04/06/2026
690 680 960

Potrącenie rowerzystki na przejeździe dla rowerów w Zamościu. 64-latka trafiła do szpitala

W Zamościu doszło do potrącenia rowerzystki na oznakowanym przejeździe dla rowerów. 64-letnia mieszkanka miasta po zderzeniu z Oplem upadła na jezdnię i z obrażeniami została przewieziona do szpitala. Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.

Do wypadku doszło we wtorek, 28 kwietnia, przed godziną 7.00 w Zamościu, w rejonie skrzyżowania ulic Sienkiewicza i Promiennej. Ze wstępnych ustaleń policjantów zamojskiego ruchu drogowego wynika, że kierujący Oplem 54-letni mieszkaniec gminy Szczebrzeszyn potrącił rowerzystkę przejeżdżającą przez jezdnię oznakowanym przejazdem dla rowerów.

64-letnia mieszkanka Zamościa poruszała się ścieżką rowerową biegnącą wzdłuż ulicy Promiennej w kierunku Starego Miasta. Kierujący Oplem jechał natomiast od strony ulicy Altanowej. W rejonie skrzyżowania z ulicą Sienkiewicza mężczyzna nie ustąpił pierwszeństwa cyklistce znajdującej się na przejeździe.

Po zderzeniu z samochodem kobieta upadła na jezdnię i doznała obrażeń. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował poszkodowaną do szpitala. Uczestnicy wypadku zostali przebadani na zawartość alkoholu w organizmie. Badanie wykazało, że zarówno kierowca Opla, jak i rowerzystka byli trzeźwi.

Na miejscu policjanci wykonali oględziny pojazdów oraz przesłuchali świadków. Wstępnie ustalono, że kierujący Oplem mógł nie zauważyć rowerzystki, ponieważ został oślepiony promieniami słońca. Dokładne okoliczności zdarzenia są wyjaśniane.

Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie przejść dla pieszych i przejazdów dla rowerów. Widoczność na drodze mogą ograniczać różne czynniki, w tym intensywne słońce, warunki atmosferyczne lub przeszkody znajdujące się w pobliżu jezdni.

Źródło: Policja Zamość

10 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Kierowca niech się tłumaczy jak Cimoszewicz to go uwolnią od spowodowania wypadku.

  2. Ocena: -1

    Jak się rowerzysta uparł, że przejedzie przed samochodem, a nie 10 sekund po przejeździe samochodu, to ma nauczkę, że mimo pierwszeństwa, warto te 10 sekund poczekać.

    • Jak się samochodzista uparł, że przejedzie przed rowerem, a nie 10 sekund po przejeździe roweru, to ma nauczkę, że mimo braku pierwszeństwa, warto te 10 sekund poczekać.

    • To jest kwintesencja hipokryzji w wykonaniu samochodzistów. Niech inni czekaj, bo samochodzista jedzie. Ale spróbuj wymusić na samochodziście – to wtedy okazuje się, że pierwszeństwo do świętość.

    • Czekam, aż po wypadku na przejeździe kolejowym napiszesz, że pociąg mógł poczekać i przejechać 10 sekund później.

    • Dlaczego po zderzeniu betonowozu z osobówką, albo motocykla z osobówką nie piszesz, że ci mniejsi mogli poczekać i przepuścić?
      Także jestem ciekawy czy napiszesz to samo, gdy w Ciebie idącego chodnikiem wjedzie ktoś jadący hulajnogą albo rowerem? Przecież mogłeś zejść na chwilę z chodnika i pozwolić przejechać!

  3. Polskie prawo- Policjanci wszędzie trąbią że na przejazdach rowerowych to samochód ma pierwszeństwo przed rowerem (wyjątek ronda i gdy samochód skręca a rower jedzie na prosto na skrzyżowaniu) ale jak dojdzie do potrącenia zawsze winny jest kierowca samochodu.

    • „Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, znajdującym się na przejeździe.” – ktoś bardzo źle trąbi, bo przepisy o pierwszeństwie na przejeździe mówią coś zupełnie innego

    • Chcesz powiedzieć, że przejazdy rowerowe wyznacza się po to, żeby samochodziści mieli pierwszeństwo przed rowerzystami? A co, gdyby takiego przejazdu nie było? Kto ma pierwszeństwo?

    • Mało tego. Nawet jak zderzą się dwa samochody, to też winny jest przynajmniej jeden kierowca.

Dodaj komentarz