11/06/2026
690 680 960

Stojące w salonie samochodowym auto wezwało służby ratunkowe (zdjęcia)

Strażacy oraz policjanci zostali zaalarmowali o wypadku. Zgłoszenie pochodziło z salonu samochodowego.

W sobotę około godziny 17:20 służby ratunkowe zostały powiadomione o wypadku na wyjeździe z Lublina w kierunku Kraśnika. Na miejscu interweniowały dwa zastępy straży pożarnej oraz policja.

Zgłoszenie pochodziło z automatycznego systemu alarmowania, jaki montowany jest w nowych autach. Jak się okazało sygnał pochodził z kompleksu salonów samochodowych zlokalizowanych w rejonie skrzyżowania z ul Jana Pawła II.

Żadnego zdarzenia w ruchu drogowym nie potwierdzono. Wszystko wskazuje na to, że alarm został uruchomiony przypadkowo. Zwłaszcza, że obiekt był już zamknięty.

(fot. lublin112.pl)

20 komentarzy

  1. Subaru czy Kia?

  2. Ocena: 0

    Pracownicy tak tarmosili się na tylnym siedzeniu, że auto myślało, że wypadek axaxaxa

  3. Ocena: 0

    Kto zapłaci za nieuzasadnione wezwanie służb? Eurosojuz narzucający instalację tych systemów; właściciel salonu (i pojazdu); czy może klient który kupi to auto?

    • Ocena: 0

      nie zadawaj g… pytań, przecież wiesz dobrze że zapłacą jak zwykle za wszystko podatnicy…

  4. Ocena: 0

    Ta sobota należy do Igi Świątek !!!

  5. Русский тролл
    Ocena: 0

    Technika samochodowa zamiast iść w gore to w dół.

  6. Ocena: 0

    insaiyanin ,a słyszałeś zeby w tym kraju ktokolwiek kiedykolwiek zapłacił za jakieś nieuzasadnione wezwanie służb ? Polska to bogaty kraj ,stać nas na takie niuzasadnione wyjazdy do kotków na drzewach ,czy urojeń starych pierdzieli calymi dniami siędzącymi w oknach

  7. stary szybki i wściekły
    Ocena: 0

    Jeśli nie macie pojęcia o systemach wczesnego powiadamiania o zdarzeniach we współczesnych autach, to się nie wypowiadajcie. Każde auto jest teraz wyposażone w moduł tzw. BTA który śledzi pojazd po gps . Ten moduł automatycznie powiadamia służby ratunkowe w przypadku kolizji, jednak istnieje również opcja powiadamiania na żądanie dedykowanym klawiszem np. w sytuacji szczególnej np. zasłabnięcie kogoś z podróżujących. System działa po wciśnięciu odpowiedniego guzika i bazuje na połączeniu telefonicznym z lokalizacją położenia . Po aktywacji połączenia nawet jeśli nie ma odpowiedzi ze strony podróżujących w aucie, są wysyłane wszystkie służby ratownicze . Pytanie tylko w jakich okolicznościach doszło do nawiązanie połączenia, bo klawisz sam się nie wcisnął

    • Faktycznie, w sytuacji szczególnej wypada powiadomić służby poświęconym klawiszem.

  8. Hahaha…służby jadą bez weryfikacji zgłoszenia?????

    • Ocena: 0

      polscy podatnicy są bardzo bogaci i stać ich na wycieczki „służb” ….

    • Ocena: 0

      Nie po to jest taki system żeby potrzeba była weryfikacja, jak ktoś się rozbije w ciemnym lesie w środku nocy gdzie przez godzine nie jedzie żadne auto to taki system może mu uratować życie.

  9. garkotłuk ze Złojca
    Ocena: 0

    citroen to Al krasnicka stawiam na na jakiś odłam PISuarów , a niby kto inny cos może na tym świecie spierdo…….lić

  10. Ocena: 0

    Kolego garkotłuk ze Złojca nie pisz źle o pis×××ach bo Zbyszek Cie przymknie i będziesz się tłumaczyć wróciły czasy komuny.!