05/06/2026
690 680 960

Strażak w czasie wolnym uratował dziecko nad zalewem w Zamościu

W czasie wolnym od służby strażak z Zamościa uratował życie dziewczynki, która znalazła się w niebezpieczeństwie nad wodą. Jego szybka i zdecydowana reakcja udowodniła, że gotowość do niesienia pomocy nie zna godzin pracy.

6 września 2025 roku st. ogn. Łukasz Sowa, kierowca-ratownik w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej w Zamościu, wykazał się wyjątkową postawą, ratując życie dziewczynki. Do zdarzenia doszło nad zamojskim zalewem, gdzie strażak wypoczywał poza godzinami służby. Dziewczynka przebywała pod opieką swojej babci, kiedy wiatr zniósł ją na dmuchanym flamingu na głębszą część akwenu. W pewnym momencie dziecko zaczęło wołać o pomoc. Sytuację natychmiast zauważył Łukasz Sowa, który bez wahania ruszył z pomocą.

Gdy strażak dopłynął do dziewczynki znajdującej się na flamingu, ta zeskoczyła do wody i zaczęła tonąć. Łukasz w porę złapał dziecko i razem z nim dopłynął bezpiecznie na brzeg. Dzięki szybkiej reakcji strażaka dziewczynce nic się nie stało.

To kolejny przykład właściwej i godnej naśladowania postawy ratowników, którzy nawet w czasie wolnym od służby są gotowi nieść pomoc potrzebującym. Działania Łukasza Sowy potwierdzają, że odwaga i profesjonalizm strażaków nie ograniczają się jedynie do godzin pracy, a szybka reakcja może uratować życie.

Jeden komentarz

  1. Pływała na flamingu, zeskoczyła z niego dopiero gdy pan do niej podpłynął, może się jego wystraszyła?

Dodaj komentarz