22/09/2026
690 680 960

Policja odzyskała 25 skradzionych aut. Siedmiu zatrzymanych, pięciu trafiło do aresztu

Policjanci z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów, wspierani przez funkcjonariuszy z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, ujawnili dwie samochodowe „dziuple” i odzyskali 25 skradzionych pojazdów. Wartość zabezpieczonych aut, części i sprzętu oszacowano na blisko 1,5 mln zł. Zatrzymano siedmiu mężczyzn, a pięciu z nich zostało tymczasowo aresztowanych.

Sprawa rozpoczęła się od kradzieży samochodu wartego około 105 tys. zł. Pojazd zniknął z parkingu na warszawskim Wilanowie. Sposób działania sprawców był nietypowy – auto nie zostało uruchomione ani otwarte na miejscu.

— Sprawa rozpoczęła się od zgłoszenia kradzieży samochodu osobowego wartego około 105 tysięcy złotych. Auto zniknęło z parkingu na terenie Wilanowa. Sprawca nie włamał się do pojazdu i nie odjechał nim z miejsca – samochód został zabrany przy wykorzystaniu lawety — informuje asp. szt. Marta Haberska z Komendy Stołecznej Policji.

Monitoring doprowadził policjantów do Zielonki

Sprawą zajęli się funkcjonariusze wydziału kryminalnego wilanowskiego komisariatu. Analiza monitoringu pozwoliła im odtworzyć sposób działania sprawców i ustalić lawetę wykorzystaną do wywiezienia samochodu.

— Kryminalni krok po kroku weryfikowali kolejne informacje, ustalając zarówno użytkownika pojazdu, jak i miejsce, w którym mógł on przebywać. Zebrane dane doprowadziły policjantów do jednej z posesji w Zielonce — relacjonuje asp. szt. Marta Haberska.

Teren został objęty obserwacją. Kiedy wytypowana laweta wyjechała z posesji, funkcjonariusze przystąpili do zatrzymań. W kabinie znajdowało się czterech mężczyzn w wieku od 34 do 42 lat – trzech obywateli Polski i obywatel Ukrainy.

Podczas przeszukania posesji policjanci odnaleźli samochód skradziony kilka dni wcześniej na Wilanowie. Ujawnili także kolejne pojazdy, których pochodzenie wzbudziło podejrzenia. Jeden z nich był częściowo rozmontowany i figurował w policyjnych systemach jako skradziony w Warszawie. Jego wartość przekraczała 92 tys. zł.

Kolejne auto było poszukiwane poza granicami Polski. Z ustaleń wynikało, że zostało skradzione w Holandii. Zabezpieczono również samochód z wyciętymi polami numerycznymi, co uniemożliwiało natychmiastowe odczytanie jego rzeczywistych oznaczeń identyfikacyjnych.

Narzędzia, telefony i części samochodowe

W jednym z pojazdów funkcjonariusze znaleźli przedmioty, które mogły służyć do ingerowania w zabezpieczenia samochodów i ułatwiać ich kradzież. Zabezpieczono także telefony przeznaczone do dalszej analizy.

Oględziny posesji trwały wiele godzin. Uczestniczyli w nich policjanci z Wilanowa, funkcjonariusze Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, policyjni technicy, biegły z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji oraz funkcjonariusze i eksperci Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Specjaliści badali oznaczenia pojazdów oraz ich podzespołów. Według ustaleń śledczych proceder miał obejmować nie tylko kradzieże samochodów, przede wszystkim marki Toyota, ale również działania zmierzające do nadania im pozorów legalnego pochodzenia.

— Mogło to obejmować ingerowanie w numery identyfikacyjne, wykorzystywanie dokumentów lub danych innych pojazdów oraz przygotowywanie skradzionych aut do ponownego wprowadzenia do obrotu — wyjaśnia przedstawicielka KSP.

Czterech podejrzanych aresztowanych

Czterej zatrzymani podczas pierwszej realizacji usłyszeli zarzuty dotyczące dokonanej wspólnie i w porozumieniu kradzieży samochodu przy użyciu lawety oraz paserstwa pojazdów pochodzących z przestępstw popełnionych w Polsce i za granicą.

Jeden z zatrzymanych, 42-letni mężczyzna, był również poszukiwany na podstawie listu gończego i nakazu doprowadzenia. Na wniosek policjantów, poparty przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów, sąd zastosował wobec całej czwórki tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.

Druga samochodowa „dziupla”

Dalsza analiza zabezpieczonych materiałów pozwoliła funkcjonariuszom ustalić kolejne miejsce, do którego mogły trafiać skradzione samochody. Na terenie drugiej posesji ujawniono następne pojazdy, liczne części i podzespoły oraz samochód pochodzący z kradzieży z włamaniem. Jego wartość oszacowano na około 94 tys. zł.

Podczas tej realizacji zatrzymano kolejnych trzech mężczyzn podejrzewanych o udział w procederze. Dwóm z nich przedstawiono zarzuty. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 33-letniego obywatela Polski.

W ramach obu działań policjanci ujawnili łącznie 25 pojazdów pochodzących z kradzieży. Zdecydowaną większość stanowiły samochody marki Toyota. Wśród zabezpieczonych aut było również jedno Audi. Wszystkie pojazdy trafiły na parkingi policyjne, gdzie są poddawane szczegółowym badaniom.

Biegli analizują także zabezpieczone części, podzespoły i elementy wyposażenia. Ich opinie mają pomóc w ustaleniu, z jakich samochodów pochodziły poszczególne przedmioty i czy mogą być powiązane z innymi kradzieżami. Badania obejmują również możliwe zmiany w oznaczeniach identyfikacyjnych pojazdów.

Możliwe kolejne zatrzymania

Wartość odzyskanych samochodów, części oraz sprzętu, który mógł służyć do popełniania przestępstw, oszacowano na blisko 1,5 mln zł. Śledczy nadal wyjaśniają skalę działalności podejrzanych i sprawdzają ich możliwe powiązania z innymi przestępstwami.

— Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci nadal analizują zgromadzone dowody i sprawdzają, czy podejrzani mogą mieć związek z innymi kradzieżami samochodów, przypadkami paserstwa oraz „legalizowaniem” pojazdów pochodzących z przestępstw. Niewykluczone są kolejne zatrzymania, a dotychczasowa lista zarzutów może zostać rozszerzona — podkreśla asp. szt. Marta Haberska.

Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.

Źródło: KSP

Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

3 komentarze

  1. Ocena: 5

    Niema dnia żeby niebylo kilku artykułów o tym że ukrainiec coś odwalilo to rozbój kradzież jazda po pijaku gwałt,trzeba w końcu skończyć z dobrocia i odesłać do siebie ,bo niedługo będzie strach okno otworzyć

    • W artykule jak byk stoi, że była mowa o liczebnej przewadze Polaków nad jednym Ukraińcem. Czyżby więc Polacy już nie popełniali przestępstw, a jedynie Ukraińcy? Nie wydaje mi się. Więc dlaczego wypaczasz rzeczywistość, pożal się Boże obrońco polskości, który nawet ojczystym językiem nie umie się posługiwać i popełnia oczywiste błędy ortograficzne na poziomie podstawówki? No chyba że właśnie jestem uczniakiem z podstawówki? He?

  2. chyba odzyskali części samochodów i może z tego lego ktoś poskłada kilka

Dodaj komentarz