Seniorka z Chełma straciła oszczędności po rozmowie z fałszywym pracownikiem banku
09:14 15-11-2025 | Autor: redakcja
Chełmscy policjanci prowadzą postępowanie w sprawie kolejnego zgłoszenia dotyczącego oszustwa metodą na fałszywego pracownika banku. Do komendy zgłosiła się 81-letnia mieszkanka miasta, która poinformowała, że podczas rozmowy telefonicznej uwierzyła osobie podszywającej się pod przedstawiciela jej banku. Jak wynika z jej relacji, rozmówca przekonywał, że ktoś próbuje zaciągnąć na nią kredyt, a zgromadzone środki finansowe są zagrożone. Aby rzekomo je zabezpieczyć, seniorka miała wypłacić gotówkę z własnego konta i wpłacić ją na „bezpieczny rachunek”.
W trakcie rozmowy kobieta była cały czas instruowana przez fałszywego konsultanta. Pod wpływem presji i przekonania, że działa w trosce o swoje finanse, udała się do placówki bankowej, gdzie wypłaciła 30 tysięcy złotych. Następnie, zgodnie z poleceniami rozmówcy, wykorzystała wskazany wpłatomat, aby przekazać część pieniędzy. Dopiero po pewnym czasie zaczęła nabierać podejrzeń, że sytuacja może być elementem przestępczego procederu. Zaniechała dalszych działań i zakończyła rozmowę, jednak do tego momentu zdążyła stracić ponad 11 tysięcy złotych.
Policja podkreśla, że schemat działania oszustów jest wciąż udoskonalany, a ich celem jest wywołanie silnych emocji oraz presji czasu. Przestępcy najczęściej informują o rzekomym zagrożeniu środków finansowych lub nieautoryzowanej próbie zaciągnięcia kredytu, wykorzystując strach i chęć natychmiastowej reakcji. Funkcjonariusze przypominają, że banki nie proszą klientów o przekazywanie pieniędzy, wypłacanie gotówki z kont ani wpłacanie jej na jakiekolwiek nowe rachunki podawane telefonicznie.
Służby apelują, aby w przypadku otrzymania podobnego telefonu zachować pełną ostrożność. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest natychmiastowe przerwanie rozmowy i samodzielny kontakt z placówką bankową na oficjalny numer telefonu. Policjanci przestrzegają również przed działaniem pod wpływem impulsu i podkreślają, że każdą informację należy zweryfikować, niezależnie od tego, jak przekonująco brzmi zapewnienie rozmówcy.
Chełmska komenda zachęca mieszkańców do informowania swoich bliskich, zwłaszcza osób starszych, o metodach stosowanych przez oszustów. Wsparcie i czujność ze strony rodziny oraz sąsiadów mogą znacząco ograniczyć ryzyko utraty oszczędności. Funkcjonariusze zwracają uwagę, że seniorzy często stają się celem przestępców właśnie ze względu na ich ufność i chęć szybkiego rozwiązania pojawiających się problemów.
Policja prowadzi czynności zmierzające do ustalenia osób odpowiedzialnych za ten proceder oraz ponownie przypomina, że jedynie świadoma i spokojna reakcja może uchronić przed poważnymi stratami finansowymi. Wszelkie podejrzane telefony warto zgłaszać odpowiednim służbom.
Szkoda babiny. Może ona chodzi do kościoła ale żaden wielebny nie ostrzega z ambony tych ludzi wolą listy episk czytać a wszyscy śpią
Czekam i czekam na telefon od fałszywego bankowca i nie mogę się doczekać. Widocznie moje banki są bezpieczne i nie wyciekły z nich dane klientów. A swoją drogą, powinniście informować opinię publiczną, które to „instytucje finansowe” są najczęściej wykorzystywane do takich oszustw. Wtedy ich klienci może byliby bardziej ostrożni, bo wydaje się, że to właśnie z tych instytucji wyciekają informacje o numerach telefonów i ilości kasy na kontach.
Jak się zatrudnia stażystów na 3 miesiące za Bóg zapłać to nie ma mowy o uczciwości
Jak od lat śledzę takie przypadki to chyba jeszcze nigdy źródłem danych o ofiarach nie był bank. Zazwyczaj to dane wykradzione ze sklepów internetowych, zebrane w mediach społecznościowych, lub specjalnie stworzonych w komunikatorach „konkursów”, „ankiet” czy „promocji. Teraz zbliżają się święta i mikołaj – będzie wysyp takich różnych fałszywych promocji.
Poza tym taką bazę można dość legalnie odkupić od firm, które dane przetwarzają – wystarczy, że podając takie dane np w konkursie wyrażona była zgoda na przekazywanie ich „podmiotom współpracującym”. Nasze dane są obecnie towarem, przedmiotem handlu i wymiany – tego już nie zmienimy niestety.
Jeżeli oszust zna dane twojej karty płatniczej (np gdy ma dane wyciągnięte ze sklepu internetowego) to wie pracownika jakiego banku ma udawać (pozna po BINie karty). Wykorzysta nawet spoofing by na twoim telefonie wyświetlił się numer infolinii tego banku. Jak takich danych nie ma, to będzie podawał się za pracownika największych, najbardziej znanych banków (bo tak najłatwiej trafić w klienta), a w razie czego powie, że to akcja wspólna wszystkich banków – i ludzie w to niestety wierzą.
Zauważ, że w tych wszystkich oszustwach dzwoniący praktycznie nigdy nie wie ile dana osoba ma na koncie. No chyba, że wie to z jakiegoś wcześniejszego kontaktu z daną ofiarą. Wyciąga to z niej podczas rozmowy, a jak trafi na „golasa” to tak zmanipuluje rozmowę by pokierować go w kierunku zaciągnięcia kredytu. Poszukaj nagrań tych rozmów – jest tego masa na YT.
Znowu zagrożone oszczędności i wpłata na bezpieczny rachunek🤣🤣🤣🤣🤣