04/06/2026
690 680 960

„Śmieciarz Roku” w Sitnie. Sprawca porzucił odpady przy przystanku i zostawił własne dokumenty

Pięć worków z częściami samochodowymi porzuconych pod wiatą przystankową w Sitnie przy DK19 trafiło do PSZOK w Borkach. Podczas segregacji pracownicy gminy znaleźli wśród odpadów dokumenty, które mogą wskazywać właściciela pojazdu. Sprawą zajmą się organy ścigania.

Odpady przy przystanku w Sitnie

Gmina Borki poinformowała o nietypowym zdarzeniu, do którego doszło 11 maja pod wiatą przystankową w Sitnie, przy drodze krajowej nr 19. Nieznana osoba pozostawiła tam pięć dużych worków ze śmieciami, wykorzystując przestrzeń publiczną jako nielegalne miejsce składowania odpadów.

Jak przekazano w komunikacie, sprawa otrzymała ironiczne miano nagrody „Śmieciarz Roku”, która — według gminy — „wędruje do Pana Tadeusza”. Urzędnicy nie kryli przy tym, że sposób działania sprawcy był wyjątkowo nieprzemyślany.

— Mówi się, że zbrodnia doskonała nie istnieje, ale to, co wydarzyło się 11 maja pod wiatą przystankową w Sitnie (DK19), zasługuje na specjalne wyróżnienie w kategorii: Jak najszybciej dać się złapać — przekazała Gmina Borki.

W workach były części samochodowe

Na porzucone odpady natrafili pracownicy Urzędu Gminy podczas rutynowego objazdu dróg. Worki zostały uprzątnięte i przewiezione do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Borkach.

Po ich otwarciu okazało się, że nie są to zwykłe odpady komunalne. W środku znajdowały się elementy pochodzące z samochodu Toyota Corolla. Były to m.in. części tapicerki, plastiki wewnętrzne, radio samochodowe oraz dwie opony.

Sprawca zostawił „wizytówkę”

Największe zaskoczenie przyniosła dalsza segregacja odpadów. W jednym z porzuconych elementów, schowku samochodowym, pracownik gminy znalazł dokumenty. Był tam dowód rejestracyjny Toyoty Corolla, ubezpieczenie OC oraz ulotka stacji demontażu pojazdów.

— Sprawca zostawił wizytówkę — wskazała gmina, podkreślając, że odnalezione materiały pozwoliły ustalić dane właściciela pojazdu, mieszkańca powiatu białostockiego.

Kompletna dokumentacja, w tym zdjęcia, kopia dowodu rejestracyjnego oraz raport z bazy, została przekazana organom ścigania. Celem jest wyjaśnienie sprawy i ukaranie osoby odpowiedzialnej za nielegalne porzucenie odpadów.

Za porzucenie odpadów grożą kary

Gmina przypomina, że wyrzucanie części samochodowych w miejscach publicznych jest nielegalne. Tego typu odpady wymagają odpowiedniego postępowania i specjalistycznej utylizacji.

Porzucenie ich przy przystanku autobusowym nie tylko zaśmieca przestrzeń publiczną, ale może również stwarzać zagrożenie dla środowiska. Sprawca musi liczyć się z konsekwencjami finansowymi.

Jak podsumowali urzędnicy, może to być „najdroższa wizyta na przystanku w Sitnie” w życiu osoby odpowiedzialnej za pozostawienie worków.

Źródło: Gmina Borki

5 komentarzy

  1. Ocena: 17

    Jechał 200 km aby podrzucić odpady? Coś mi się zdaje, że Tadeusz wskaże jakiegoś tubylca, który nabył od niego tego strucla.

    • Dokładnie , ale wyroki fajnie się wydaje a przeprosiny już nie bardzo .

  2. Ocena: 3

    Ale znajdą typa jak zezlomował auto hehe inteligent

  3. pisior

  4. Ocena: 0

    kolejny PISuar ukarany

Dodaj komentarz