Pocisk spadł w Tarnawie-Kolonii. Tusk: wszystko wskazuje na rosyjski Ch-101
11:20 30-07-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło podczas zmasowanego rosyjskiego ataku rakietowego na Ukrainę. Informacje dotyczące reakcji państwa przedstawili w Lublinie premier Donald Tusk oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Od wczesnych godzin porannych wszyscy jesteśmy bardzo mocno zmobilizowani. W czasie zmasowanego ataku rakietowego Rosji na Ukrainę doszło również do poważnego zdarzenia w Polsce. Pocisk spadł w miejscowości Tarnawa-Kolonia. Na szczęście nie ma informacji o ofiarach ani stratach – powiedział Donald Tusk.
Służby analizują elementy obiektu
Na miejscu prowadzone są specjalistyczne działania. Służby zabezpieczają teren, wykonują analizy pirotechniczne i poszukują wszystkich fragmentów obiektu.
– Wszystkie służby – siły zbrojne, policja, straż pożarna i służby wywiadowcze – działają w pełnej koordynacji. Obecnie na miejscu zdarzenia trwają analizy pirotechniczne oraz działania związane z lokalizacją wszystkich elementów obiektu – poinformował Władysław Kosiniak-Kamysz.
Premier podkreślił, że reakcja odpowiedzialnych formacji była natychmiastowa.
– Pierwsze informacje jednoznacznie wskazują, że odpowiednie służby, przede wszystkim wojsko i nasi piloci, zadziałały bardzo szybko i sprawnie – ocenił Donald Tusk.
– Chcę zapewnić państwa, że od momentu pojawienia się zagrożenia wszystkie służby pracowały z najwyższą intensywnością – dodał szef rządu.
Po zakończeniu odprawy ze służbami premier przekazał, że działania są prowadzone wspólnie przez wszystkie formacje odpowiedzialne za bezpieczeństwo.
– Zakończyła się odprawa ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo polskiego nieba. Wojsko, Policja, Państwowa Straż Pożarna i służby specjalne pracują w pełnej koordynacji. Jesteśmy w stałym kontakcie z Prezydentem RP oraz dowództwem NATO – poinformował Donald Tusk.

fot. KPRM
Polskie F-16 operowały przy granicy
Jak przekazał minister obrony narodowej, przygotowania rozpoczęły się już w późnych godzinach wieczornych. Do działań włączono zarówno krajowe, jak i sojusznicze siły.
– Od godzin późnowieczornych pan generał Ireneusz Nowak postawił w stan gotowości wszystkie systemy obrony powietrznej, uruchamiając krajowe i sojusznicze służby związane z ochroną przestrzeni lotniczej – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Polskie F-16 od około 2:00 w nocy operowały w okolicy granicy polsko-ukraińskiej, czekając na dalsze rozkazy. Uruchomiono samoloty rozpoznawcze oraz sojusznicze samoloty do tankowania w powietrzu, które wystartowały z Niemiec. Działały systemy naziemne – relacjonował wicepremier.
Siły znajdujące się w powietrzu i naziemne systemy obrony pozostawały gotowe do podjęcia działań wobec obiektu.
– Działały również naziemne systemy obrony powietrznej państwa polskiego. Pary dyżurne wykonywały wszystkie rozkazy dowódcy operacyjnego rodzajów Sił Zbrojnych dotyczące operowania w przestrzeni powietrznej, namierzania i były gotowe do zestrzelenia obiektu. Dowódca operacyjny był w pełnej gotowości i miał wszystkie uprawnienia do wydania takiej decyzji – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.
Donald Tusk poinformował, że wojsko mogło podjąć decyzję o zestrzeleniu rakiety, gdyby obiekt kontynuował lot.
– Byliśmy gotowi do zestrzelenia rakiety, gdyby kontynuowała swój lot. Wszystko wskazuje na to, że był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 – powiedział premier.
NATO i najwyższe władze otrzymują meldunki
Informacje o sytuacji są przekazywane dowództwu NATO, premierowi oraz prezydentowi. Minister obrony podziękował osobom zaangażowanym w działania w województwie lubelskim i Dowództwie Operacyjnym.
– Dowódcy NATO są na bieżąco informowani. Wszystkie władze państwowe – premier i prezydent – otrzymują na bieżąco meldunki ze wszystkich służb. Dziękuję wszystkim w woj. lubelskim oraz w Dowództwie Operacyjnym za wykonaną pracę – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
Donald Tusk zapewnił, że rząd współpracuje z prezydentem Karolem Nawrockim.
– I ja, i pan wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawialiśmy także z prezydentem Nawrockim. Nie ma mowy o jakichkolwiek kłopotach we współpracy – podkreślił premier.
Polska i Ukraina rozwijają współpracę obronną
Szef rządu odniósł się również do spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Rozmowy dotyczyły współpracy w dziedzinie obrony powietrznej i balistycznej.
– Wczoraj wieczorem opuszczałem ten budynek po długim spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Dziś mogę to powiedzieć: rozmowa dotyczyła ścisłej współpracy Polski i Ukrainy w zakresie obrony balistycznej oraz współpracy w obronie powietrznej wobec zagrożenia ze strony Rosji – ujawnił Donald Tusk.
– Współpraca Polski i Ukrainy w zakresie nowoczesnych metod antybalistycznych będzie rozwijana niezależnie od różnych napięć i emocji. Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że rząd będzie ściśle współpracował z Ukrainą w kwestiach bezpieczeństwa – zapowiedział premier.
Tusk podkreślił, że dalsze wsparcie Ukrainy ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa Polski.
– Kiedy mówimy, że chcemy dalej pomagać Ukrainie, to nie tylko kierujemy się solidarnością i nie chcemy, by Rosja wygrała wojnę, ale przede wszystkim dlatego, że ma to wpływ na bezpieczeństwo Polski – powiedział.
Minister obrony zwrócił uwagę, że wojna toczy się bezpośrednio za polską granicą, a zagrożenie wymaga stałej gotowości państwa.
– Za naszą granicą – niektórzy chcą o tym zapomnieć lub nie chcą już tego widzieć – trwa pełnoskalowa wojna. To metry dzielą nas od tej wojny. Ta noc po raz kolejny uświadamia nam wszystkim, że sytuacja jest bardzo poważna i stwarza zagrożenie. Wojsko i służby są jednak gotowe, by zapewnić bezpieczeństwo Polsce i jej obywatelom – podsumował Władysław Kosiniak-Kamysz.
Chyba putinek ma haka jakiegos na donka ze Smoleńska jak tak sobie pogrywa na grubo
Społeczeństwo zapłaciło za system PATRIOT oddany gratis do banderstanu. Teraz możemy rzucać kamieniami w rakiety. Do natychmiastowej dymisji rudy i pediatra !
Widać, że wczorajsze rozmowy w Lublinie były „bardzo owocne” 🙂 Cel jest wspólny: zastraszyć Polaków, aby jeszcze bardziej wziąć ich za mordę i bez przeszkód kontynuować na nich rabunek. Wybory coraz bliżej, więc przydałoby się jeszcze jakiś „stanik wojenny” wprowadzić, opozycję pozamykać w więzieniach, wprowadzić totalną cenzurę i inwigilację, bo a nóż do władzy „nie ci, co trzeba” i skończy się dojenie polskiego podatnika.
Byliście gotowi, ale znając życie trafilibyście w czyjąś chałupę jak w Wyrykach
całe szczęście że nie zdążyli poderwać samolotów
zestrzelony pocisk magicznie nie znika, tylko wali odlamkami po duzym obszarze (moze tez nie zostać zniszczony, a jego lot zostać zdestabilizowany i skierowac sie w miejsce o wyższym ryzyku dla ludnosci bez możliwości podjecia drugiego podejscia do przechwycenia z powodu braku czasu), wiec trzeba oceniać co wygeneruje mniejsze szkody – nie zawsze jest sens go ruszac
Jak to miło ze strony ukraińskiej że puścili jedną rakietę aby wpadła do polski. ładnie się to teraz spina z wizytą ich dykta… prezydenta w lublinie.
kosiniak to twoja kolejna kompromitacja , przeleciało coś po raz kolejny co nie powinno przelecieć.
gadka szmatka nic tu nie da , gdzie są są systemy antyrakietowe , gdzie ? gdzie tarcza antyrakietowa co pajac duda żebrał w usa ? gdzie ?
OPK nie istnieje w tym kraju a to kolejny dowód , a helikopterem to se możesz lej po wybuchu oglądac a nie ruskie rakiety ganiać !!!!!
do dymisji !
Skończyło się paliwo to spadł.
Za dużo ostatnio występków „braci” przeciw prawu i porządkowi publicznemu w PL to spychamy to na dalszy plan. Zmieniamy narrację i dalej będziemy ich hołubić. A nawet może coś jeszcze damy?
systeny obrony działały ale nie ZADZIAŁAŁY !!!!!!
HAHAHAHA kolejna kompromitacja kolejnego rządu
obnażyło to tylko system obrony – państwo z dykty.
wciąż lepsza reakcja niż za pisu i rakiety w Bydgoszczy, przynajmniej wiemy że coś było a nie pół roku później
Kosiniak jak zwykle uspokaja, że wszystko było zapięte na ostatni guzik, wszystko było pod kontrolą a rakieta leciała zgodnie z prawami fizyki, leciała, leciała i zgodnie z grawitacją w końcu spadła. Podziękowania za udaną akcję i odznaczenia dla dzielnych generałów.
A co mówi Kamysz?
-Tusk mowi: dobre chłopaki, dobrze robią, wszystko git, dobrze jest…
-rzeczywistość: pocisk wleciał, i leciał sobie dopóki sam się nie wy jeep ał w polu, mógł w mieście, w jednostce wojskowej a jeep nął w polu… łaskawy pocisk 😉