Politycy PiS domagali się zwolnienia okręgowego inspektora pracy w Lublinie. On sam podał się do dymisji
18:17 23-04-2026 | Autor: redakcja
W czwartek, 23 kwietnia, przed wejściem do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie zebrali się politycy Prawa i Sprawiedliwości: Michał Moskal, Tomasz Gontarz oraz Justyna Budzyńska. Poseł wraz z miejskimi radnymi poruszyli sprawę okręgowego inspektora pracy w Lublinie, Włodzimierza B., któremu prokuratura przedstawiła zarzuty stalkingu.
Jak już informowaliśmy, z ustaleń śledczych wynika, że wysyłał do pokrzywdzonych liczne wiadomości tekstowe oraz anonimowe listy zawierające treści znieważające. Do tego dochodzą połączenia telefoniczne oraz inne działania, które wzbudziły u pokrzywdzonych – uzasadnione okolicznościami – poczucie zagrożenia, poniżenia i udręczenia. Czynności te istotnie naruszały także ich prywatność.
Dziś Michał Moskal poinformował, że zwrócił się w tej sprawie do Głównego Inspektora Pracy w Warszawie. Poseł domaga się informacji, czy i jakie działania zostały podjęte wobec Włodzimierza B. Oficjalnie bowiem wiadomo było, że udał się on na urlop. Dodatkowo poseł grzmiał, wskazując, że okręgowy inspektor pracy objął to stanowisko dzięki nominacji polityków Platformy Obywatelskiej. Zaapelował jednocześnie, aby teraz wzięli oni za to odpowiedzialność i odsunęli tego człowieka ze stanowiska.
Okazuje się jednak, że interwencja nie była potrzebna, gdyż dzień wcześniej Włodzimierz B. sam złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska na ręce Głównego Inspektora Pracy. Ten zaś już rozpoczął procedurę odwołania go z pełnionej funkcji.
Wobec Włodzimierza B. prokuratura zastosowała środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji. Mężczyzna musi raz w tygodniu stawiać się na komisariacie. Do tego dochodzi zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 150 m oraz kontaktowania się z nimi i ich najbliższymi. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Znajoma z 5 lat temu zawitała do IP z pytaniem o legalność dania jej do podpisania przez pracodawcę weksla- usłyszała, że jak podpisze to będzie miała pracę :))
Inspekcja pracy, to taki sam cyrk jak każdy inny urząd- rodziny, znajomi -zero kompetencji i odpowiedzialności.
Dziwi mnie że są ludzie którzy łudzą się że w tym kraju jest inaczej…
po urlopie zwolnienie lekarskie będzie …
PISuar mówi o uczciwości , koniec świata
pokazać mordę.
A co z Bładzczakiem?
Człowiekiem który sprowadził armię do rynsztoku.