, infolinia 800 70 2222, centrumwsparcia.pl
– Antydepresyjny Telefon Zaufania 22 484 88 01, stopdepresji.pl
– bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Rzecznika Praw Dziecka, czynny całą dobę przez 7 dni w tygodniu – 116 111
lub dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Jakiś wysyp głupich pomysłów – albo przemyśli sprawę i da sobie spokój albo będzie próbował do skutku.
czasami siadają na ludziach żeby się udusili…
Na normalnych nie siadają a patoli to nie szkoda, dobrze że są bo mam dzięki nim robotę.
Kiedyś dla takich to przysyłali „bilet” do wojska, a kryzys szybko im mijał jak przyszło zamiatać szczoteczką do zębów plac apelowy. Po kilku dniach zaczynali kochać swoje dotychczasowe życie, a w duszy przepraszali cały świat, że na nie bluźnili.
Oczywiście. Bo w wojsku samobójstw przecież nie popełniają.
Na trudne czasy i nadchodzącą wojnę kraj potrzebuje mocnych ludzi a nie lamusów i płaczków.
Tylko Policja ze służb zasługuje na podwyżki.