Seat wypadł z drogi i ściął słup latarni. Młody mężczyzna trafił do szpitala (zdjęcia)
09:17 06-10-2025 | Autor: redakcja
W poniedziałek rano na al. Solidarności w Lublinie doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Kierujący samochodem marki Seat, jadąc w kierunku centrum miasta, stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z jezdni na pas zieleni, po czym uderzyło w znaki drogowe i ścięło słup oświetleniowy. Siła uderzenia była na tyle duża, że kierowca został uwięziony w rozbitym pojeździe. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe – straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz policję.
Mężczyzna doznał obrażeń ciała i został przetransportowany do szpitala. Jak informują funkcjonariusze policji, 25-latek miał w organizmie niespełna 0,2 promila alkoholu. W celu dokładnego potwierdzenia stanu trzeźwości, pobrana zostanie od niego próbka krwi do dalszych badań laboratoryjnych.
Policjanci z lubelskiej drogówki prowadzą obecnie czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Jednym z badanych wątków jest możliwość, że do utraty panowania nad pojazdem przyczynił się kierowca samochodu ciężarowego jadącego na sąsiednim pasie ruchu. Według wstępnych ustaleń, mógł on wykonywać manewr zmiany pasa, co mogło doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji na drodze.
W rejonie zdarzenia nie wystąpiły większe utrudnienia w ruchu. Na miejscu pracownicy pogotowia energetycznego prowadzą prace mające na celu zabezpieczenie uszkodzonej latarni.
Galeria zdjęć
Zdjęcia lublin112.pl, nadesłane
Rzeczywiście, na jezdni nie występowały utrudnienia w ruchu (bo wszystko się działo na pasie zieleni), ale korek był na kilkaset metrów, mimo 3 pasów, bo każdy chciał popatrzeć co się stało. A tuż za zdarzeniem- luz, nagle da się jechać płynnie. Trochę irytujące o 8 rano
Studenci zjechali do Lublina….
Aleja solidarności w Lublinie to taka droga o której do 100 km można jechać zupełnie bezpiecznie oczywiście myślę o konstrukcji drogi bo prędkość dopuszczalna jest sporo niższa ale jak ktoś zapindala 120 km lub więcej to takie są efekty.
Tym razem seat wycofany z wyścigu. Robi się coraz bezpieczniej!
Coś tu brzydko pachnie. Stężenie alkoholu jeszcze w dopuszczalnej normie, ale nie zerowe. Zdarzenie też jakby z winy innego kierującego. Wszystko możliwe, ale przy każdym wypadnięciu z jezdni można się tak samo tłumaczyć.
mlode gowno w szrocie ale popyla jak F1.
Odezwało się stare g”wno z jakiejś toyoty. Do trumny warchlaku
Kretyn jechal za szybko do tego na kacu. Mógł kogoś zabić albo komuś zrobic krzywdę. Poza tym tą trasą nikt nie jedzie z przepisami. Nawet kierowcy tirow wyprzedzają bylentylko jechać trochę ponad limit. Od granic miasta na solidarności do wiaduktu powinien być odcinkowy pomiar prędkości
Zrobiło się bezpieczniej
Seat wypadł z drogi i niechby se tam fikał koziołki po trawniku, ale na Boga, co mu ten słup zawinił ?!
czyli kierowca ,pijak niedopity, a ile razy byl kierowca ,pijak dopity tylko mu sie udawało