Przetarg na stadion żużlowy w Lublinie z komplikacjami. MOSiR unieważnia wybór wykonawcy
18:00 21-09-2026 | Autor: redakcja
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji „Bystrzyca” w Lublinie poinformował o unieważnieniu czynności wyboru najkorzystniejszej oferty w postępowaniu dotyczącym przebudowy i rozbudowy Stadionu Miejskiego przy Al. Zygmuntowskich 5. Oznacza to, że zamawiający ponownie zbada i oceni złożone oferty. Decyzja ma związek z wątpliwościami dotyczącymi możliwości należytego wykonania zamówienia przez firmę Texom, której oferta została wcześniej wybrana jako najkorzystniejsza.
Jak wyjaśnia Bartosz Orłowski z lubelskiego MOSiR-u, istotne znaczenie mają informacje dotyczące sytuacji Mostostalu Warszawa. Spółka ta udostępnia Texom-owi swoje zasoby na potrzeby spełnienia warunków udziału w przetargu. Co więcej, w przypadku podpisania umowy miałaby wykonać aż 90 proc. zakresu zamówienia.
– W ostatnim okresie pojawiły się informacje o problemach Mostostalu Warszawa z realizacją zamówień publicznych, w tym dotyczących płynności finansowej spółki. W ocenie MOSiR okoliczności te rodzą uzasadnione pytania o udział Mostostalu w realizacji lubelskiej inwestycji i mogą mieć wpływ na jej prawidłowy przebieg – czytamy w oświadczeniu.
Ponad 232 mln zł za przebudowę stadionu
Przypomnijmy, że przetarg ogłoszono pod koniec marca, a jego rozstrzygnięcie nastąpiło 23 lipca. O kontrakt ubiegały się cztery firmy. Wszystkie oferty zostały ocenione według kryteriów określonych w Specyfikacji Warunków Zamówienia. Pod uwagę brano cenę, długość okresu gwarancji oraz doświadczenie głównego projektanta. Najkorzystniejsza okazała się oferta Texom-u opiewająca na 232,3 mln zł.
Inwestycja ma zostać zrealizowana w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Oznacza to, że wykonawca będzie odpowiedzialny zarówno za przygotowanie dokumentacji projektowej, jak i przeprowadzenie robót budowlanych.
– Przebudowa stadionu przy Al. Zygmuntowskich to jedna z najważniejszych inwestycji sportowych, jakie realizujemy w Lublinie. Rozpoczynamy kolejny etap tego zadania z jasno określonymi oczekiwaniami wobec wykonawcy – mówił wówczas Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.
Miasto zapowiadało wówczas, że chce stworzyć nowoczesny obiekt spełniający wysokie standardy, przystosowany do organizacji wydarzeń sportowych i kulturalnych.
Wykonawca musi wyjaśnić wątpliwości
W związku z zaistniałą sytuacją MOSiR zwrócił się do wykonawcy o przedstawienie wyjaśnień i informacji niezbędnych do oceny, czy dysponuje on odpowiednim potencjałem oraz daje wystarczające gwarancje prawidłowej i terminowej realizacji zadania. Jak podkreśla miejska spółka, ze względu na skalę i znaczenie inwestycji konieczne jest ponowne przeanalizowanie okoliczności związanych z badaniem ofert i wyborem najkorzystniejszej z nich.
Unieważnienie czynności wyboru oferty nie oznacza jednak rezygnacji z przebudowy stadionu. MOSiR zapewnia, że podejmowane działania mają na celu zabezpieczenie interesu publicznego i doprowadzenie do tego, aby tak ważne zadanie zostało powierzone wykonawcy dającemu odpowiednie gwarancje realizacji.
Postępowanie przetargowe jest nadal prowadzone, a MOSiR wykonuje kolejne czynności zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi zamówień publicznych.
Kibice już wcześniej alarmowali o opóźnieniach
Niepokój związany z przedłużającym się postępowaniem przetargowym wyrażali już wcześniej lubelscy kibice żużla. Stowarzyszenie Lubelskich Kibiców „Speedway Euphoria” oraz Stowarzyszenie Kibiców Sportu Żużlowego „Pierwszy Wiraż” skierowały list otwarty do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka. Zwracali w nim uwagę, że prace miały ruszyć po zakończeniu poprzedniego sezonu, czyli w październiku 2025 roku. Przedłużające się przygotowania i procedury przetargowe mogły, w ich ocenie, wpłynąć na rzeczywisty termin rozpoczęcia robót budowlanych.
Kibice podkreślali, że rozumieją skalę i złożoność przedsięwzięcia, jednak oczekują od miasta rzetelnych informacji na temat jego dalszych losów. Wśród postulatów znalazły się przedstawienie aktualnego harmonogramu inwestycji, wyjaśnienie przyczyn opóźnień związanych z przygotowaniem programu funkcjonalno-użytkowego i ogłoszeniem przetargu, a także zapewnienie, że przebudowa stadionu nadal pozostaje jednym z priorytetów miasta.
Tak ma wyglądać nowy stadion żużlowy w Lublinie
Planowana przebudowa i rozbudowa obiektu przy Al. Zygmuntowskich zakłada powstanie wielofunkcyjnego stadionu, który pomieści 16,6 tys. widzów. Jednym z kluczowych elementów inwestycji będzie nowy tor żużlowy o długości 350 metrów. Projekt przewiduje również zadaszone trybuny, powiększenie strefy bezpieczeństwa oraz budowę głównej trybuny z zapleczem dla zawodników, sędziów i przedstawicieli mediów.
Modernizację przejdą także park maszyn, strefy wejściowe, punkty gastronomiczne, oświetlenie i system nagłośnienia. Zaplanowano również kompleksowe zagospodarowanie terenu wokół stadionu. Obiekt ma zostać wyposażony w instalacje wykorzystujące odnawialne źródła energii. Pod stadionem przewidziano parking, który będzie mógł pełnić również funkcję miejsca doraźnego schronienia.
Zgodnie z pierwotnymi założeniami po podpisaniu umowy wykonawca miał mieć dziewięć miesięcy na przygotowanie kompletnej dokumentacji, uzyskanie niezbędnych uzgodnień i pozwoleń, w tym związanych z wymogami PGE Ekstraligi oraz Polskiego Związku Motorowego. Następnie miały rozpocząć się roboty budowlane.
Całość inwestycji planowano zakończyć w 2028 roku. Po ostatniej decyzji MOSiR, nie ma praktycznie żadnych szans, aby termin ten został dotrzymany.
Hehehe…. w tym szaleństwie jest metoda 😉 Nie trzeba wydawać kasy i klasycznie przesuwamy wydatki na kolejne lata… już wiemy skąd mieli kasę na drogi, etc. bo skoro MOSIR nie zużył kasy na ten rok to znaczy, że ktoś musiał je wydać, żeby nie przepadły.
I bardzo dobrze. Taktyczna zmyłka. Wydać ponad 200 mln zł na niszowy sport, będacy na świecie w zaniku, przy obecnym zadłużeniu miasta to szaleństwo!
Jeszcze kilka lat i w tym tempie nasi żużlowcy spadną do niższych lig i modernizacja stadionu spadnie z listy priorytetów. A co na to Kępa i spółka?
Myślę że celowo to robią, Motor musi spaść z ekstraligi, wtedy może podpiszą przetarg, a budowa może zakończy się w 2040roku.
FuLiar znowu nabierze fanatyków czarnego cyrku jak przedszkolaków na lizaka przed kolejnymi wyborami.
Miejsce doraźnego schronienia w miejscu, gdzie nie ma żadnej zabudowy mieszkaniowej. Rozumiem, że to miejscówka dla kozaków z czechowa i czubów.
Tyle kasy na drużynę, która w przyszłym sezonie zakończy występy w ekstraklasie?
Czekamy aż znajdzie się tańszy i będzie z czego przyciąć. Róbcie ten stadion, oszczęście wstydu i dziadostwa.
Znaczy, że już nie będzie jeżdżenia prosto i skręcania w lewo? 😆
A na cholerę komu potrzebny ten żużel, za który musimy płacić prywatnej firmie z naszych podatków. Może by tak sami wybudowali stadion.
Takie rzeczy to po za miastem smród i HAŁAS! Nie do zniesienia!!!