Rano gołębie, w dzień małe dzieci, w nocy bezdomni. Fontanna na placu Litewskim stała się miejskim kąpieliskiem
17:43 09-07-2025 | Autor: redakcja
Wraz z nadejściem upałów fontanna na placu Litewskim w Lublinie zaczęła przyciągać coraz więcej osób. Większość z nich szuka w tym miejscu ochłody, gdyż unoszące się wokół wodotrysku krople wody skutecznie schładzają powietrze. Jednak jak co roku powrócił również problem kąpieli w tym miejscu. Nie brakuje bowiem rodziców, które bez problemu wpuszczają swoje dzieci do niecki fontanny.
Na problem ten zwrócił uwagę jeden z naszych czytelników, który pracuje w pobliżu, a więc o różnych porach dnia i nocy obserwuje, co się tam dzieje. Jak wskazuje, rano do fontanny zlatują stada gołębi. W dzień, kiedy zaczyna się upał, w wodzie pluskają się dzieci. Często bez ubrania. Natomiast nocami schodzą się bezdomni. Jedni aby uprać swoje ubrania, inni zaś w celu umycia się, a nawet wzięcia kąpieli.
I tu zaczyna się problem. Woda w fontannie krąży w systemie zamkniętym, do tego nie jest uzdatniania i dezynfekowana jak ma to miejsce w pływalniach. Dodatkowo jej jakość nie jest też kontrolowana, gdyż nie jest ona przeznaczona do spożycia ani do kąpieli. W związku z tym, jak zaznaczają przedstawiciele Sanepidu, jest ona zanieczyszczona odchodami ptaków i innych zwierząt oraz licznymi mikroorganizmami, które mogą powodować takie choroby jak: zapalenie spojówek, grzybicę stóp, zapalenie dróg moczowych, legionellozę, a nawet sepsę. Do tego mogą się w niej znajdować mikroorganizmy fekalne, takie jak E.coli, enterokoki, wirusy lub pierwotniaki pasożytnicze.
Z tego też powodu miasto wprowadziło zakaz kąpieli w tym miejscu. Stanowi to bowiem duże zagrożenie dla zdrowia. Jednak pomimo tabliczek z informacją na ten temat, część rodziców nic sobie z tego nie robi narażając swoje dzieci na poważne dolegliwości zdrowotne.
– Zwróciłam uwagę matce, która z dwójką dzieci przyszła do fontanny, rozebrała je i puściła do wody. Po drugiej stronie dorośli moczyli sobie nogi. A dzieci zanurzały głowy pod wodę i brały ją do ust. Tymczasem w odpowiedzi usłyszałam stek wyzwisk, jak też to, abym nie wp…ała się w wychowywanie jej dzieci. Po kilku minutach idąc deptakiem zauważyłam patrol, przekazałam im co się stało, gdyż w tym wszystkim tylko dzieci cierpią przez głupotę rodziców – to tylko jedna z wielu informacji, jakie w tej sprawie od dawna otrzymujemy.
Jak wyjaśnia nam Sylwia Kuc z lubelskiej Straży Miejskiej, w ostatnim czasie odnotowano jedną tego typu interwencję, miała ona miejsce w dniu 2 lipca. Gdy skierowany na miejsce patrol dojechał, w wodzie nikogo już nie było. Owszem, ktoś brodził, jednak z tym strażnicy nie mogli nic już zrobić. Zgodnie z przepisami, zakazana jest kąpiel i mycie się w fontannie.
– Strażnicy, którzy patrolują teren miasta, zwracają jednak uwagę na kąpiące się w fontannie osoby, jak też spożywające przy niej alkohol. Starają się przy tym pouczać a nie karać. Warto zaznaczyć, że ludzie są świadomi zakazu, gdyż często jest tak, że wychodzą z wody na widok zbliżających się strażników. Także operatorzy monitoringu reagują widząc niedozwolone zachowania i przekazują patrolom sygnały o tym, co się dzieje w fontannie – dodaje Sylwia Kuc.
Tymczasem nie bez znaczenia jest to, że cierpi na tym również wizerunek Miasta Lublin. Z roku na rok notowane są kolejne rekordy jeżeli chodzi o liczbę odwiedzających miasto osób. W ubiegłym roku stolicę naszego regionu odwiedziło ponad 1,9 mln turystów. Wielu z nich spacerując po placu Litewskim robi zdjęcia nowoczesnej fontanny. A na fotografiach ujmowane są kąpiące się w niej dzieci.

ale jaki to problem,wystarczy puscic artykul jedno z dzieci albo dwoje trafilo do szpitala po kapieli w takiej wodzie i stan jest ciezki,odrazu by sie wiadomosc rozeszla szybko po miescie i by byl spokoj,bo inaczej sie nie da,skoro jest informacja ze nie wolna sie kapac to tylkko tak mozna
Czyli jest to chlewik dla wszystkich, którym taplanie się w chlewiku nie przeszkadza 🙂 No i dobrze, świnia też człowiek 😉
dla pospólstwa to żaden problem
naturalne uodpornianie się z dziećmi !
tak, że bym nie wyolbrzamielam
A ty masz świadomość co jest w takiej wodzie ? To trochę ci rozjaśnię : w wodzie z fontanny mogą znajdować się:
liczne drobnoustroje, w tym: bakterie, pierwotniaki, wirusy, glony, grzyby,
zanieczyszczenia odzwierzęce (odchody ptaków, zwierząt domowych lub dzikich),
niebezpieczne zanieczyszczenia mechaniczne, np. kawałki potłuczonego szkła, odłamki metalu, kamienie;
zanieczyszczenia chemiczne: płynne substancje alergogenne, rakotwórcze związki WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne). Dalej uważasz że na to można się uodpornić ?
To są probiotyki, minerały, białko, wapno, pilling, środki odczulające. Samo dobro.
Od czego jest monitoring i opłacana z kiesy podatników Straż Miejska?
Janusze i Patrycje nie oduczą się chamstwa, w którym sami wyrośli. Przekazują gen prostactwa kolejnym pokoleniom. Nawet ręczniki biorą jak idą do fontanny. Na pływalnię z prawdziwego zdarzenia ich nie stać, więc cóż im zostało…
Muj piesek też bardzo lubi tą fontannę
W czym problem, zamontować dozowniki z mydłem i będzie komplet.
ja widzialem jak operator monitoringu i straz miejska tez tam sie kąpali z kaczuszkami bo nikt tego nie pilnuje
…Prawie jak kąpiel w borowinie.
panie żuk kiedy wypozyczalnia kajakow i supów i keja na fontannie na litewskim
To jak nad jeziorem he he