Poza miastem nowa równa nawierzchnia, w mieście doły i nierówności. Niebawem się to zmieni
18:41 18-09-2025 | Autor: redakcja
Niebawem minie rok od otwarcia przebudowanej „Tatarówki”, czyli drogi powiatowej z Lublina do Zemborzyc Tereszyńskich. Od wielu lat sukcesywnie wzrasta na niej ruch pojazdów, gdyż z trasy tej korzystają nie tylko mieszkańcy intensywnie rozbudowującej się dzielnicy Zemborzyce, jak również Zemborzyc Dolnych i Wojciechowskich, lecz pełni ona również rolę południowej obwodnicy miasta. Łączy bowiem trasę Lublin – Kraśnik z ul. Krężnicką i dalej z Zemborzycką.
Droga od wielu była w fatalnym stanie, problem sprawiała zarówno pełna dziur i kolein nawierzchnia, jak też brak chodników. W końcu Gmina Konopnica wspólnie ze Starostwem Powiatowym przebudowały odcinek o długości 4 km. Pozostałe 900 metrów to z kolei ul. Pasieczna w Lublinie, która wciąż czeka na remont. Niebawem jednak wyczekiwane prace mają ruszyć.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego przeznaczył na ten cel milion złotych i ogłosił przetarg. Ten właśnie został rozstrzygnięty. Realizacją zadania zainteresowane były cztery firmy. Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego wyceniło swoje prace na 836 tys. zł, Strabag na 917 tys. zł, Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Piotr Bąk z Lublina na 958 tys. zł, zaś lubartowskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych na 1 mln 258 tys. zł.
Każdy z oferentów zapewnił 60 miesięcy gwarancji, dlatego też w postępowaniu liczyła się cena. Ostatecznie wybrano Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego, które to zajmie się remontem drogi. Zakres prac obejmuje poszerzenie jezdni do szerokości 6 m, wykonanie z peronów komunikacji miejskiej, umocnienie skarp, wykonanie i utwardzenie pobocza o szerokości 1 m, oraz oczywiście ułożenie nowej nawierzchni. Inwestycja obejmie również utwardzenie ul. Sarniej za pomocą destruktu pozyskanego z frezowania ul. Pasiecznej.
Zgodnie z dokumentacją, wykonawca będzie miał 60 dni od podpisania umowy na zrealizowanie inwestycji. To oznacza, że prace mają się zakończyć jeszcze w tym roku.
To marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Bez wykonania porządnej podbudowy ta droga po remoncie wytrzyma maksymalnie 5 lat. Co roku na wiosnę zapada się jezdnia, bo to było wykonane na cementówce i nie przeznaczone do takich tonażów jakie dzisiaj jadą na kołach. Tu powinien być taki sam remont jaki przeszła ul. Zorza w kierunku Świdnika.
A sciezka rowerowa?
Masz rację brakuje bardzo tego ciągu pieszo rowerowego. Przecież można było dogadać się ze starostwem i zrobić razem. Byłoby lepiej i taniej
To jak wyremontują, to będą mieli gdzie suszyć z lubelskiej drogówki.
No właśnie miałem zapytać, ile „przy okazji” drzew idzie pod topór? A raczej ileset?
Jak się zrobi lepszą nawierzchnią a nie wytnie tych spróchniałków,to tylko patrzeć jak się jakiś cymbał zabije o jedno z nich.
ty masz łeb spróchniały