„Śmieciarz Roku” w Sitnie. Sprawca porzucił odpady przy przystanku i zostawił własne dokumenty
14:37 15-05-2026 | Autor: redakcja
Odpady przy przystanku w Sitnie
Gmina Borki poinformowała o nietypowym zdarzeniu, do którego doszło 11 maja pod wiatą przystankową w Sitnie, przy drodze krajowej nr 19. Nieznana osoba pozostawiła tam pięć dużych worków ze śmieciami, wykorzystując przestrzeń publiczną jako nielegalne miejsce składowania odpadów.
Jak przekazano w komunikacie, sprawa otrzymała ironiczne miano nagrody „Śmieciarz Roku”, która — według gminy — „wędruje do Pana Tadeusza”. Urzędnicy nie kryli przy tym, że sposób działania sprawcy był wyjątkowo nieprzemyślany.
— Mówi się, że zbrodnia doskonała nie istnieje, ale to, co wydarzyło się 11 maja pod wiatą przystankową w Sitnie (DK19), zasługuje na specjalne wyróżnienie w kategorii: Jak najszybciej dać się złapać — przekazała Gmina Borki.
W workach były części samochodowe
Na porzucone odpady natrafili pracownicy Urzędu Gminy podczas rutynowego objazdu dróg. Worki zostały uprzątnięte i przewiezione do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Borkach.
Po ich otwarciu okazało się, że nie są to zwykłe odpady komunalne. W środku znajdowały się elementy pochodzące z samochodu Toyota Corolla. Były to m.in. części tapicerki, plastiki wewnętrzne, radio samochodowe oraz dwie opony.
Sprawca zostawił „wizytówkę”
Największe zaskoczenie przyniosła dalsza segregacja odpadów. W jednym z porzuconych elementów, schowku samochodowym, pracownik gminy znalazł dokumenty. Był tam dowód rejestracyjny Toyoty Corolla, ubezpieczenie OC oraz ulotka stacji demontażu pojazdów.
— Sprawca zostawił wizytówkę — wskazała gmina, podkreślając, że odnalezione materiały pozwoliły ustalić dane właściciela pojazdu, mieszkańca powiatu białostockiego.
Kompletna dokumentacja, w tym zdjęcia, kopia dowodu rejestracyjnego oraz raport z bazy, została przekazana organom ścigania. Celem jest wyjaśnienie sprawy i ukaranie osoby odpowiedzialnej za nielegalne porzucenie odpadów.
Za porzucenie odpadów grożą kary
Gmina przypomina, że wyrzucanie części samochodowych w miejscach publicznych jest nielegalne. Tego typu odpady wymagają odpowiedniego postępowania i specjalistycznej utylizacji.
Porzucenie ich przy przystanku autobusowym nie tylko zaśmieca przestrzeń publiczną, ale może również stwarzać zagrożenie dla środowiska. Sprawca musi liczyć się z konsekwencjami finansowymi.
Jak podsumowali urzędnicy, może to być „najdroższa wizyta na przystanku w Sitnie” w życiu osoby odpowiedzialnej za pozostawienie worków.
Galeria zdjęć
Jechał 200 km aby podrzucić odpady? Coś mi się zdaje, że Tadeusz wskaże jakiegoś tubylca, który nabył od niego tego strucla.
Dokładnie , ale wyroki fajnie się wydaje a przeprosiny już nie bardzo .
Ale znajdą typa jak zezlomował auto hehe inteligent
pisior
kolejny PISuar ukarany