08/06/2026
690 680 960

Przyjechał samochodem na komendę sprawdzić trzeźwość. Miał blisko pół promila

Miał blisko pół promila alkoholu i przyjechał samochodem do Komendy Miejskiej Policji sprawdzić trzeźwość. 32-letni mieszkaniec Lublina został zatrzymany, jak się okazało posiada on dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Wczoraj przed godziną 13 do Komendy Miejskiej Policji w Lublinie zgłosił się mężczyzna, który chciał zbadać swój stan trzeźwości. Jak się okazało badany 32-latek miał w organizmie blisko pół promila alkoholu.

Co ciekawe zanim mężczyzna wszedł do budynku był widziany, jak parkuje swojego seata pod bramą komendy. Jakby tego było mało, 32-latek okazał policjantom zagraniczne prawo jazdy, które jak się okazało było podrobione i dodatkowo podał fałszywe dane.

Mundurowi ustalili prawdziwe dane kierowcy. Po sprawdzeniu w policyjnej bazie wyszło na jaw, że 32-latek ma dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. W ubiegłym roku odbywał karę pozbawienia wolności za kierowanie w stanie nietrzeźwości.

32-latek usłyszał 4 zarzuty. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. lublin112.pl – ilustracyjne)

13 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Głupich nie sieją, oni sie rodzą. A reszta społeczeństwa, żeby normalnie funkconować musi czekać, aż umrą, bo bata na takich to nie ma

  2. Lublin – miasto inspiracji 🙂

  3. pewnie to on rzucał kamieniami w dinozaury !!!

  4. Ocena: 0

    Co trzeba zrobić żeby być zatrzymanym w szpitalu psychiatrycznym ? Czy on się nie kwalifikuje?

  5. Buhahahahahahhaha i co- dalej jeżdzi ! Polskie prawo , buhahahahahahhaha kpina na całego w tej kwestii

  6. Co takie ameby robią w naszym regionie? Do Bałtyku mamy daleko

  7. „”zdziczone””społeczeństwo tak to nazywa brudzinski! !!!!!

  8. IDIOTA IDIOTA IDIOTA NIE NA POLICJĘ A DO PSYCHIATRY POWINIEN POJECHAĆ

  9. Ocena: 0

    Pusty drech fun lokalnej druzyny…tepy sebixxx…”sam sie bijesz…”

  10. Ocena: 0

    W sumie zrobił bardzo mądrą rzecz, bo gdyby pojechał w takim stanie ( intelektualnym także), mógłby sobie spaprać życie.