10/06/2026
690 680 960

Przebudowa wiaduktów kolejowych w Lublinie miała się zakończyć w październiku. Potrwa jeszcze kilka miesięcy

Dwa tygodnie temu miały się zakończyć utrudnienia w ruchu pod wiaduktami w ciągu ul. Diamentowej, Janowskiej i Drogi Męczenników Majdanka. Po raz kolejny został on wydłużony. Tym razem mowa jest o I kwartale 2021 r. Zaznaczyć trzeba, że krócej trwała budowa drogi ekspresowej do Warszawy.

Prace związane z przebudową wiaduktów kolejowych na terenie Lublina trwają już dokładnie 2 lata 9 miesięcy i 16 dni. Dokładnie 30 stycznia 2018 roku zamknięto jedną jezdnię i ruszyło wyburzanie betonowych elementów wiaduktu w ciągu ul. Diamentowej. Jak wtedy zapowiadano, prace potrwają rok, a nowy wiadukt ma być gotowy do końca 2018 roku.

Po kilku miesiącach dało się już zauważyć, że nie ma szans na zakończenie inwestycji w terminie. Prace postępowały dość powoli a niebawem praktycznie wcale nie było widać robotników. W październiku 2018 r. włoska firma Astaldi, która wykonywała przebudowę linii kolejowej z Lublina w kierunku Warszawy zeszła z placu budowy. Zanim PKP znalazło nowych wykonawców mijały kolejne miesiące. W kwietniu 2019 prace znowu ruszyły… i trwają do tej pory.

Podobna sytuacja występuje z wiaduktami w ciągu ul. Janowskiej i Drogi Męczenników Majdanka. Prowadzone przy każdym z tych obiektów prace powodują utrudnienia w ruchu. Tymczasem jak zauważyli nasi czytelnicy, szybciej zbudowano drogę ekspresową do Warszawy, niż wyremontowano lubelskie wiadukty. Ponieważ prace na poszczególnych odcinkach zaczynały się i kończyły w innym terminie dla przykładu weźmiemy odcinek Kurów – Skrudki. Prace ruszyły tam 18 lutego 2017 roku a droga została otwarta 18 czerwca 2019 roku. Trasę budowano więc dwa lata i cztery miesiące. W tym czasie powstało 13,2 km drogi ekspresowej 21 obiektów inżynierskich, w tym dwa mosty, pięć wiaduktów oraz trzy górne przejścia dla dużych zwierząt.

Przedłużające się wciąż prace są uciążliwe dla kierowców. Zwężone ulice, czy też wprowadzane objazdy sprawiają, że chyba każdy z nich nie może się już doczekać zakończenia inwestycji. W połowie sierpnia przedstawiciele PKP Polskich Linii Kolejowych ogłosili, że nastąpi to jesienią. Podkreślano, że wykonawca prac na wiaduktach przy ul. Janowskiej, Diamentowej i Drodze Męczenników Majdanka zadeklarował, że do końca października zakończy te etapy robót, które najbardziej wpływają na układ komunikacyjny w mieście. Tym samym przejazd samochodów pod tymi obiektami będzie się odbywał już swobodnie i znikną utrudnienia w ruchu.

Tymczasem mamy połowę listopada i nic się nie zmieniło. Jak ustaliliśmy, w najbliższym czasie nie ma też co liczyć na jakiekolwiek zmiany. Wykonawca po raz kolejny poprosił bowiem o wydłużenie terminu prac. Jak wyjaśnia nam Mirosław Siemieniec z PKP PLK, powodem jest konieczność wykonania dodatkowych wzmocnień konstrukcji wiaduktów kolejowych. Stan techniczny przyczółków wymagał zmiany technologii prowadzonych robót m.in. w zakresie zabezpieczenia antykorozyjnego i budowy podpór. Na dzień dzisiejszy nowy termin zakończenia prac to I kwartał 2021 r. Mając jednak na uwadze fakt, iż termin ten zmieniał się tak wiele razy, że trudno to już zliczyć, nie można mieć pewności, że do tego czasu jeszcze kilka razy nie zostanie wydłużony.

(fot. lublin112)

44 komentarze

  1. No i gdzie jest gospodarz? PKP może robić sobie co chce ? I zablokować miasto na 3 lata bezkarnie?

    • no jak to gdzie jest gospodarz ?
      nadal tkwi w czasach PRL.

      żenada, wykonawca po raz kolejny prosi o przedłużenie terminów a oni się posłusznie zgadzają.
      normalna firma doj…. by kary, wywaliła z budowy i wzięła na koszty obecnego, wykonawcę w zastępstwie.

      no ale jak tam dyrektorów więcej niż pociągów to co się dziwić.

  2. Ocena: 0

    Czego tego od podstaw Maniek z Ceśkiem nie budowali??

  3. Ocena: 0

    Chyba jeszcze kilka lat lub dekad. Kogoś powinni posadzić za ten cyrk i machlojki.

  4. Kuwa, trza było wyburzyć i postawić od nowa, byłoby szybciej i taniej! Ale przecież PIS nie niszczy tylko naprawia po poprzednikach…

    • Ocena: 0

      tutaj nic nie ma do tego pis tylko chore praktyki pkp! a z tym budowaniem za peło to nie rób sobie jaj! rozwiali majątek Polski ze ho ho! ponad 400 mld zł wyparowało zagranicę, a wałki na vacie, paliwie, locie, ośmiorniczki u sowy, wałki na autostradach….. nikt tak nie zniszczył gospodarki jak 8 lat nie/rządów sitwy pełowcóW!

      • Przez 8 ostatnich lat … Ogranij się PISiaku. Od 5 lat rządzą twoi i jak był burdel na PKP tak jest, a sądzę że taraz to do kwadratu.

        • a Ty Grzesik baranie i tobie ( z małej litery ze względu na brak szacunku do takich pustaków )podobni wiesz kto rządzi w Lublinie bo chyba nie PIS.

      • A mógłbyś zaprezentować dowody? Jest taka instalacja, ktora nazywa się prokuratura. Tam kieruj dowody jeśli masz, a jeśli nie masz to stul pysk.

      • Ośmiorniczki? Jesteś tendencyjny. Zapomniałeś o misiewiczach? Teraz to dopiero rozkradają!

      • I tu się mylisz kamieniqpa,godny następca pis da,już dawno ich przegonił i jest mistrzem świata w dojeniu ciemnego ludu.Jak wola dyro „Alleluja i do przodu”.

  5. Ocena: 0

    szeroko rozumianie PKP ma gdzieś jakiekolwiek terminy.
    Ekipy dostają kasę, więc gdzie i po co mają się spieszyć.
    PKP to stan durnego umysłu i ssania kasy !!!!

  6. Ocena: 0

    Chyba jednak jeszcze kilka lat…

  7. Chyba 2018 sponsor na calego

  8. Ocena: 0

    Namnożylo się „fachowców” od budowy mostów, od kolei. Marnujecie się ludzie. Wy i wasze „talenty”. Dla was wszystko jest łatwe i proste – jak bułka z masłem. Uchowaj Boże Polskę i polskie koleje od takich „speców”.

    • Spece specami, ale w artykule napisano, że w dwa lata : ,,W tym czasie powstało 13,2 km drogi ekspresowej 21 obiektów inżynierskich, w tym dwa mosty, pięć wiaduktów oraz trzy górne przejścia dla dużych zwierząt.”- czyli nie dość, że zbudowali drogę to jeszcze m.in DWA MOSTY, PIĘĆ WIADUKTÓW. A tu w ciągu 3 lat, nie mogą PRZEBUDOWAĆ 3 wiaduktów. Więc coś jest nie halo…

    • Ocena: 0

      To jest tak skomplikowane, ze wiadukt trzeba remontować 30 lat. Gratuluję 😀
      ps. powiedz to np. Japończykom

      • Ocena: 0

        Niestety, miałem rację. Nie trzeba być inżynierem, by zauważyć, że obie budowy prowadzone były w zupelnie różnych warunkach.
        1. Budowa eski trwała bez przeszkód – nie zszedł z placu budowy wykonawca, tak jak Astaldi na kolei. Procedury znalezienia nowego nie trwają tydzień czy dwa.
        2. Budowy eski – zakresu robót nie ograniczał normalny ruch drogowy, który- choć ograniczony – zapewniony był w Lublinie. Eskę budowano od nowa, na przygotowanym wcześniej terenie, w zaplanowanym miejscu i robiła to nie jedna firma.
        3. Należało utrzymać też ruch pociągów. Ciekawe, co powiedzielibyście, gdyby zamknięto całkowicie trasę Czuby – Wrotków i ruch kolejowy na zachód i południe. Jaki krzyk by się podniósł, że nie tak, nie w ten sposób! Bo my lubelacy lubimy wygody, ale nie za cenę jakichś wyrzeczeń. Co to, to nie! Smutne ale prawdziwe. I nie zmieni tego wasz hejt, którym tak hojnie obdarzacie mających inne zdanie.
        PS. Rozumiem czytelników, ale redakcja powinna wymagać od siebie więcej i zamiast rozpalać emocje łatwymi hasłami, głębiej i szerzej spojrzeć na problem.

      • Ocena: 0

        No nie wiem, czy Japończykom przypadłaby do gustu twoja umiejętność liczenia.

        • rozpisując przetarg nie wiedzieliście o tym że „Należało utrzymać też ruch pociągów” ??
          zaskoczenie ?

          • Ocena: 0

            Nie do mnie ta uwaga. Internetowi „mędrcy” myślą, że wszyscy, którzy mają inne od nich zdanie, koniecznie muszą być wykonawcą inwestycji lub reprezentować np. PKP. Dalej ich myśl nie sięga. Jesteś jednym z nich. Wyobraź sobie, że są inni, niezwiązani w żaden sposób z krytykowaną instytucją, którzy starają się widzieć jakiś problem w całości, a nie w ułamku i mają inne zdanie niż forumowi hejterzy. Nie proszę o rozsądek dla nich, bo tu staje się on dobrem deficytowym.

        • Ocena: 0

          bo majster się wkurł, rzucił kielnoł i poszedł do dom…
          a nowy wykonawca to taki święty gral, którego się „szuka” kilkanaście miesięcy…
          obraz polskich kolej w kraju z tektury na trytkach…
          weź sie obiektywny nie kompromituj…

    • Od takich co pier mówią, że zrobią w rok, a potem robią 3 razy dłużej, albo i więcej, też nas uchowaj.

  9. Ocena: 0

    I po co się ośmieszać podawaniem jakichś nieziszczalnych terminów ? Lepiej od razu powiedzieć ze skończą jak bedzie zrobione i kropka

  10. Ocena: 0

    tak to jest jak sie płaci od godziny a nie od wykonanej roboty!… to jest chore co pkp wyprawia! nie parę miesięcy ale parę lat będzie to trwało jeszcze!