04/09/2026
690 680 960

Ponad tona śliwek za darmo. Czwartkowa akcja w biurze posła Marcina Romanowskiego

W czwartek, 3 września, przed południem w biurze poselskim Marcina Romanowskiego rozpoczęło się bezpłatne rozdawanie śliwek węgierek mieszkańcom powiatu biłgorajskiego. Parlamentarzysta nie uczestniczył w akcji osobiście, jednak to z jego inicjatywy zakupiono ponad tonę owoców od lubelskich rolników.

Ponad tona owoców dla mieszkańców

Rozdawanie śliwek rozpoczęło się dzisiaj o godz. 11. Owoce były przekazywane mieszkańcom całkowicie bezpłatnie. Inicjatywa miała być odpowiedzią na trudną sytuację producentów, którzy mają problemy ze sprzedażą swoich plonów.

Zakup bezpośrednio od lubelskich gospodarzy miał zapewnić im konkretną formę wsparcia, a zarazem zwrócić uwagę na znaczenie wybierania rodzimej żywności. Jak podkreśla Marcin Romanowski, za deklaracjami dotyczącymi ochrony polskiego rolnictwa powinny iść praktyczne działania.

— O polskim rolnictwie bardzo często mówimy w kategoriach bezpieczeństwa żywnościowego, tradycji i ochrony rodzimej produkcji. Te słowa mają jednak znaczenie przede wszystkim wtedy, kiedy przekładają się na konkretne decyzje. Dlatego kupiliśmy ponad tonę śliwek od lubelskich rolników, a teraz chcemy podzielić się nimi z mieszkańcami naszego powiatu — przekazał poseł.

Apel o wybieranie polskiej żywności

Akcja nie ograniczała się wyłącznie do rozdania owoców. Jej organizatorzy chcieli również przypomnieć, że codzienne wybory konsumentów mają wpływ na kondycję gospodarstw oraz firm związanych z rolnictwem i przetwórstwem.

— Nie chodzi wyłącznie o jednorazowe rozdanie owoców. Chcemy zwrócić uwagę na coś znacznie ważniejszego: jeżeli zależy nam na przyszłości polskiego rolnictwa, musimy jako konsumenci świadomie wybierać rodzime produkty. Polska żywność powinna mieć swoje naturalne miejsce przede wszystkim na polskich stołach — zaznaczył Marcin Romanowski.

Śliwki węgierki są owocami sezonowymi, wykorzystywanymi między innymi do przygotowania powideł, konfitur, kompotów i tradycyjnych wypieków. W przypadku takich produktów czas na znalezienie odbiorców jest ograniczony, dlatego szybka sprzedaż ma dla gospodarzy szczególne znaczenie.

Dobrowolna pomoc dla chorego dziecka

Rozdawaniu owoców towarzyszyła możliwość wsparcia chorego dziecka z regionu. Wpłaty były dobrowolne i nie stanowiły warunku otrzymania śliwek. W ten sposób inicjatywa połączyła pomoc producentom z działaniem na rzecz potrzebującej rodziny.

— Jeżeli chcemy mieć silne polskie rolnictwo, musimy o nie wspólnie dbać. Kupujmy polskie produkty, korzystajmy z tego, co rodzi nasza ziemia, i doceniajmy pracę ludzi, dzięki którym mamy dostęp do dobrej, rodzimej żywności. Niech polska śliwka trafia na polskie stoły — zaapelował poseł.

fot. Marcin Romanowski

Źródło: Marcin Romanowski

Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

33 komentarze

  1. Czy poseł Romanowski wyjaśnił przy okazji dlaczego zmył się do prorosyjskiego, separatystycznego regionu Europy?

    • przy okazji niech też wyjaśni czy za śliwki płacił pieniędzmi swoimi czy cudzymi?

    • Ocena: 9

      Ale to trzeba nie mieć godności, żeby po te śliwki pójść.

    • Bo tylko tam go nie dosięgnie prawo i sprawiedliwość 😁
      A do tego do mocodawców bliżej, rubelków nie trzeba wymieniać na krypto i z powrotem na złotówki.
      A tak ruble wymieniane na miejscu na ruble naddniestrzańskie można w każdym Gazprombanku przesłać.

    • Detektyw Rutkowski sprawdził, że Romanowskiego nigdy nie było w Naddniestrzu, a list to ” zasłona dymna” … szukać w Europie.

    • Ocena: 3

      Putin dawał wdowom po żołnierzach worek ziemniaków, więc wiadomo skąd inspiracja.

  2. Ocena: 31

    Może niech wyjaśni jak to jest sprzedać ojczyznę za czapkę śliwek?

  3. Ocena: 19

    Popatrzcie na ten plakat na zdjęciu, jak ten pan się z was wszystkich śmieje. Pisi wyborcy, jedźcie po śliwki, to za wasze podatki!!! Taka to PiSia(mać) hojność! 😂🤣

  4. Promocja zbiega i i osoby ściganej. Ale heca.

    • Udają że poseł coś robi dla ludzi, żeby im biura poselskiego nie zamknęli. Uciekł chłopina z Polski ale pensję posła bierze i z naszego budżetu ma grubą kasę na biuro, na dojazdy – cha cha – do pracy . Tak jest czy mu zabrali? A nie, zabrali tylko Ziobrze. O tym pseudopośle zapomnieli.

  5. Ocena: 11

    mogę wybierać polskie produkty i wspierać rolnictwo ale czemu rolnik za 1kg śliwek dostaje obecnie max 2zł a w biedronce są po 5zł? pośrednicy niszczą rynek od wielu lat i nic się z tym nie robi, rolnik powinien dostać 4zł a w sklepie powinny być po 5zł i każdy by był szczęśliwy i rolnictwo by się rozwijało a nie zwijało bez żadnych programów dotacji itp

    • Januszek, czy pani obsługującej w sklepie dasz napiwek, bo po opłaceniu transportu, powierzchni sklepu, prądu i srodków czystości na wynagrodzenia nie wystarczy

      rolnik/ ogrodnik sprzedaje po 2 zł, a na Ruskiej handlarz po 4 zł, zaś rolnik dotacje oraz odszkodowania bierze co roku, bo susza, bo przymrozki, bo deszczowe lato i pleśń, bo nieurodzaj, bo klęska urodzaju… a jak już dotacje ogarnięte, formularze złożone, to można drogi blokować

      • Januszek ma rację. Gnomek, gluptaku. Coś słyszałeś ale nie sprawdziłeś. Rolnik nie ma kokosów . Najwięcej zarabiają pośrednicy i sklepy. A pani ekspedientka to jest mały tani trybik w maszynie biznesu.

  6. Chyba pora przestać odwiedzać ten portal. Od dwóch dni promuje się członka zorganizowanej grupy przestępczej.🤮🤮🤮

  7. Ponad tona czyli ile ?

  8. Ocena: 8

    To jest kompromitacja sejmu, że to biuro jeszcze działa i że Romanowski nadal jest posłem.

  9. Jeszcze Mlekiem popijta te Śliwki i będzie zabawa

  10. Dzordzio bordzio.
    Ocena: 6

    Jarkowi niech pare śliwek podrzucą na kompot.

Dodaj komentarz