05/06/2026
690 680 960

Przewoźnicy z Lubelszczyzny mają dość. Otoczą Warszawę ciężarówkami, zablokują główne trasy

Około 200 ciężarówek ma wziąć udział w jutrzejszym proteście przewoźników. Wśród nich jest wiele firm z naszego regionu. Akcję zaplanowano m.in. na obwodnicy Warszawy.

W środę odbędzie się akcja protestacyjna firm z branży transportowej. Wezmą w niej udział przedsiębiorcy z naszego regionu, m.in. z Dorohuska, Lublina, Terespola czy Białej Podlaskiej. Do tego firmy z Łosic, Wyszkowa i innych miejscowości. Łącznie ma to być ok. 200 ciągników siodłowych z naczepami.

Przewoźnicy udadzą się do Warszawy, przejadą głównymi trasami wiodącymi wokół stolicy. Mowa tu o drogach: S2, S8 i DK50. Pojazdy mają wyruszyć z okolic Mińska Mazowieckiego, następnie autostradą A2 i drogą ekspresową S2 dojadą do węzła Konotopa, gdzie skierują się na trasę S8. W tym czasie należy spodziewać się utrudnień w ruchu. Zwłaszcza, że przejazd zaplanowano obwodnicą Warszawy, stanowiącą jednocześnie jeden z głównych szlaków transportowych w aglomeracji.

Protest jest reakcją na „wieloletnie niszczenie branży transportowej przez kolejne rządy i Unię Europejską”. Jak wskazują organizatorzy, branża transportowa odpowiada za 6 procent polskiego PKB i milion miejsc pracy, tymczasem jej istnienie zostało zagrożone przez nieuczciwą konkurencję ze strony białoruskich, rosyjskich i ukraińskich przewoźników. Wskutek dziurawych sankcji polscy przewoźnicy utracili też dostęp do wschodnich rynków.

– Tymczasem białoruskie i rosyjskie firmy bez problemu obchodzą sankcje, a ukraińscy przewoźnicy bez powodu otrzymują jednostronne przywileje. Nieuczciwa zagraniczna konkurencja popycha obecnie wiele firm transportowych na krawędź bankructwa, a rząd nic z tym nie robi. To musi się zmienić, zanim jedna z najważniejszych polskich branż upadnie – wskazują przewoźnicy.

Wśród postulatów branży jest m.in.: wprowadzenie zakazu wjazdu naczep zarejestrowanych na Białorusi i w Rosji, zatwierdzenie zakazu działalności firm o kapitale białoruskim i rosyjskim, przywrócenie zezwoleń dla przewoźników ukraińskich i powiązanie ich z odpowiednią normą emisji spalin, a także odpowiedzialność nadawcy towaru za płatność za usługę. Akcja ma potrwać dwie godziny.

(fot. archiwum/zdjęcie ilustracyjne)

40 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Nie dobra tak protestować przeciwko bracia z wukraina!!!! Tam strszne wojna jest – bieda i głod jest!! Palaki dajete spokoj..

  2. Ocena: 0

    Aśka też ?

  3. Popieram w 100%.

  4. Wincyj czarno czerwonego. Wincyj banderszczyzny.

  5. To jak to jest? Z jednej strony przepisy unijne, które niszczą konkurencyjność naszych firm względem zachodnich, a z drugiej faworyzujące tańsze ze wschodu? Jak to niby pogodzili? Przecież to się wyklucza…

  6. Przypomnę, że przed wojną „bracia” blokowali polski pociąg, aby wymusić zwiększenie pozwoleń dla swoich kierowców.

  7. A mówili, że miliony kierowców brakuje i w sklepach nie będzie papryki i papieru toaletowego bo nie ma kto wozić. Ale to chyba ja źle czytam i błędnie rozumuje

  8. Ocena: 0

    marnujta paliwo pajace rolniki i inne was za mało kaczor ma swoih emerytuw dla im parę groszy i siedzą cicho a i tak na nich osiem mln zagłosuje a na was się wypiol was garstka

    • Jedynym pajacem jesteś ty, bo za chwilę i ciebie to dotknie (no chyba że jesteś obcokrajowcem).

  9. Ostatni sprawiedliwy
    Ocena: 0

    Wszystko przez ten pis mam nadzieję na jesieni się to zmieni

  10. Ocena: 0

    bardzo dobrze! popueram! Nie chce jeść chleba z obrzydliwej ukraińskiej maki, tak jak i nie chce ich knajp w lublinie, sklepów, poczty i w ogóle go home