04/06/2026
690 680 960

Przyleciała, narobiła zamieszania i wróciła na Ukrainę. To najnowsze ustalenia w sprawie rakiety

To, że polska przestrzeń powietrzna została naruszona, nie ma co do tego wątpliwości. Jednak z danych zarówno polskich jak też NATO-wskich systemów wynika, iż obiekt powrócił na Ukrainę.

Prowadzone na terenie powiatów zamojskiego, tomaszowskiego oraz hrubieszowskiego działania policji oraz wojska nie wykazały, aby w naszym regionie spadła jakakolwiek rakieta. Jednocześnie służby wojskowe odpowiedzialne za obronność kraju analizowały dane związane z zarejestrowaniem niezidentyfikowanego obiektu latającego, który wleciał do Polski od strony Ukrainy.

To, że polska przestrzeń została naruszona, nie ma co do tego wątpliwości. Jednak z danych zarówno polskich jak też NATO-wskich systemów wynika, iż obiekt powrócił na Ukrainę. Obecnie jednak wciąż nie wiadomo, czy była to ukraińska rakieta czy też rosyjska. Kraj ten przeprowadził bowiem zmasowany atak rakietowy na naszych wschodnich sąsiadów.

Jak ustaliliśmy, w akcję poszukiwawczą zaangażowanych było ponad 200 policjantów a także szereg żołnierzy. Wykorzystywano drony, śmigłowce i szereg innego sprzętu, przeczesywano też pola, lasy, łąki i nieużytki.

Przekazano nam również, że już pierwsze zgłoszenie od mieszkańców, jakie wpłynęło po godzinie 7. wskazywało, iż rakieta mogła opuścić teren naszego kraju. Mężczyzna, który widział lecący obiekt, ponad wszelką wątpliwość wskazywał, iż poruszał się on w stronę Ukrainy. Potwierdziły to później kolejne osoby.

Służby jednak zdecydowały się dokładnie sprawdzić wszystkie tereny, gdzie rakieta była widziana. Zwłaszcza, iż leciała ona na niewielkiej wysokości. Istniało więc ryzyko, iż mogła ona np. uderzyć w drzewa. Nie chciano też dopuścić do sytuacji, kiedy to szczątki znaleźliby za kilka miesięcy np. grzybiarze, jak to już miało miejsce.

Teraz już wiadomo, obiekt przebywał na terytorium Polski niecałe 3 minuty, naruszając około 40 km przestrzeni powietrznej. MON zapewnia, że na całym torze lotu rakieta była śledzona.

78 komentarzy

  1. Ocena: 0

    tak – wróciła !
    to po co jej szukają ?
    KONIOWI TO PAN ZAMELDUJ !

  2. To w końcu leciała rakieta czy bumerang?

  3. Ocena: 0

    Tak Tak a za miesiąc wybuchnie . B o dzieciak ją znajdzie i pogrzebie.
    Sygnał urywa się nad Polską a może Tusk ukrywa działania swojego kolegi Putina .
    Jak Zwykle.OSZUST I KRĘTACZ

  4. A co zeznaniami świadków z gminy Komarów, którzy twierdzili że to właśnie tam spadło.

  5. Ocena: 0

    znowu , ja pierd … jesteśmy nadal w czarnej doopie. paszczak idiota i kłamca w takim stanie pozostawił bezpieczeństwo kraju.

  6. Polska Wschodnia
    Ocena: 0

    taaaaka!!!!! przyleciała i zawróciła bo chciała Ukraińców o tyłu wziąć 🙂
    wleciała kilka kilometrów w głąb Polski i sobie zawróciła….
    wy chyba sami nie wierzycie w to co powiedzieliście.!!!! ciekawe który generał kazał tak mówić a świadczy to o tym za jak ciemny naród Nas uważacie….
    Następnym razem jak wjadą czołgi i inne pojazdy to co powiecie!!??
    że zaraz wrócą oni tylko wpadli zatankować na Orlen i zjeść hot-doga…

    • Tak może być bo u nas taniej i hot-dogi z kawusia w promocji ???

    • Gondol Jerzy z Nadwisły
      Ocena: 0

      Ale żeście sobie nowy rząd wybrali… tylko pozazdrościć.

      • Zazdrościsz? 🙂
        Z dwojga złęgo wolę się dowiedzieć w dniu wydarzenia, niż po pół roku odnaleźć w lesie…

  7. Pier****nie głupot, żeby ludzi oczernić. Ruscy już nas powoli atakują, bo jest zgoda Tuska!

  8. Najpierw podali, że wleciała na teren Polski i zniknęła z radarów. Jak wracała to nie byla widoczna dla radarów? Skoro tak to przeleciała po Polsce ok. 70km i aż 1 świadek ją widział i slyszał.

  9. Dobrze, że to była ta inteligenta rakieta co wiedziała żeby wrócić.

  10. już pendzem uwierzyć, zrobiła zakupy w bidronce i powróciła z fajerwerkami,kawiorem i igristoje szampanskoje