Świdnik: autobus wjechał na przejazd kolejowy przy zamykających się rogatkach. Sprawa trafiła na policję
10:53 26-02-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek, 19 lutego, chwilę po godzinie 15:00. Autobus linii nr 5, jadący w kierunku Lublina, wjechał na przejazd kolejowo-drogowy w chwili nadawania czerwonego sygnału świetlnego oraz sygnału dźwiękowego. W pojeździe znajdowało się trzech pasażerów.
Nagranie z monitoringu udostępnione przez Polskie Linie Kolejowe S.A. pokazuje moment, w którym autobus wjeżdża na przejazd mimo rozpoczętej procedury zamykania rogatek. Jak podkreślono, kierowca naraził nie tylko pasażerów pojazdu, ale również siebie oraz obsługę nadjeżdżającego pociągu towarowego. Polskie Linie Kolejowe S.A. przekazały materiał wideo z monitoringu policji.
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Lublinie poinformowało, że przeprowadziło rozmowę z kierowcą. Ten twierdził, że w momencie wjazdu na przejazd nie było nadawanego czerwonego światła. Autobus zatrzymał się na drodze, a nie bezpośrednio na torach, po czym kierowca zdołał opuścić przejazd pomiędzy rogatkami.
– Był to autobus linii nr 5, który jechał w kierunku Lublina. Sytuacja miała miejsce w czwartek 19 lutego br., chwilę po godzinie 15:00, a w autobusie było trzech pasażerów. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale sytuacja była poważna i wymagała wyjaśnienia. Rozmawialiśmy z naszym kierowcą, który twierdził, że w momencie wjeżdżania na przejazd nie było nadawane czerwone światło. Autobus zatrzymał się na drodze, nie bezpośrednio na torach i kierowca zdołał wyjechać między rogatkami. Jednak z uwagi na to, że sytuacja była bardzo niebezpieczna, jeszcze w miniony piątek sprawę zgłosiliśmy na policję. Wobec kierowcy zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe, możliwe jest nawet zwolnienie z pracy. Nasza reakcja jest tu stanowcza i konkretna, i nie ma przyzwolenia na takie zachowania. Jesteśmy miejskim przewoźnikiem, który ma bezpiecznie wozić naszych pasażerów – informuje nas Weronika Opasiak rzecznik prasowy MPK Lublin.
Ci co jeżdżą przez ten przejazd to doskonałe wiedzą, że czerwone światła czy włączone czy nie wyglądają tak samo. Tylko po zmroku są widoczne. W dzień przy słonecznej pogodzie nic nie widać.
dodatkowo dojazd jest po łuku, zależy jak jest ustawiony sygnalizator w stosunku do przebiegu ulicy, to też może być ciekawe
Kiedyś był tam dróżnik ale już go tam nie ma od niedawna .
Zmień okulistę! Na nagraniu widać dokładnie i wyraźnie jak światło czerwone miga na przemian.
A skoro kierowca zdecydował się wjechać na przejazd to czemu chwilę w czesniej zatrzymuje się?
zatrzymanie się to naturalny odruch. od czasu migania długo szlaban się zamykał. mogło się coś zepsuć bo widać z drugiej strony
Na terytorium świdnika koło Lublina czas płynie inaczej. Gdyby nie dary dla dej dejów pociąg z opakowaniami zwrotnymi by nie jechał i nie było by problemu. Stop szaleństwu dawactwa !
Co za bzdury gadasz. Światła widoczne na filmiku są skierowane na południe i bardzo wyraźnie widać jak zaczynają świecić. Kierowca autobusu miał światła od północy w cieniu.
Wyjeżdżając ze Świdnika słońce operuje w sygnalizator i tu jest bezpieczniej bo wydaje się, że świeci prawie zawsze. Wjeżdżając do miasta słońce swieci prosto w oczy. W słońcu, które nas oslepia jest sygnalizator.
I wjeżdżając do miasta słońce zawsze świeci prosto w oczy bez względu na porę dnia?
Prawa fizyki w tym miejscu działają w jakiś inny sposób znany tylko dla ciebie?
w tym właśnie dniu bałwanie była słoneczna pogoda
To jak bałwanie jest słoneczna pogoda to można po tym przejeździe kolejowym poruszać się również na czerwonym świetle?
Gdzie tak jest napisane?
Co to wogóle jest za tłumaczenie?
jechał na południe , nie wiem jak te nowe światła świecą pod Słońce ?
czy są dostatecznie widoczne przy oślepiającym słoneczku
ty widzisz , masz Słońce w plecy…
To kierowca autobusu i jego przepisy nie obowiązują a co dopiero światło czerwone Na rondzie przy zamku w Lublinie nagminnie jadą w lewo ze środkowego na wprost Oni mają inny kodeks drogowy
Nie tylko pod Zamkiem (choć tam to nagminne – startują na Tysiąclecia i zamiast zmienić pas na lewy, biją ze środkowego w lewo, a jadąc od Ruskiej zieloną strzałkę traktują jak zielone).
Polecam też skrzyżowanie Krakowskiego z Wieniawską – nie dość, że wjeżdżają na czerwonym, to jadący w Lipową często blokują wyjazd z Wieniawskiej, a jadący od Racławickich przejście dla pieszych przez Krakowskie, albo Plac Bychawski w godzinach szczytu.
Wszyscy na „późnopomarańczowym”.
Gdyby tam postawić rejestrator wjazdu na czerwonym, to po dwóch tygodniach MPK musiałoby ciąć kursy z powodu braku kierowców.
I co im zrobisz. Kierowców brakuje więc nawet jak za ten manewr go zwolnią to za parę miesięcy po cichu przyjmą z powrotem.
pojdzie bez laski gdzie indziej
Kierowca autobusu po pracy porusza się osobówką.
Zerowe zagrożenie. To nie menel z rowerem, ani człowiek przechodzący na czerwonym przy zerowym ruchu.
Wszystkich samochodzistów sygnalizacja świetlna oraz inne przepisy nie obowiązuję.
Nie bez powodu rejestratory wjazdu na czerwonym nie działają. Nie bez powodu policja nie zwraca uwagi na np. nieprawidłowe parkowanie czy szereg innych wykroczeń.
Priorytetem w poprawie bezpieczeństwa jest mandatowanie rowerowych meneli oraz dzieci jeżdżących parami na hulajnodze. To jest stwarzanie zagrożenia, a nie wjazd na czerwonym.
Franiu, kierowca to ateista albo mohamed, zrobił na złość katolom i zignorował znak G-3 nazywany „krzyżem św. Andrzeja”.
Franio uważa, że znaki drogowe A-5 i A-6a, a szczególnie G-3 powinny zniknąć z przestrzeni publicznej.
Zafodowiec… a osoba która doprowadziła mpk do takiego stanu że nie ma nawet myślących kierowców, w nagrodę poszła do ratusza. Nie panie fulara?
Ale tak mała firma ma trzech rzeczników prasowych, a każda nic nie wie!
A ja najbardziej lubię jak panowie kierowcy z MPK, myśląc że wszystko im można, włączają się do ruchu z zatoki bez kierunkowskazów, nie patrząc czy nie zajeżdża komuś drogi. A jak już włączają kierunek to najczęściej w momencie gdy są jednym kołem na pasie ruchu.
A ja najbardziej lubię, jak kierowcy przyspieszają na widok kierunkowskazu autobusu chcącego wyjechać z zatoki. Chociaż z radością muszę przyznać, że jest dużo więcej uprzejmych w tym temacie, niż jeszcze dwa lata temu. I jest to miłe. Dzięki Wam za to. Może i pozostali dojrzeją do tego?
Autobus, to nie osobówka, on ciągle przyspiesza i hamuje. Spokojnej jazdy prawie niema.
Bronić kolegi za wjazd na ten przejazd nie będę, bo chyba mógł poczekać jak już się zatrzymał. Sam przejazd, to jakaś pomyłka. Żeby go pokonać trzeba podnieść autobus na Max i powoli się przetaczać, by nie uszkodzić autobusu. Być może dlatego się zatrzymał, by podnieść autobus?
A Ci piesi którzy przechodzili na czerwonym? Oni nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności?
Autobus miejski, który wjeżdża na czerwonym, gdy ono już się pali, to częsty widok.
2-3 nawet osobówki przejeżdżające na czerwonym nikogo juz nie dziwią …
A kiedy korzystałeś ostatnio z autobusu miejskiego?
A jechałeś w autobusie miejskim, który hamował awaryjnie lub chociaż mocno?
Myślę,że nie. Miałbyś napewno większą wiedzę i nie zadawalbyś jałowych pytań.
Ile autobusów przejeżdża na czerwonym przez skrzyżowanie Zemborzycka-Kunickiego?
Zdarza sie i najlepszym, pewnie napiety grafik i jechal. Najwazbiejsze ze nic sie nie stalo, piwinnna byc reprymenda i tyle, nie zwalniac, a dac jeszcze podwyzke ze nie spanikowal.
Dokladnie
Co to za rogatki,że można przejechać🤨
Jak widać bardzo dobre. Nie ma bariery psychicznej związanej z wyłamaniem rogatek.
Tak policja najważniejsza do poinformowania do ratusza i zdtim powinni wpaść i sprawdzać gdzie pieniądze jakiem uciekają. Zresztą juz jest afera. A fujara będzie kandydatem na prezydenta bo Żuk juz nie może i i tak pójdziecie na niego głosować mimo dzisiejszych narzekań
Żal pupę ściska to przyjmijcie się do MPK to też będziecie na czerwonym jeździć znając życie to i tak każdy z komentujących nagminnie łamie przepisy