04/06/2026
690 680 960

Pożary traw znów się nasiliły. W płomieniach ginie szereg zwierząt

W regionie ponownie doszło do serii pożarów traw, które – jak podkreślają strażacy – były efektem celowych podpaleń. Ogień nie tylko stwarzał realne zagrożenie dla ludzi i mienia, ale także bezpowrotnie niszczył budzące się do życia ekosystemy, zabijając młode zwierzęta i ptaki w trakcie okresu lęgowego.

W niedzielę, 29 marca, po kilku dniach względnego spokoju, w całym regionie ponownie nasiliły się pożary traw. Strażacy, szczególnie w godzinach popołudniowych i wieczornych, zanotowali szereg tego typu interwencji. Paliło się m.in. w Sobianowicach, Samoklęskach oraz z samym Lublinie, w rejonie ul. Gospodarczej czy też Woronieckiego.

Za każdym razem były to ewidentne podpalenia. Ogień podkładany był bowiem nawet w kilku miejscach jednocześnie. Tymczasem jak zaznaczają strażacy, nie pomagają apele czy też coraz wyższe kary za tego typu działania. A trzeba zaznaczyć, iż takie pożary bardzo szybko się rozprzestrzeniają powodując zagrożenie dla budynków czy, jak w mieście, zaparkowanych w pobliżu samochodów. Co roku także wiele osób doznaje poparzeń a nawet traci w ogniu życie.

Nie sposób pominąć aspektu ekologicznego. Wiosny to okres, kiedy przyroda budzi się do życia. W trawach, zaroślach i na łąkach swoje schronienie znajdują liczne gatunki – od drobnych ssaków, takich jak jeże czy zające, po płazy, owady oraz ptaki zakładające gniazda na ziemi. Wypalanie traw w tym czasie prowadzi do masowego niszczenia siedlisk i śmierci bezbronnych zwierząt.

Strażacy wyjaśniają, że często gasząc takie pożary słyszą pisk młodych zwierząt, które giną w płomieniach, gdyż ogień nie daje im szans na ucieczkę.


(fot. lublin112.pl, nadesłane – Jakub)

18 komentarzy

  1. Ocena: 22

    Karać głupców potężnie i bezlitośnie. Tylko tak można dotrzeć do tych pustych łbów

  2. Ocena: 6

    Jakby udało się złapać takiego podpalacza to powinno się go wrzucać do tej palącej się trawy, może następni chętni wiedząc o tym powstrzymaliby się ze zwykłego strachu.

  3. Ocena: 3

    do utylizacji, tępakom nic nie przetłumaczysz

  4. karma wróciła do podpalaczy

  5. Ocena: 1

    A ile kleszczy poszło….

  6. Ocena: 1

    Oby ci podpalacze skończyli tak samo jak te bezbronne zwierzęta. Mordercy

  7. Raczej podpalenia traw się nasiliły

  8. Ocena: 0

    Nie można zapominać że jest i jeden pozytywny aspekt wypalania traw – niszczenie kleszczy

    • Ocena: -2

      Natalia może spale twój dom? tak samo znikną przy okazji klaszcze, co tam, że przy okazji i ty? zrozumiałaś, dotarło?

  9. Ocena: -2

    Ile osób w Polsce poniosło śmierć na skutek pożarów traw w ostatnich 5 latach?
    Czy redakcja opiera się na jakichkolwiek danych czy strzela czy wpisuje byle jakie frazesy do tego żałosnego artykułu?

    • Ocena: 2

      W ciągu ostatnich 5 lat, zgodnie z danymi PSP, śmierć w pożarach traw poniosło ponad 40 osób. Tylko w 2025 roku zginęło 8 osób. Żałosny to jest pański komentarz, który nie zawiera argumentacji, tylko atak. Słabe to. 😉

  10. Ocena: -3

    Rolnikowi nie wytłumaczy on wie lepiej ale staram się go też zrozumieć. Może gdyby byly tanie nawozy to by się to nieco zmniejszyło. Przecież nie od dzisiaj wiadomo wbrew internetowej i telewizyjnej propagandzie, że wypalanie użyźnia ziemie a trzeba by wywalić w nawóz i wapno parę tysięcy aby zadbać o łąke w cywilizowany sposób . Może niech Państwo zacznie odkleszczać tereny lub nałoży na właścicieli przymus koszenia bo wiele z tych wypalań to zwykłe odkleszczanie. To jedyny sposób na ich pozbycie się. Kleszcz potrafi niesiony przez wiatr przelecieć na podwórko, schować się w trawie lub w jakimś krzaczku czy drzewku. Kto mieszka na wsi i nie ma betonozy na podwórku ten wie. Wystarczy przejść przy nim i niewiadomo kiedy wczepi się w skórę. A do chorób odkleszczowych, które zostaną z Tobą na całe życie już krótka droga.

Dodaj komentarz