Rolnicy wyruszą pieszo z Puław do siedziby PiS w Warszawie. Zabiorą ze sobą taczkę (zdjęcia)
13:38 15-05-2019 | Autor: redakcja
W najbliższą niedzielę rolnicy z „Piątki Rolnika” znów wyruszą z Puław w pieszą drogę do Warszawy. Mają do pokonania 130 km a celem ich wyprawy jest siedziba Prawa i Sprawiedliwości przy Nowogrodzkiej. Tam chcą się spotkać z jej prezesem Jarosławem Kaczyńskim aby porozmawiać z nim o fatalnej sytuacji w rolnictwie. Liczą, że w trakcie rozmowy przedstawią mu sposoby na rozwiązanie swoich problemów. Zaplanowali, że zabiorą ze sobą „zestaw naprawczy” w postaci „taczki prezesa”. Znajduje się w niej miotła oraz łopata i kosa.
W akcji uczestniczyć będą rolnicy z powiatu puławskiego i z województwa świętokrzyskiego. Tereny te słyną z licznych plantacji owoców i warzyw. Jak tłumaczą sadownicy, blisko dwa miesiące pozostało do pierwszych zbiorów tymczasem nikt nie wie, za jaką cenę będą skupywane ich plony. Przypominają, że w ubiegłym roku oferowano im kwoty, które nie pokrywały nawet koszu zbiorów, nie mówiąc już o pieniądzach i pracy włożonych w plantacje. Za porzeczkę płacono 30 groszy, kapustę 20 groszy a za jabłka spadowe 8 groszy za kilogram. Wtedy wiele owoców pozostało nie zebranych. Wspominają także o cenach kontraktacyjnych, które zgodnie z zapowiedziami mają być atrakcyjne. Tymczasem nie ma na to żadnych przepisów
Rolnicy mają też żal do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w ostatnim czasie sprawdził jaka kwota z ostatecznej ceny jaką za owoce i warzywa płacą w sklepach konsumenci, trafia do rolników. W przypadku ceny jabłek, zakładając, że kilogram owoców kosztował 2 zł, były przypadki że rolnik zarobił zaledwie 28 groszy, mimo ponoszonego ryzyka i ogromnego nakładu pracy. Reszta trafiała do pośredników. Wcześniej UOKiK stwierdziło, że nie ma też żadnej zmowy cenowej pomiędzy przetwórniami owoców, tymczasem jak twierdzą rolnicy wszystkie zakłady oferowały podobne ceny i w tym samym czasie je zmieniały.
– Podsumowując te obecne działania, zarówno Ministerstwa Rolnictwa jak też UOKiK-u można sprowadzić je do jednego wspólnego hasła „nikt wam nie może tyle dać, ile wam mogę obiecać”. Są to obietnice przedwyborcze i widać to gołym okiem. Mamy symboliczne narzędzia: miotłę, szpadel i postawioną na stole kosę, która jest symbolem polskiego rolnika, który zawsze był odważny, mężny i honorowy. Polski rolnik zawsze w trudnych momentach historii bronił polskiej ziemi oraz wiary. Dlatego też symbol ten pragniemy przekazać prezesowi Kaczyńskiemu. Wierzymy, że będzie on dominował w jego gabinecie i przypominał, że polski rolnik tanio swojej skóry nie sprzeda – tłumaczą uczestnicy wyprawy do Warszawy.
Na początku kwietnia ci sami rolnicy wyruszyli z Puław do Warszawy w drogę krzyżową. Pokonali blisko 130 km przez Gniewoszów, Bąkowiec, Kozienice, Magnuszew, Górę Kalwarię, Konstancin do siedziby partii Prawo i Sprawiedliwość przy ul. Nowogrodzkiej 84 aby przekazać Jarosławowi Kaczyńskiemu swoje postulaty w związku z fatalną sytuacją w rolnictwie, tzw. „Piątkę Rolnika”. Było to odzwierciedlenie postulatów złożonych wcześniej przez PiS. Rolnicy tłumaczyli, że te pięć postulatów jest stanie rozwiązać problemy resztek polskiej wsi.

(fot. Piątka Rolnika)
Ahahahahahahahaha
Po co im taczka??? Czyżby zmierzali kogoś wywozić na niej???
Prezesa. Ale osobiście uważam że wiecej tych taczek powinni zabrać, jeszcze nie jednego trzeba by wywieźć.
Kalkstein wszystko już sprzedał,dalej głosujcie na po -pis pesel
Pole zaorane? Jee… Krowy nakarmione? Jee… No to idziem na klepisko bedzie disko!
My konsumenci musimy obiecać im że będziemy płacili z truskawki 20, za wiśnie 20, za jabłka 20 PLN za kg bo nie przestaną chodzić i kto będzie w polu robił. Aha i jeszcze sami se nazrywamy!
No akurat za truskawki płacisz coś koło tego, więc średni przykład. Idziesz do sklepu, jabłka kupujesz po 2zł, a producent dostaje za nie 28gr, albo mniej. To jest w porządku?
ciągle pada , na pole nie wyjedzie , nie da się niczego pryskać ani nawet gracować . Do końca maja prognozy są fatalne. To co mają chłopy robić , idą na Warszawę , odpoczną od kłótliwej kobity , po drodze sklepów wiele , będą się po wzmacniać. Jak który zaniemoże wsadzą go na taczkę. Jeśli ktoś ma robotę to takie głupoty do łba nie przychodzą.
To taczka do wożenia powietrza. Zabawki mają większą wytrzymałość, ale popyt jest, bo dobre polskie koło kosztuje tyle co cała taczka.
Czy forma skupywane jest poprawna???
https://sjp.pl/skupywane
Panowie taczka to dla Kaczyńskiego! Tak gadał, tak gadał, że nawet guzika żydom nie odda. I co? Dziś w sejmie znieśli z porządku obrad projekt ustawy (anty447) przygotowany przez Kukiz 15. Pis= Polin. Rolnicy tylko w Was nadzieja. Ruszcie także i tą sprawę.
nigdzie w europie nie szanuje się pracy rolnika a w Polsce to chyba najbardziej ze znanych mi krajów nie myślcie ze to będzie trwało wiecznie takie wyzyskiwanie i to chyba nie długo się skończy dwa trzy lata tak zapłacą rolnikom i dwoje pracujących na etacie będzie przeznaczać jedną pensję na żywność czego życzę obecnym komentatorom którzy tak pogardliwie wyrażają się o rolnikach pozdrawiam.
Dokładnie.Szanujmy pracę innych,bo można będzie się mocno zdziwić jak chlebek po 10 a jabłuszko za 30 tylko że wszystko z Unii.Po drugie gdzie te sklepiki osiedlowe?Jechało się do pracy rano miałem 4 teraz żadnego,bo chyba durnie postawili na biedy,lidle i etc.pozdrawiam.
Ok. Dzięki. Miłego dnia życzę ?