Szpitale powiatowe na krawędzi. Rusza protest przeciw ograniczeniu finansowania
08:04 20-04-2026 | Autor: redakcja
W dniach 20–24 kwietnia 2026 roku odbędzie się ogólnopolski protest szpitali powiatowych pod hasłem „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”. Organizatorzy akcji podkreślają, że ich celem nie jest wystąpienie przeciwko pacjentom, lecz obrona bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców mniejszych miast i powiatów, dla których lokalne placówki pozostają podstawowym miejscem uzyskania pomocy medycznej.
Przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych od miesięcy wskazują, że obecny model finansowania ochrony zdrowia prowadzi wiele placówek do granicy wydolności. W ich ocenie problemem są nie tylko nierozliczone świadczenia za 2025 rok, lecz także ograniczanie finansowania nadwykonań oraz zbyt niskie wyceny procedur medycznych. W praktyce oznacza to, że znaczna część szpitali powiatowych kończy kolejne okresy rozliczeniowe ze stratami, a ich zadłużenie stale rośnie.
Szczególne obawy budzą zapowiedzi dotyczące dalszego ograniczania finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i rehabilitacji, a także zmiany zasad rozliczania badań diagnostycznych, takich jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, gastroskopia i kolonoskopia. Dyrektorzy szpitali zaznaczają, że po wyczerpaniu kontraktów każda kolejna procedura wykonywana jest poniżej realnych kosztów, co oznacza konieczność dopłacania do leczenia z już i tak napiętych budżetów placówek.
Zdaniem środowiska szpitali powiatowych skutki takiej polityki finansowej odczują przede wszystkim pacjenci. Ograniczanie środków na badania i leczenie ma prowadzić do wydłużania kolejek, późniejszego wykrywania chorób oraz pogorszenia rokowań. W wielu przypadkach pacjenci mogą zostać zmuszeni do korzystania z usług prywatnych albo do wielomiesięcznego oczekiwania na diagnostykę, która z medycznego punktu widzenia powinna zostać wykonana niezwłocznie.
Przedstawiciele placówek zwracają uwagę, że kryzys nie jest wyłącznie skutkiem pojedynczych decyzji administracyjnych, lecz wynika z wieloletnich zaniedbań systemowych. Wskazują na brak spójnej strategii dla szpitali powiatowych, niejasne zasady dotyczące zakresu świadczeń, które powinny być utrzymywane lokalnie, a także brak skutecznych mechanizmów rekompensujących wzrost kosztów wynagrodzeń, energii i materiałów medycznych. W efekcie zarządzanie szpitalami coraz częściej sprowadza się do bieżącego godzenia wypłat dla personelu, opłat za media i konieczności utrzymania dyżurów oraz podstawowej diagnostyki.
Protestujący podnoszą również problem możliwej likwidacji lub obniżenia współczynników korygujących, które dotychczas stanowiły ważny element wsparcia dla szpitali zakwalifikowanych do poszczególnych poziomów systemu zabezpieczenia świadczeń. Ich zdaniem odebranie tych instrumentów jeszcze bardziej pogłębi niedofinansowanie placówek i osłabi stabilność działania lokalnych oddziałów.
Organizatorzy protestu podkreślają, że nie zgadzają się na sytuację, w której o tempie diagnozy i leczenia pacjenta decyduje nie wiedza lekarza i potrzeba zdrowotna, lecz limit zapisany w kontrakcie. Domagają się uczciwego finansowania wykonanych świadczeń, realnej wyceny badań diagnostycznych oraz rozpoczęcia poważnej debaty o przyszłości szpitali powiatowych i całego publicznego systemu ochrony zdrowia.
Zapowiadany tydzień protestu ma być sygnałem ostrzegawczym zarówno dla decydentów, jak i opinii publicznej. Szpitale powiatowe przekonują, że bez szybkich zmian organizacyjnych i finansowych dalsze funkcjonowanie wielu placówek stanie pod znakiem zapytania. A to oznacza, że zagrożone może być nie tylko bezpieczeństwo samych szpitali, lecz także realny dostęp pacjentów do leczenia blisko miejsca zamieszkania.
Stanowisko OZPSP w sprawie protestu szpitali powiatowych przeciwko ograniczaniu finansowania

70% środków finansowych idzie na wynagrodzenia dla lekarzy i pielęgniarki czy to normalne ?
Bardzo normalne.
do roboty nie spać na dyżurach i zapłacić za wykształcenie w takiej wysokości jak na zachodzie
Trzeba było studiować medycynę 😎😁
2/3 studentów medycyny to dzieci lekarzy załatwiane studia po znajomości i z polecenia jak by przyszła weryfikacja wiedzy według standardów europejskich nie nadaje się do niczego
Lekarze zarabiają po 35-40000 miesięcznie i oni chcą żeby to wszystko dobrze działało
Chyba z jednej roboty, a mają ich kilka
Kto ci to powiedział🤨 Gdzie tyle zarabiają🤨
Poczytaj w necie ile zarabia lekarza na SORze
W necie to jest wszystko,takie bajki,że hej. Podaj konkret😁 Kaczyński też dezinformował,że Magyer upiekł psa w piekarniku🤣🤣🤣🤣🤣
Taki chociażby taki lekarz pediatra który w przychodni przy szpitalu na fundusz przyjmuje kilka godzin dziennie, do tego w Luxmedzie 2h , a po godzinach w domu sobie za 150zl /os. (łyknie 4-5 osoby i wystarczy).
Zofia- szkoda,że nie upiekł Ciebie byłoby jedno nieszczęście mniej ..!
Na wsie powrócą znachorki, babki zielarki, szeptuchy.
A każdy kolejny polskojęzyczny rząd powie, że znowu trza podnieść składkę na NFZ. To uzdrowi system.
Powrócą znachorki, babki zielarki, szeptuchy. a i cołaskabiorcy zarobią „co swoje”, bo nie wszystkim chce się modlić, wielu woli zapłacić za skomlenie o zdrówko do Boga.
W ramach abonamentu RTV wprowadzić do ramówki seanse uzdrowicielskie Kaszpirowskiego.
17 miesięcy czekania na operację w kolejce przy stanie zapalnym, 8 lat czekania na właściwą diagnozę, tak działa służba zdrowia w pl, chodziłam też prywatnie i co ? I nic, tak to wygląda w rzeczywistości
Trzeba było polecieć do USA🖖 tam by ci na pewno pomogli😁
…za mało posypałaś, za jajka już nic nie załatwisz
Tak zabija nas obecna władza. PO cichutku, spokojnie konajcie w szpitalu a władza i członkowie pedofili obywatelskiej sami się wyżywią i wyleczą.
„Mnie paznokieć z palca zszedł” jak śpiewał Perfect i już jeden z drugim gotów porwać karetkę pogotowia i pędzić na ostry dyżur, wparowując wprost na salę operacyjną bez kolejki, bo „z drogi śledzie bo król jedzie”.
Nawet jak zabraknie na NFZ, to przecież ludzie zawsze znajdą sposób na obejście systemu. Można się umówić prywatnie. Mniej zaradni, biedni, najwyżej nie doczekają terminu na NFZ. Słabi muszą zginąć. Najważniejsze, że nie zabraknie na TVP w likwidacji, ile to w tym roku dostaną? 4 miliardy? Uśmiechnijcie się, brygada! Najważniejsze, że już PiS nie rządzi!
Za nadprogramową pracę płaci się co najmniej jak w umowie, a tu szpitale mają dostawać 50%.
Wyborcy PSL, PO wasz rząd naraża was na utratę życia. Za PiS mimo pandemi, wybuchu wojny, Putininflacji takich sytuacji nie było. Szykują nam prywatyzację szpitali. I wtedy za dobę w szpitalu zapłacisz 2000 zł. Lub umrzesz w domu. Zamiast gapić się w TVN, neo TVP pomyśl o swoim i najbliższych życiu.
Teraz władza o wszystko obwinia zbyt wiele zarabiających lekarzy. tak zarabiają zbyt wiele bo jest ich mało i niestety to oni decydują. Ale nakłady na s z rosną a sytuacja jest beznadziejna. Czyli gdzieś kasa na szpitale znika i najpewniej kumple z KO dzielą się nią. Inaczej byłoby conajmniej jak do 2023. Nie było idealnie, ale nie brakowało na bieżące wydatki. Kolejki były, ale owiele krótsze. Czyli władza, aby móc okradać nas skłóca nas z lekarzami i ma być kolejna wojna a Tusk umyje swoje brudne łapska.