Wczoraj w Łukowie na jednym z przejść dla pieszych doszło do wypadku. Moment potrącenia kobiety przechodzącej po pasach zarejestrowała kamera monitoringu.
Nawet nie spojrzała w lewo, nie zwolniła kroku dochodząc do przejścia ale za to zobaczyła hamującego dżentelmena z nauki jazdy, który nie miał prawa się zatrzymać gdy piesza nie była na pasach. Patrzyła na niego i chyba nie dowierzała własnym oczom, że on ją zaprasza wprost pod Nissana i swój szaleńczy marsz zakończyła saltem z nogami w górze. Prośba do mądrzejszych niech ktoś w końcu powoła się na konkretny przepis, który pozwala zatrzymać pojazd przed przejściem dla pieszych gdy pieszy dochodzi do przejścia a jeszcze nie jest na pasach. Tylko proszę nie pisać o kulturze jazdy i kulturze Polaków. Pewnie panu z nauki jazdy włosy stanęły dęba jak się zatrzymywał na prawym pasie a piesza pokonywała przejście z jego lewej strony wprost pod nadjeżdżający pojazd, którego kierowca nawet nie myślał zwalniać. Przeanalizujcie wypadki pieszych na przejściu dla pieszych, których powodem byli dżentelmeni zapraszający swe ofiary na przejście. To już nie jest śmieszne jak się co codziennie albo co kilka dni czyta o pieszym potrąconym na przejściu.
Adi
Ocena: 0
Nie ma, i miejmy nadzieję że nigdy nie będzie takiego durnego przepisu.
QWERTY
Ocena: 0
Jak to nie?
Zapytajcie „Aaron Fleischman”.
On już coś znajdzie. 🙂
Ksiądz
Ocena: 0
Czytając wasze komentarze nie chciał bym spotkać was na drodze, zachowujecie się jak święte krowy w swoich jeżdzącymi brytfankami sprowadzonymi od niemca aż strach pomyśleć kto dał takim bez mózgom prawo jazdy myślę że z takim myśleniem długo nie pożyjecie. Będzie co pisać na Lublin 112 jako selekcja naturalna
W.Nadzieja
Ocena: 0
co by nie pisać policaje się zjawili natychmiast – chyba sami nagrywali tą sytuację ! winny kierowca – zawsze i wszędzie pierwszeństwo na pasach ma pieszy tak jest w całej EU i chyba wszędzie poza Rosją !
miki
Ocena: 0
nie dość że ślepy to jeszcze rusza poszkodowaną
Królowa ula
Ocena: 0
Często przejeżdżam przez Łuków i nie raz nie dwa tak mi ktoś wyszedł-tylko ja pilnuje okolic przejścia!
Tutaj koleś z Nissana miał genialna widoczność. Nic pieszej nie zasłaniało.
Podejrzewam że gdyby nie spojrzała na niego i się nie zawahała to by zdążyła,może by ja drasną lekko lusterkiem. Nawet kierowca volkswagena/Reno?? który jechał za Nissanem już wiedział co się stanie i zachował spory odstęp a ten z nissana?
W ogóle ten za Nissanem pełna profeska, uciekł na chodnik udrażniając ewentualny przejazd Policji,karetki…Mało kto po potraceniu/wypadku tak szybko reaguje w tak profesjonalny sposób.
Randalk
Ocena: 0
łon nawet nie hamował.
wysłać go na ponowny egzamin.
Prędkość
Ocena: 0
Nawet głupia baba nie spojrzała bo l-ke zobaczyła to już pewna ze się zatrzyma tylko zapomniała że z lewej też może coś jechać
Marek
Ocena: 0
Wlazła jak krowa w buraki
R.
Ocena: 0
Pytanie do ekspertów, czy wejście na przejście „raźnym krokiem” bez rozejrzenia się jest już wtargnięciem? Czy może musi być jakaś konkretna odległość samochodu od przejścia aby było wtargnięcie?
„Prawidłowe korzystanie z przejścia dla pieszych wiąże się z obowiązkiem zachowania szczególnej ostrożności przez pieszego. Pomimo tego, że dysponuje on pierwszeństwem na przejściu, powinien on swoje zachowanie dostosować do sytuacji. Przede wszystkim gwałtowne wejście na przejście pod nadjeżdżający samochód może być potraktowane jako wtargnięcie na jezdnię. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z 15 maja 2002 r. (sygn. IV KKN 149/97) w takiej sytuacji wina za wypadek może spaść na pieszego, mimo że kierowca potrąci go na przejściu.”
Zdzisiek
Ocena: 0
Naprawde ludziom zycie nie mile. Nawet sie nie obejrzy jak wchodzi. Ja sie ogladam nawet jak jest zielone bo jednak chce zyc, a nigdy nie wiadomo bo nie mozna ufac zawsze hamulcom.
Nawet nie spojrzała w lewo, nie zwolniła kroku dochodząc do przejścia ale za to zobaczyła hamującego dżentelmena z nauki jazdy, który nie miał prawa się zatrzymać gdy piesza nie była na pasach. Patrzyła na niego i chyba nie dowierzała własnym oczom, że on ją zaprasza wprost pod Nissana i swój szaleńczy marsz zakończyła saltem z nogami w górze. Prośba do mądrzejszych niech ktoś w końcu powoła się na konkretny przepis, który pozwala zatrzymać pojazd przed przejściem dla pieszych gdy pieszy dochodzi do przejścia a jeszcze nie jest na pasach. Tylko proszę nie pisać o kulturze jazdy i kulturze Polaków. Pewnie panu z nauki jazdy włosy stanęły dęba jak się zatrzymywał na prawym pasie a piesza pokonywała przejście z jego lewej strony wprost pod nadjeżdżający pojazd, którego kierowca nawet nie myślał zwalniać. Przeanalizujcie wypadki pieszych na przejściu dla pieszych, których powodem byli dżentelmeni zapraszający swe ofiary na przejście. To już nie jest śmieszne jak się co codziennie albo co kilka dni czyta o pieszym potrąconym na przejściu.
Nie ma, i miejmy nadzieję że nigdy nie będzie takiego durnego przepisu.
Jak to nie?
Zapytajcie „Aaron Fleischman”.
On już coś znajdzie. 🙂
Czytając wasze komentarze nie chciał bym spotkać was na drodze, zachowujecie się jak święte krowy w swoich jeżdzącymi brytfankami sprowadzonymi od niemca aż strach pomyśleć kto dał takim bez mózgom prawo jazdy myślę że z takim myśleniem długo nie pożyjecie. Będzie co pisać na Lublin 112 jako selekcja naturalna
co by nie pisać policaje się zjawili natychmiast – chyba sami nagrywali tą sytuację ! winny kierowca – zawsze i wszędzie pierwszeństwo na pasach ma pieszy tak jest w całej EU i chyba wszędzie poza Rosją !
nie dość że ślepy to jeszcze rusza poszkodowaną
Często przejeżdżam przez Łuków i nie raz nie dwa tak mi ktoś wyszedł-tylko ja pilnuje okolic przejścia!
Tutaj koleś z Nissana miał genialna widoczność. Nic pieszej nie zasłaniało.
Podejrzewam że gdyby nie spojrzała na niego i się nie zawahała to by zdążyła,może by ja drasną lekko lusterkiem. Nawet kierowca volkswagena/Reno?? który jechał za Nissanem już wiedział co się stanie i zachował spory odstęp a ten z nissana?
W ogóle ten za Nissanem pełna profeska, uciekł na chodnik udrażniając ewentualny przejazd Policji,karetki…Mało kto po potraceniu/wypadku tak szybko reaguje w tak profesjonalny sposób.
łon nawet nie hamował.
wysłać go na ponowny egzamin.
Nawet głupia baba nie spojrzała bo l-ke zobaczyła to już pewna ze się zatrzyma tylko zapomniała że z lewej też może coś jechać
Wlazła jak krowa w buraki
Pytanie do ekspertów, czy wejście na przejście „raźnym krokiem” bez rozejrzenia się jest już wtargnięciem? Czy może musi być jakaś konkretna odległość samochodu od przejścia aby było wtargnięcie?
„Prawidłowe korzystanie z przejścia dla pieszych wiąże się z obowiązkiem zachowania szczególnej ostrożności przez pieszego. Pomimo tego, że dysponuje on pierwszeństwem na przejściu, powinien on swoje zachowanie dostosować do sytuacji. Przede wszystkim gwałtowne wejście na przejście pod nadjeżdżający samochód może być potraktowane jako wtargnięcie na jezdnię. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z 15 maja 2002 r. (sygn. IV KKN 149/97) w takiej sytuacji wina za wypadek może spaść na pieszego, mimo że kierowca potrąci go na przejściu.”
Naprawde ludziom zycie nie mile. Nawet sie nie obejrzy jak wchodzi. Ja sie ogladam nawet jak jest zielone bo jednak chce zyc, a nigdy nie wiadomo bo nie mozna ufac zawsze hamulcom.