04/06/2026
690 680 960

Śmiertelny wypadek w Kostrach. 47-latek tymczasowo aresztowany

Zatrzymany przez parczewskich policjantów 47-latek, po tym jak spowodował śmiertelny wypadek i uciekł z miejsca nie udzielając pomocy, został wczoraj tymczasowo aresztowany przez sąd. Sprawca był pijany, nie posiadał uprawnień do kierowania i miał aktywny zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek, 1 grudnia, późnym popołudniem w miejscowości Kostry w powiecie parczewskim, na drodze wojewódzkiej nr 813, na pasie w kierunku Parczewa. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem marki Ford, na prostym odcinku drogi najechał na tył skutera marki Peugeot, którym kierował 46- latek, następnie oddalił się z miejsca nie udzielając pomocy poszkodowanemu. W wyniku zdarzenia mężczyzna uderzył w drzewo i pomimo udzielonej pomocy medycznej jego życia nie udało się uratować.

– Parczewscy kryminalni pod nadzorem Prokuratury szczegółowo ustalili okoliczności tego tragicznego wypadku. Jeszcze tego samego wieczora zebrany materiał dowodowy pozwolił na zatrzymanie 47 – letniego mieszkańca Parczewa. Okazało się, że mężczyzna kierując Fordem znajdował się w stanie nietrzeźwości, badanie wykazało ponad 1,5 promila alkoholu, ponadto nie posiadał uprawnień do kierowania, zaś w systemach widniała informacja dotycząca aktywnego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – informuje młodszy aspirant Ewelina Semeniuk z parczewskiej Policji.

Mężczyzna odpowie za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, kierowanie w stanie nietrzeźwości, ucieczkę i nieudzielenie pomocy. W czwartek, 4 grudnia, sąd przychylił się do złożonych wniosków i zastosował wobec 47-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.

– W toku prowadzonych czynności zatrzymano również pasażera, który podróżował fordem w chwili wypadku. Okazał się nim 43-latek z Parczewa. Śledczy postawili mężczyźnie zarzuty poplecznictwa, a prokurator zastosował w stosunku do niego środek nie izolacyjny w postaci dozoru Policji połączonego z zakazem opuszczania kraju. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności – dodaje młodszy aspirant Ewelina Semeniuk.

9 komentarzy

  1. 20 lat, jeszcze powinien w pierdlu tyrać na dzieci, które osierociła ofiara.

  2. Chyba ten zakaz nie był jednak aktywny bo prowadzil

  3. Ocena: 2

    Tylko utylizacja takiego odpadka. Żadnej taryfy ulgowej.

  4. Przyjmują już nawet dzieci do policji?

    • Ocena: 7

      wiesz coś się jednak zmienia i stare komuchy milicyjne zaczynają wymierać w zamian mam nadzieję, że idzie lepsze jutro z młodymi silnymi ludźmi – nieskażonymi toksycznym systemem

    • Ocena: 1

      Idź, zapytaj. Może cię przyjmą :))

  5. Zwykły SPOŁECZNY ŚMIEĆ

  6. To jakaś pomyłka.
    Jak miał aktywny zakaz, to przecież nie mógł prowadzić.
    A nie, czekaj…

Dodaj komentarz