Radny Tomasz Gontarz: „Lubelski Ratusz nie opodatkuje deweloperów. Nie będzie podwyższonego podatku od pustostanów”
11:00 24-09-2025 | Autor: redakcja
– Ratusz nie planuje na ten moment opodatkować pustostanów w zasobach deweloperów i nie sięgnie po dodatkowe miliony złotych do miejskiej kasy, mimo gigantycznego zadłużenia Lublina wynoszącego prawie 2,5 miliarda złotych. Podczas gdy Katowice już naliczają deweloperom trzydziestokrotnie wyższy podatek od niesprzedanych mieszkań (34 zł za m² zamiast 1,19 zł za m²), a w Krakowie rozpoczęto kontrole pustostanów i przegłosowano uchwałę zobowiązującą do naliczenia wyższej stawki podatku od nieruchomości, to Miasto Lublin zasłania się wątpliwościami interpretacyjnymi. Podczas gdy inne miasta w Polsce działają zdecydowanie przeciwko spekulacjom niektórych deweloperów, lubelski Ratusz zajmuje postawę bierną, ignorując dramatyczną sytuację finansową miasta – komentuje odpowiedź Miasta Lublin radny Tomasz Gontarz. – To bulwersujące, że przy zadłużeniu sięgającym prawie 2,5 miliarda złotych, władze Lublina nie chcą sięgnąć po oczywiste źródło dochodów, jakim jest wyższe opodatkowanie pustostanów w zasobach deweloperskich. Dziwię się, że w tej sytuacji nie sięgają do kieszeni deweloperów i nie żądają zwiększonej stawki podatku od pustostanów – dodaje radny.
W odpowiedzi na interpelację radnego z 9 września 2025 r. w sprawie możliwości wprowadzenia w Lublinie mechanizmu wyższego opodatkowania nieruchomości mieszkalnych będących własnością deweloperów, Urząd Miasta przedstawił szczegółową analizę prawną i interpretacyjną.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, budynki mieszkalne, nawet będące własnością przedsiębiorcy, nie są traktowane jako nieruchomości związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, o ile nie są faktycznie wykorzystywane na cele gospodarcze. W praktyce oznacza to, że zastosowanie podwyższonej stawki podatku od nieruchomości jest możliwe jedynie w sytuacji, gdy budynek lub jego część są zajęte w celu prowadzenia działalności gospodarczej.
Problem ten zyskał szczególną uwagę w kontekście uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 października 2024 r. (sygn. akt III FPS 2/24), która odnosi się do kwestii opodatkowania lokali mieszkalnych przeznaczonych do najmu oraz tzw. trwałych pustostanów. NSA wskazał, że brak użytkowania budynku w celach mieszkalnych, będący elementem strategii gospodarczej przedsiębiorcy, może uzasadniać traktowanie takich nieruchomości jako związanych z działalnością gospodarczą. To z kolei może rodzić konieczność stosowania wyższych stawek podatkowych.
Jednak wątpliwości interpretacyjne pozostają znaczące. Prof. dr hab. Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku podkreśla, że pustostany mają często charakter przejściowy i służą realizacji docelowego celu mieszkaniowego. W opinii eksperta, opodatkowanie ich najwyższą stawką mogłoby być sprzeczne z konstytucyjną zasadą wspierania potrzeb mieszkaniowych obywateli.
Urząd Miasta zaznacza, że w przypadku rozważania wprowadzenia podwyższonej stawki podatku dla pustostanów konieczne jest uprzednie ustalenie, czy mamy do czynienia z trwałym brakiem użytkowania nieruchomości. To wymaga przeprowadzenia szczegółowych postępowań podatkowych, a ich wynik może być różny w zależności od orzecznictwa sądowego i definicji „trwałego pustostanu”.
Władze Lublina wskazują, że obecnie brak jest jednolitej wykładni w tym zakresie, co utrudnia prognozowanie wpływów do budżetu miasta. Decyzje w tej kwestii wymagają analizy stanu faktycznego, a także jednoznacznych rozstrzygnięć prawnych, które mogą pojawić się dopiero w wyniku dalszych orzeczeń sądowych lub stanowiska Ministerstwa Finansów i Gospodarki.
Urząd Miasta zapewnia, że wszelkie działania podejmowane są zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz w trosce o zapewnienie stabilnych dochodów budżetu miasta, przy jednoczesnym uwzględnieniu interesu publicznego w zakresie polityki mieszkaniowej.
– Obecne zadłużenie Miasta Lublin wynosi prawie 2,5 mld zł . W tej sytuacji szczególnie kontrowersyjna jest odmowa wykorzystania mechanizmu, który – jak pokazują Katowice – mógłby przynieść miastu miliony złotych dodatkowych wpływów rocznie, jednocześnie motywując deweloperów do szybszej sprzedaży lub wynajmu lokali i obniżania cen. Nie rozumiem logiki władz miasta, które z jednej strony podnoszą podatki mieszkańcom, np. poprzez wprowadzenie wyższych opłat za wywóz śmieci, a z drugiej strony chronią niektórych deweloperów przed sprawiedliwym opodatkowaniem ich pustostanów – podkreśla radny Gontarz. – Uważam, że jest to polityka pro-deweloperska kosztem mieszkańców i budżetu miasta – podsumowuje.
Jak dodaje, odpowiedź Skarbnika Miasta z 18 września całkowicie pominęła kluczowe argumenty społeczno-ekonomiczne przedstawione w interpelacji, takie jak wysokie ceny mieszkań w Lublinie, problem spekulacji deweloperskiej, ograniczoną dostępność lokali dla mieszkańców o średnich i niższych dochodach oraz sztuczne ograniczanie podaży przez przetrzymywanie pustostanów. Radny wskazuje, że władze Lublina nie udzieliły także konkretnych odpowiedzi na trzy podstawowe pytania radnego: czy miasto planuje wprowadzenie podobnego mechanizmu jak Katowice (i w związku z tym jakie szacunkowe wpływy budżetowe można by było uzyskać), jakie alternatywne narzędzia przeciwko spekulacji są rozważane oraz czy przeprowadzono analizę ilości pustostanów w mieście i ich wpływu na rynek.
– Skarbnik Miasta powołuje się na opinię prof. Rafała Dowgiera, jednak selektywnie interpretuje jego stanowisko, pomijając fakt, że sam autor dopuszczał możliwość różnorakich interpretacji obowiązującego stanu prawnego. Jednocześnie władze całkowicie ignorują fakt, że Katowice i Kraków działają w oparciu o te same przepisy i to samo orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. III FPS 2/24) z 2024 r. Odpowiedź Ratusza to w mojej ocenie typowe szukanie wymówek – ocenia radny Gontarz. – Inne miasta pokazują, że działanie jest możliwe, a my tutaj w Lublinie czekamy na ugruntowanie się linii orzeczniczej – dodaje radny.
Tomasz Gontarz wskazuje, że szczególnie kontrowersyjne jest stwierdzenie w odpowiedzi, że „podatek od nieruchomości nie jest narzędziem służącym regulacji rynku nieruchomości”.
– To fundamentalne niezrozumienie roli samorządu w kształtowaniu lokalnej polityki mieszkaniowej. Podczas gdy mieszkańcy Lublina borykają się z wysokimi cenami mieszkań i rosnącymi podatkami, niektórzy deweloperzy mogą spokojnie spekulować nieruchomościami, płacąc symboliczne kwoty – podkreśla radny Gontarz. – To nie jest sprawiedliwe i nie służy interesom miasta ani jego mieszkańców – dodaje.
Radny nie poddaje się i informuje:
– Będę żądał konkretnych informacji o ilości pustostanów w Lublinie. Jeśli władze miasta nie chcą działać, radni muszą wziąć sprawy w swoje ręce – deklaruje. – Lublin potrzebuje odważnych działań. Mieszkańcy zasługują na miasto, które skutecznie walczy ze spekulacjami i dba o dostępność mieszkań, a nie chroni interesy niektórych deweloperów kosztem budżetu miasta – kończy radny Gontarz.
Tutaj znajduje się interpelacja radnego oraz odpowiedź na nią Miasta Lublin.
Łysa Pała nie da zrobić krzywdy swoim kolesiom, którym doprowadza drogi i kanalizację do ich banków ziemi kosztem setek mln złotych, a podatki od nieruchomości (np. od ich hoteli) potrafi im nawet umarzać.
II RP – Polska pana i plebana.
III RP – Polska rentiera i dewelopera.
Oczywiście, że lubelski ratusz nie opodatkuje deweloperów i rentierów, bo przecież nie nałożą podatków sami na siebie. Podatki mają płacić biedni, a nie bogaci. I z ich pieniędzy mają być utrzymywane budżety samorządów i budżet państwa. I finansować bogatym swoją krwawicą dotacje, subwencje, dofinansowania, „tarcze antykryzysowe”, ulgi, zwolnienia, czyli cały ten socjalizm dla bogatych.
Nie opodatkuje siebie przeciez.
Ręka rękę myje. Pieniądze im nie śmierdzą!
Gdzie trafiają pieniądze ze zużycia wody a potem naliczonej opłaty za śmieci??? kto mnie będzie uprzejmy uświadomić??? Po prostu nie wiem.
wy nie ruszacie naszych my nie ruszamy wasz 🙂
Zami siebie mieli by opodatkować? To musielibyśmy być radni z Lublina a nie spoza gminy.
Ale tak wybrali mieszkańcy. Byle nie PIS!!!!!
Skoro mu tak zależy i się zajmuje tematem, to niech się zabierze za opodatkowanie zwyczajnych pustostanów inwestycyjnych. Niech ludzie kupujący mieszkanie spekulacyjnie tylko po to żeby stało puste płacą za to jakieś pieniążki do kasy miasta.
Dokładnie tak. Dewelopery mogą mieć niesprzedanych 1000 kurników, natomiast pustostany inwestycje to może być nawet 5000.
6000×2000 = 12 mln, czyli kwota tego rzędu co budżet „obywatelski”
Powinien takie pustostany jak ty opodatkować.
Nie rozróżniasz normalnego człowieka, który kupił mieszkanie jako lokatę kapitału (nie wynajmuje, bo się boi, że trafi na pasożyta) od deweloperucha, który wybudował i nie sprzedaje tylko czeka na spekulacyjny wzrost cen.
Przecież jeden i drugi jest spekulantem czekającym na wzrost wartości nieruchomości, więc jaka tu niby różnica między nimi oprócz różnicy skali?
takie fajne chwytliwe hasła: opodatkować !!!
tylko ciekawe, kto w ostateczności za to zapłaci – pewnie w cenie mieszkań to się pojawi
no ale ten cały nowy sprawiedliwy system opiera się na podatkach ,
babcia kupująca jedną bułkę też płaci podatek w sklepie , z jej dochodóœ też były podatki pobierane ,
a potem po raz drugi z jej emerytury .
i gadają, że poprzedni system był nieludzki …
Podoba mi się rozwój Pana Prezydenta Lublina odnośnie bloków na Ponikwodzie ciągnie się w stronę Rudnika i Kolonii Pliszczyn naprawdę idzie to pełno parą pozatym stąd jest się w 5minutek w Centrum miasta i wszystko tutaj praktycznie ożywiła giełda Elizowka pozatym dostać się do centrum w godzinach szczytu np z Czubow trzeba stracić ok 40minut więc jest różnica ja akurat popieram Pana Prezydenta Lublina za co robi to jest poprostu rozwojowe dla miasta Lublina