28/09/2026
690 680 960

Polska zmienia procedury. Obcy obiekt będzie można zestrzelić bez wizualnej identyfikacji

Polscy piloci nie będą już musieli doganiać każdego obcego obiektu, aby wizualnie potwierdzić, co narusza polską przestrzeń powietrzną. W najbliższych dniach mają wejść w życie nowe procedury, które pozwolą na podjęcie decyzji o zestrzeleniu również na podstawie danych z radarów i innych systemów rozpoznania.

Zmienią się procedury stosowane przez polską armię w stosunku do obiektów, które naruszają naszą przestrzeń powietrzną. Obecnie tryb postępowania jest taki, że każdy tego typu obiekt musi zostać jednoznacznie rozpoznany, zanim zapadnie decyzja o jego zestrzeleniu. W praktyce wygląda to tak, że pilot musi go dogonić i wizualnie sprawdzić, czym dokładnie jest. Ma to ograniczać ryzyko pomyłki, czyli otwarcia ognia np. do samolotu cywilnego czy też wojskowego, lecz należącego do jednego z krajów sojuszniczych.

Z tego typu sytuacją mieliśmy do czynienia m.in. pod koniec lipca, kiedy to do Polski wleciała uzbrojona rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Strona ukraińska przekazała, iż nie zdołano jej zestrzelić, dlatego do działań ruszyli polscy piloci. Jak później wyjaśniano, pilot F-16 zidentyfikował rosyjską rakietę i był przygotowany do jej zniszczenia. Ta jednak wcześniej spadła w miejscowości Tarnawa-Kolonia, a więc ok. 100 km od granicy z Ukrainą.

Dziś w Dęblinie wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk poinformował, że w ciągu najbliższych kilku dni ulegnie to zmianie. Zarówno dowódca operacyjny, jak i sam pilot myśliwca czy też śmigłowca będą mogli podjąć decyzję o zestrzeleniu obcego statku powietrznego bez konieczności jego wizualnej identyfikacji. Wystarczą do tego dane z systemów rozpoznania, a więc m.in. odczyty radarowe czy też informacje przekazywane na bieżąco przez stronę ukraińską.

Decyzję o zmianie procedur podjął dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. Ireneusz Nowak. Jak zaznaczył wiceszef MON, obecnie zgodnie z przepisami można tak działać jedynie podczas stanu wojennego lub wojny. Postanowiono jednak zmienić zasady z uwagi na rosnące zagrożenie. Chodzi o liczne zdarzenia i duże ryzyko naruszania polskiej przestrzeni powietrznej. Całość ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo państwa, lecz również pomóc w pracy pilotów, którzy każdego dnia odpowiadają za ochronę naszego kraju.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

7 komentarzy

  1. Tylko dzisiaj dostałem 6 sms… jaki to ma cel?

    uwaga atakujo ale w sumie to nic nie szkodzi…

    atakujo ale chowaj się…

    juz nie atakujo…

    i tak w kółko.

  2. Ocena: 5

    Czy powiedzenie „z armaty do wróbla” będzie realizowane w praktyce? Ze 2 tygodnie temu był alarm, bo leciała większa grupa ptaków i wtedy jednak wizualnie stwierdzono, że nie ma potrzeby odpalania rakiety.

  3. Ocena: 1

    Wiadra podrożały

  4. Dyż.oddz.zam.w.m.Choroszcz
    Ocena: 1

    Wydajcie obywatelom karabiny ! Jak sowiety do nas wjado nie bedo miały w co strzelać

  5. Uwaga uwaga uwaga teraz to się zacznie spam alertami. Wiaderka pod pupe i ładuj

  6. Ocena: -1

    Aby patrzeć jak znowu wprowadzą stan wojenny.

    • To jest ich celem,przykryć dług państwa,afery,przekręty , nachodzcow,i utrzymać się dłużej przy chlewie

Dodaj komentarz