08/06/2026
690 680 960

Przyjechali łapać kota, zwierzę przechytrzyło strażaków (zdjęcia)

W poniedziałek wieczorem strażacy interweniowali w jednym z budynków wielorodzinnych przy ul. Samsonowicza. Na daszku, nad balkonem na górnej kondygnacji znajdował się kot, który od dłuższego czasu niepokoił mieszkańców.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 20 przy ul. Samsonowicza w Lublinie. Strażacy otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że na daszku, nad balkonem na 4 piętrze budynku wielorodzinnego znajduje się kot.

Na miejscu interweniował jeden zastęp strażaków z pojazdem wyposażonym w kosz. Kiedy jeden ze strażaków zbliżył się do daszku, na którym siedział kot, zwierzę uciekło do niezabezpieczonego kanału wentylacyjnego. Pomimo prób, nie udało się ewakuować zwierzęcia, ponieważ ukryło się ono na dobre w kanale wentylacyjnym.

W trakcie działań strażaków ul. Samsonowicza była całkowicie zablokowana. Akcja trwała około pół godziny, obecnie nie ma utrudnień z przejazdem.

(fot. lublin112.pl)

36 komentarzy

  1. I ci, zostawili kota w kanale wentylacyjnym?

  2. Jak zdechnie z głodu będzie łatwiej go złapać 🙂

  3. chłop z pekaesami
    Ocena: 0

    czy akcja zakończyła się szczęśliwym happy endem???

  4. I za chwilę drugie zgłoszenie o kocie, który utknął w wentylacji…

  5. Ocena: 0

    Kot jak umiał wejść, tak i będzie umiał zejść. A za te wygłupy z „ratowaniem” kota zapłacą jak zwykle podatnicy.

  6. Takie coś to przesada, a my wszyscy musimy płacić za takie głupoty. Oburzony jestem tą akcją, nie powinno mieć coś takiego miejsca jak ratowanie konkretnie kotów. Weszły to i zejdą, a nawet jak spadają to z reguły nic się im nie dzieje. Sąsiadka ma kota dwa razy w życiu spadł z parapetu z 3 piętra i nic mu nie było.

    • Popieram.

    • Przeciez to lepsze niż symulowane ćwiczenia. Strażacy podobnie jak wojskowi powinni nieustannie ćwiczyć, kiedy nie pracują, żeby w razie potrzeby nie zastanawiać się co zrobić tylko po prostu działać.

  7. A w tym czasie może ktoś potrzebował pomocy

  8. Ocena: 0

    Głupota ludzka nie zna granic. Koty jak wejdą to i zejdą same. A tak niedźwiedzia przysługa kot zdechnie z głodu

  9. Przedstawić ich do odznaczeń.

  10. to jest tak zwana trzecia prawda
    kot bardzo często wejdzie, ale nie wyjdzie
    jakbyś durniu przeczytał chociaż 10 kartek książki o kotach, to byś to wiedział
    i nie ośmieszał się publicznie
    no, ale anonimowo można przecież każdą głupotę palnąć, prawda?

    • Durniu powiadasz? Czyli twoja wiedza teoretyczna rozjeżdża się z moją praktyczną. Teoretyczna ekspertka od kotów i do tego od siedmiu boleści.

      • moja wiedza teoretyczna jest poparta ponad dwudziestoletnim posiadaniem co najmniej dwóch kotów w domu, więc wiem, co mówię
        o boleściach proktologowi opowiadaj, a nie tu na forum publicznym

    • Nie przetłumaczysz co niektórzy wiedzą lepiej

    • Ewa 33 – Ma kota, Ala ma psa. Ja mam zdrowy rozsądek . To ratowanie kota to niedźwiedzia przysługa , więcej szkody niź poźytku.

    • Pani Ewo ,prawo mówi w stosunku do kotów to samo co do psów .Pilnować jeśli się trzyma!!!!!! Kara jest taka sama!!!!! Dlaczego kociarze puszczają samopas swoje koty??? Odchody po kotach są o wiele bardziej śmierdzące niż po innych zwierzętach. Niestety koty często załatwiają się pod oknami jak i na klatkach schodowych. Ale kociarze mają immunitet! Uwagi nawet takowym ludziom nie można zwrócić.!

    • Ruski troll (ale wolontariusz !)
      Ocena: 0

      Nawet domowe oswojone koty są nieufne w stosunku do osób obcych, nic dziwnego, że sierściuszek zwiał strażakom.
      Nawet pokazywanie uprawnień do pracy na wysokości, czy zaświadczenia o specjalizacji w odłączaniu aumulatorów, nie było w stanie go przekonać.
      Szkoda, bo jak utknął w tym kanale wentylacyjnym to padnie z głodu.