04/06/2026
690 680 960

Samoloty RAF patrolowały granicę z Rosją w ramach misji NATO i USA. Jedna z maszyn pojawiła się nad woj. lubelskim

Dwa nowoczesne samoloty rozpoznawcze Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii odbyły 12-godzinną misję wzdłuż granicy z Rosją, demonstrując gotowość operacyjną i solidarność sojuszników NATO wobec rosnących napięć we wschodniej Europie. Jeden z samolotów pojawił się nad woj. lubelskim.

W czwartek, 9 października, Królewskie Siły Powietrzne Wielkiej Brytanii przeprowadziły długotrwałą misję rozpoznawczą wzdłuż wschodniej granicy NATO. Operacja była elementem wspólnego przedsięwzięcia z Siłami Powietrznymi Stanów Zjednoczonych i miała na celu wzmocnienie bezpieczeństwa sojuszu w obliczu nasilających się prowokacji rosyjskich w przestrzeni powietrznej Europy.

W działaniach uczestniczyły dwa samoloty RAF: RC-135 Rivet Joint oraz P-8A Poseidon. Pierwszy z nich, stanowiący kluczowy element brytyjskiego systemu wywiadowczego, prowadził nasłuch sygnałów elektronicznych i komunikacyjnych w szerokim paśmie elektromagnetycznym. Z kolei Poseidon, przeznaczony do patrolowania i zwalczania okrętów podwodnych, operował w rejonie Morza Bałtyckiego, monitorując ruch jednostek w strefach o podwyższonym ryzyku.

Podczas 12-godzinnego lotu oba samoloty pokonały ponad 16 tysięcy kilometrów, przelatując wzdłuż granicy z Rosją i mijając terytoria Białorusi oraz Ukrainy. W trakcie operacji kluczową rolę odegrał amerykański samolot tankujący KC-135 Stratotanker z 100. Skrzydła Tankowania Powietrznego USAF, stacjonującego w bazie RAF Mildenhall. Dzięki jego wsparciu możliwe było przedłużenie zasięgu operacyjnego brytyjskich maszyn i zapewnienie ciągłości misji bez konieczności lądowania.

– To była ważna wspólna misja z naszymi sojusznikami z USA i NATO. Nie tylko dostarcza cennych informacji wywiadowczych, które zwiększają świadomość operacyjną naszych Sił Zbrojnych, ale także wysyła do Putina i naszych przeciwników wyraźny sygnał jedności NATO. Chcę podziękować wybitnemu brytyjskiemu personelowi, który wraz z naszymi sojusznikami przeprowadził i wsparł tę udaną misję. Ich niestrudzona praca sprawia, że ​​Wielka Brytania jest bezpieczniejsza, pewniejsza siebie w kraju i silna za granicą – poinformował John Healey, poseł, sekretarz obrony.

Brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że działania miały charakter prewencyjny i były odpowiedzią na wzmożoną aktywność rosyjskich dronów oraz samolotów wojskowych w przestrzeni powietrznej państw NATO, w tym Polski, Rumunii i Estonii. Celem operacji było zwiększenie świadomości sytuacyjnej sojuszu oraz wzmocnienie odstraszania wobec potencjalnych zagrożeń dla integralności terytorialnej krajów członkowskich. Ta misja jest wyrazem solidarności sojuszników NATO i dowodem na to, że Wielka Brytania pozostaje gotowa do działania w każdym momencie, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo Europy, podkreślił przedstawiciel Królewskich Sił Powietrznych, komentując zakończoną operację.

Premier Wielkiej Brytanii oraz sekretarz obrony zaznaczyli, że wspólne działania RAF i USAF wpisują się w realizację rządowego Planu zmian, którego kluczowym elementem jest wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego. Jak podkreślono, operacja ta potwierdziła niezachwiane zaangażowanie Wielkiej Brytanii w struktury NATO oraz determinację w utrzymaniu stabilności na wschodniej flance sojuszu.

Misja stanowiła także przykład skutecznej współpracy transatlantyckiej, integrującej zdolności rozpoznawcze, obserwacyjne i logistyczne państw członkowskich. Połączenie zaawansowanych systemów rozpoznania elektronicznego, morskiego patrolowania oraz wsparcia tankowania w powietrzu potwierdziło, że NATO pozostaje zdolne do natychmiastowej reakcji na wszelkie przejawy agresji w regionie.

Według komunikatu RAF, podobne operacje będą kontynuowane w najbliższych miesiącach, aby utrzymać pełną świadomość sytuacyjną i zapobiegać ewentualnym naruszeniom przestrzeni powietrznej sojuszu.

– Misje takie jak ta dowodzą jedności NATO i gotowości do obrony swoich członków przed jakąkolwiek agresją. Nasza zdolność do płynnego współdziałania z siłami USAF podkreśla siłę sojuszu NATO. RAF nadal jest zdecydowany współpracować z naszymi sojusznikami w celu zapewnienia bezpieczeństwa i suwerenności przestrzeni powietrznej NATO – przekazał dowódca grupy Matthew D’Aubyn.

fot. www.flightradar24.com/trasa przelotu

(Źródło: RAF)

16 komentarzy

  1. Ocena: 12

    Dzięki wojnie w Ukrainie wielu ma poligon doświadczalny dla tego co wymyślono, żeby utłuc człowieka.
    Bo najlepiej sprawdzić co się ma właśnie w takich testach jak opisano wyżej.

  2. A mnie nurtuje takie pytanie: W takiej maszynie mają zasobnik na potoaletowe nieczystości czy zwykłą rurę przez kadłub i ubogacającą naszą piękną ziemie sojuszniczym g..?

    • W nowoczesnych samolotach nieczystości nie trafiają na ziemię. Całość trafia do zamkniętych zbiorników i dopiero po wylądowaniu do oczyszczalni. Nie ma więc ryzyka, że ktoś dostanie taki „prezent” w ogrodzie. Każda toaleta w samolocie ma zbiornik pod ciśnieniem, w którym gromadzone są nieczystości. Ciecz jest mieszana z chemicznym płynem dezynfekującym. Zbiorniki są szczelnie zamknięte i utrzymywane w próżni, żeby nie było wycieków ani przykrych zapachów.

    • A jak złapie cię sraczka na trasie podczas podróży autem to srasz pod siebie czy walisz klopsa w krzakach?
      Bo jak pod siebie to git 👍.
      Ale jak to robisz na łonie natury to również zasmiecasz naszą polską naturę, zostawiając placka wraz z papierem 🤣🤷😉

  3. Tak se myślem...(co każdemu sie może zdarzyć), że...
    Ocena: 7

    Podczas 12-godzinnego lotu oba samoloty pokonały ponad 16 tysięcy kilometrów, a codziennie fruwa też ponad 5 tysięcy innych samolotów, odpala się rozmaite pociski i rakiety, ale za powodowanie smogu obwini się nasze poczciwe „kopciuchy”.
    O tonach odpalanych „światełek do nieba”, tym razem nawet nie wspomnę. Bawmy się !

    • codziennie fruwa dużo więcej samolotów,
      wg FlightRadar24 7 maja 2024 roku w powietrzu znajdowało się jednocześnie 23158 samolotów.
      nie licząc wojskowych

  4. haha i co z tego , teatrzyku ciąg dalszy. co ma wlecieć od ruskich to wleci , czekamy ….

    • jest i pierwszy specjalista od wojskowości, właśnie twoja opinia była potrzebna wojsku
      hahahahhaahhahahaha skąd wy wyłazicie?

      • Ocena: 4

        A twój komentarz tak potrzebny jak umarłemu kadzidło

      • RAFASRAFA CZY JAK CI TAM PAJACU POWIEDZ TO RODZINOM ZABITYCH W PRZEWODOWIE , TYM W WYRYK KTÓRYM RAKIETA Z SAMOLOTU NATO ROZWALIŁA DOM , LUDZIOM Z BIAŁOWIERZY KTÓRZY WIDZIELI BIAŁORUSKIE HELIKOPTERY 12KM OD GRANICY ITD….
        OPK NIE ISTNIEJE W POLSCE ,WIEC ZAWRZYJ JADACZKĘ !

  5. Patrolował i co po za tym że spalił kilka ton paliwa na godzinę – ruscy nas nie napadli??

  6. Nie ma się co ekscytować. Prawie codziennie po lubelskim niebie latają natowscy prowokatorzy, a gawiedź lubelska się cieszy, że niby jest bezpieczna.

Dodaj komentarz