01/08/2026
690 680 960

Służby wróciły na miejsce upadku rosyjskiej rakiety. Szukają ważnego elementu

Choć miejsce upadku rosyjskiej rakiety w Tarnawie Kolonii zostało już przekazane właścicielowi, śledczy ponownie pojawili się na miejscu. Okazało się, że wśród zabezpieczonych szczątków brakuje jednego z istotnych elementów pocisku. Do jego odnalezienia sprowadzono specjalistyczny sprzęt.

Po wybuchu rosyjskiej rakiety w czwartek, 30 lipca, w miejscowości Tarnawa Kolonia przez cały dzień, aż do godzin wieczornych, na miejscu pracowały służby. W działania zaangażowano wiele osób. Głównym celem było zabezpieczenie szczątków obiektu, które – jak już informowaliśmy – były rozrzucone na znacznej powierzchni.

Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej przeczesali teren o powierzchni około 3 kilometrów kwadratowych. Jak poinformował później prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie, zabezpieczono liczne odłamki, w tym kluczowe elementy, takie jak elektronika i układ napędowy. To pozwoliło ustalić, że w Tarnawie Kolonii spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Śledczy ustalili również, że została wyprodukowana w drugim kwartale 2026 roku w zakładzie zlokalizowanym w obwodzie moskiewskim.

Po zakończeniu działań lej po wybuchu został zasypany, a teren przekazano właścicielowi. Okazuje się jednak, że dziś na miejsce ponownie wróciły służby. Prokurator Marcin Kozak wyjaśnia, że oględziny zabezpieczonych elementów wykazały brak jeszcze jednego istotnego fragmentu, który śledczy postanowili odnaleźć. Nie zdradzają jednak, o jaki element dokładnie chodzi, zapewniając jednocześnie, że nie stanowi on żadnego zagrożenia.

Już w piątek otrzymywaliśmy sygnały od mieszkańców, którzy licznie przychodzili na miejsce zdarzenia, że w okolicy nadal znajdują pozostałości po rakiecie. Prokuratura apelowała wówczas, aby wszelkie odnalezione elementy przekazywać policjantom.

Poszukiwany fragment najprawdopodobniej wciąż znajduje się na miejscu. Wszystko wskazuje na to, że zalega pod ziemią i to na znacznej głębokości. Dlatego podjęto decyzję o rozszerzeniu obszaru poszukiwań i sprowadzeniu cięższego sprzętu diagnostycznego.

Istnieje bowiem ryzyko, że standardowe wykrywacze metalu okażą się w tym przypadku nieskuteczne. Działania mają potrwać przez cały dzień, a jeśli nie przyniosą rezultatu, będą kontynuowane również jutro.

8 komentarzy

  1. Ocena: 9

    Na mjescu właściciela pogonilbym cholote,przecież oddali pole i to bez odszkodowania,jedzta se na ukraine szukac

  2. Służby niuech sie ze wstydu zapadną w tym leju

  3. Ocena: 4

    Ukraińcy eksperci ustalili ruska rakieta z dużym materiałem wybuchowym,trzeba bardziej wspierać militarnie i finansowo Ukrainę,bo oni nas chronią strącają wszystko,to jedno przyleciało .Czemu to Trump boi się przekazać Ukrainie różne rodzaje technologii produkcji broni np Patriotów rakiet

  4. Donald Kaczyński
    Ocena: 4

    Kiedyś szukało się dziury w całym. Dzisiaj całego w dziurze.

  5. a za to co wydeptali i to MON zdecywał ,że nie zastrzelił rakiety czyli MON winny a nie ubezpieczyciel

  6. W pośpiechu zasypywali to teraz będą kopać🤭

  7. Ocena: 1

    Ciekawe kto zapłaci rolnikowi za zniszczone uprawy. Na pewno zostanie sam z lejem w polu.

  8. Szukajcie a znajdziecie
    Ocena: 0

    Szukają jakiegoś ważnego dzyndzla od rakiety.

Dodaj komentarz