05/06/2026
690 680 960

Skatował kompletnie pijanego na śmierć za to, że nazwał go „kozłem”. Spędzi za kratkami 17 lat

Jest sądowy finał sprawy pobicia ze skutkiem śmiertelnym w Łubkach. Marcin B. zapewniał, że uderzył ofiarę tylko 2-3 razy. Mężczyzna miał jednak dosłownie połamane kości twarzy.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zapadł wyrok w sprawie zbrodni, jaka miała miejsce w połowie sierpnia ub. roku w Łubkach w gminie Wojciechów. Tego dnia mieszkańcy natrafili na leżącego na trawie pod płotem mężczyznę. Znajdował się on w nienaturalnej pozycji i był zakrwawiony. Nie wykazywał też oznak życia.

O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe, jednak na pomoc było już za późno. Sprawą zajęli się policjanci. Przez kilka godzin prowadzono oględziny, zabezpieczano ślady, a wszystkie działania były nadzorowane przez prokuraturę. Jednocześnie kryminalni przystąpili do ustalania, co mężczyzna robił przed śmiercią i z kim przebywał.

Niebawem zarzuty w tej sprawie usłyszał Marcin B. Podczas postępowania śledczy ustalili, iż ten miał za złe Mariuszowi G., iż kiedyś pod sklepem ten nazwał go „kozioł”. Dla oskarżonego miała to być obelga. Dlatego widząc Mariusza G. postanowił się na nim zemścić. Podszedł do niego i zaczął go bić pięściami po twarzy. Mężczyzna nawet się nie bronił, gdyż był upojony alkoholem. Miał 4 promile alkoholu w organizmie.

Policjanci zaznaczają, że nie było to zwykłe pobicie. 43-latek po prostu katował swoją ofiarę do czasu, aż ta przestała się ruszać. Mężczyzna miał dosłownie połamane kości twarzy. Następnie zostawił nieprzytomnego na pewną śmierć.

Prokuratura postanowiła oskarżyć Marcina B. o zabójstwo. Jako uzasadnienie wskazała, że nie może być mowy o innej kwalifikacji czynu, gdyż podejrzany działał w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia. On sam nie przyznał się do winy. Nie ukrywa, że brał udział w zdarzeniu, jednak zapewniał, że nie chciał zabijać. Sugerował, że uderzył ofiarę 2-3 razy, a jeżeli chodzi o skatowanie, to pewnie zrobił to ktoś inny.

43-latek nie miał też dobrej opinii wśród mieszkańców. Tłumaczyli oni, że „cała wieś bała się, czy kogoś jeszcze nie pozabija”. Podejrzewali nawet, że może mieć więcej ofiar na koncie.

Marcinowi B. groziło nawet dożywocie. Ostatecznie sąd uznał, że z uwagi na dotychczasową niekaralność oskarżonego, wystarczy 17 lat pozbawienia wolności. Do tego dochodzi obowiązek nawiązki na rzecz rodziny ofiary w wysokości 100 tysięcy zł. Wyrok nie jest prawomocny.

16 komentarzy

  1. Ocena: 17

    Powinno być dożywocie ewentualnie kara śmierci

  2. Gdyby go rozjechał samochodem to by dostał karę w zawieszeniu i 3000PLN grzywny.

  3. mieszkaniec gminy
    Ocena: 5

    Chłopak niby po studiach a taki agresywny…

    • Ocena: 1

      U mnie w gminie największą patologia to są właśnie studenci. Całe lato stoją pod sklepem. Biją, grożą. Popisują się samochodem przed dziewczynami i co to w ogóle nie oni, kogo oni to w mieście nie znają

  4. Bardzo duzo dostal 17 latek … a za dobre czyny w wiezienie wychodzi sie za polowe takze za 8 lat sporwtem go sosaidy rozywitaja brdzie mial wtedy 51 lat i ogrom sily na nastepne ofiary
    Polska to smieszny kraj
    Za bulke wsadzaja na 3 lata za pobicie na 5 a zabijasz i po 8 wylazisz brawooooo

  5. Pan Sołtys z Miasta Inspiracji (dawniej: Lublin)
    Ocena: 4

    Rozśmieszył mnie ten: „obowiązek nawiązki na rzecz rodziny ofiary w wysokości 100 tysięcy zł”.
    Obwieś ma tę nawiązkę zapłacić podczas tej 17-letniej odsiadki, czy dopiero jak wyjdzie z pierdla jako 60-latek i (daj Boże) pójdzie do pracy ? Przecież nie „zabezpieczono” mu jakiś dóbr osobistych na poczet kary, bo ich nie miał.

    • Tak se myślem...(co każdemu sie może zdarzyć), że...
      Ocena: 0

      … może bandzior ma dzieci, to komornik działając „pro rodzinnie”, z 800+ będzie potrącał na to zadość uczynienie.

  6. na pewno”dostaną 100k chyba flaszek

  7. Miejsce zwyrodnialców, pedofili i handlarzy narkotyków jest za kratami i to maksymalny wymiar kary, bez warunkowego zwolnienia! Brak rozumu, empatii i człowieczeństwa!

  8. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 1

    Ja na szczęście byłem trzeźwy jak mnie taki jeden w czarnymstoku chciał pobić i zabić, odepchnąłem go i leżał nieprzytomny, później go cucilem,jak by umarł wtedy to bym poszedł do więzienia,bo gość ma o miał znajomości w policji i czuje się bezkarny

  9. I tak dobrze, że siedemnascie a nie siedem za morderstwo. Przecież nic się nie stało stwierdził sąd. Ciekawe co trzebaby zrobić żeby dostać 25 albo dożywocie? Przecież jak ktoś niekaralny to chyba nie idzie dostać.

  10. Ocena: 0

    W pierdlu dla odmiany będzie koza😂

Dodaj komentarz