04/06/2026
690 680 960

Polacy masowo zgłaszają agresję drogową. Policja podała dane

W 2025 roku na policyjne skrzynki „Stop agresji drogowej” trafiło 44 526 zgłoszeń dotyczących niebezpiecznych zachowań na drogach. To wyraźnie więcej niż rok wcześniej. Skala wzrostu pokazuje nie tylko narastający problem agresji za kierownicą, ale też rosnącą aktywność kierowców i pieszych, którzy coraz częściej dokumentują oraz zgłaszają ryzykowne sytuacje.

Coraz więcej zgłoszeń o niebezpiecznych zachowaniach

Policja podsumowała dane dotyczące działania skrzynek „Stop agresji drogowej” za 2025 rok. Do funkcjonariuszy w całym kraju wpłynęło łącznie 44 526 zgłoszeń odnoszących się do agresywnych i niebezpiecznych zachowań uczestników ruchu drogowego. W porównaniu z 2024 rokiem, kiedy odnotowano ponad 30,5 tys. takich spraw, oznacza to wyraźny wzrost.

Za każdą z tych liczb stoi konkretne zdarzenie, które wymaga sprawdzenia, analizy materiału i podjęcia decyzji o dalszych działaniach. Policjanci ruchu drogowego nie ograniczają się jedynie do przyjęcia zawiadomienia. Każda sprawa może oznaczać konieczność ustalenia sprawcy, zabezpieczenia dowodów, przesłuchania świadków i skierowania sprawy do dalszego postępowania.

Wzrost liczby zgłoszeń to zarazem sygnał, że obywatele coraz chętniej korzystają z dostępnych narzędzi do informowania służb o zagrożeniach na drogach. Z drugiej strony pokazuje to, jak dużym obciążeniem dla policji staje się obsługa takich spraw, szczególnie w regionach o największym natężeniu ruchu.

Najwięcej spraw w największych miastach

Najwyższe liczby zgłoszeń odnotowano tam, gdzie ruch drogowy jest najbardziej intensywny, a więc przede wszystkim w dużych aglomeracjach. Zdecydowanie najwięcej spraw wpłynęło do Komendy Stołecznej Policji, która w 2025 roku zarejestrowała 13 391 zgłoszeń. Rok wcześniej było ich 7146, co oznacza bardzo wyraźny skok.

Wysokie wyniki odnotowały także garnizony we Wrocławiu, Katowicach, Poznaniu, Krakowie i Gdańsku. Wrocław zanotował 4889 zgłoszeń wobec 4250 rok wcześniej, Katowice 3800 wobec 3003, Poznań 3446 wobec 2828, a Kraków 3146 wobec 2319. W Gdańsku liczba zgłoszeń wzrosła z 2069 do 2511.

Tendencja jest więc czytelna: im większe miasto i większy ruch, tym więcej materiałów trafia do policji. To jednak nie oznacza, że problem dotyczy wyłącznie metropolii. Z danych wynika, że wzrost zgłoszeń pojawił się praktycznie w całym kraju.

Mniejsze regiony także notują wzrost

Choć w regionach o mniejszym natężeniu ruchu liczby są niższe, tam również widać wyraźne zwiększenie aktywności zgłaszających. W Rzeszowie liczba spraw wzrosła z 419 do 576, w Kielcach z 349 do 578, a w Lublinie z 537 do 798. W Gorzowie Wielkopolskim odnotowano 860 zgłoszeń wobec 585 rok wcześniej, a w Opolu 964 wobec 894.

Podobny trend widać w Radomiu, Olsztynie i Białymstoku. W Radomiu liczba zgłoszeń wzrosła z 729 do 970, w Olsztynie z 668 do 1012, a w Białymstoku z 512 do 1422. To właśnie w tym ostatnim przypadku skala wzrostu należy do najbardziej zauważalnych.

Do grupy garnizonów z umiarkowaną, ale wyraźnie rosnącą liczbą zgłoszeń należą także Szczecin, Bydgoszcz i Łódź. Odpowiednio było to 1674, 2179 i 2310 spraw. Wszystkie te komendy zanotowały wyniki wyższe niż w 2024 roku.

Jakie zachowania najczęściej trafiają do skrzynek

Skrzynki „Stop agresji drogowej” służą do przekazywania informacji o zachowaniach, które mogą stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Chodzi przede wszystkim o nieprawidłowe wyprzedzanie, nieustępowanie pierwszeństwa pieszym, zajeżdżanie drogi czy ignorowanie sygnalizacji świetlnej.

To właśnie takie sytuacje najczęściej budzą niepokój kierowców, pasażerów i pieszych. Policja podkreśla, że reaguje na każde zgłoszenie, jeśli materiał wskazuje na możliwość popełnienia wykroczenia lub przestępstwa. W zależności od charakteru sprawy podejmowane są czynności wyjaśniające, które mają ustalić przebieg zdarzenia i odpowiedzialność jego uczestników.

Służby zwracają jednak uwagę, że nie każda uciążliwa sytuacja drogowa powinna być zgłaszana tą drogą. Przykładem może być nieprawidłowe parkowanie albo problemy z oznakowaniem, które także wpływają na poczucie bezpieczeństwa, ale wymagają innego trybu zgłoszenia.

Kiedy zgłaszać na 112, a kiedy do policji lub straży miejskiej

Policja przypomina, że sprawy wymagające natychmiastowej interwencji należy kierować pod numer alarmowy 112. Dotyczy to sytuacji, w których zagrożenie trwa i konieczna jest szybka reakcja służb.

Jeżeli jednak ktoś zarejestrował agresywne zachowanie na drodze i chce przekazać materiał do analizy po zdarzeniu, właściwym kanałem pozostaje skrzynka „Stop agresji drogowej”. Z kolei kwestie dotyczące między innymi nieprawidłowego parkowania czy błędów w oznakowaniu można zgłaszać bezpośrednio do odpowiedniej jednostki policji, straży miejskiej lub za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.

Takie rozróżnienie ma znaczenie praktyczne. Pozwala kierować sprawy do właściwych instytucji i przyspiesza reakcję tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna.

Jakie informacje trzeba przekazać

Samo nagranie nie wystarczy, by sprawa mogła zostać skutecznie wyjaśniona. Zgłoszenie przesyłane do skrzynki powinno zawierać datę i godzinę zdarzenia, dokładne miejsce, dane pojazdu, w tym markę i numer rejestracyjny, a także dane zgłaszającego: imię, nazwisko, adres do korespondencji i numer telefonu kontaktowego.

Dopiero komplet takich informacji, połączony z materiałem filmowym, daje podstawę do podjęcia czynności wyjaśniających. Policja zaznacza, że wszystkie materiały są analizowane i weryfikowane pod kątem wiarygodności.

W toku postępowania zgłaszający może zostać wezwany do złożenia zeznań w charakterze świadka. To standardowa procedura, która ma pomóc w rzetelnym udokumentowaniu zdarzenia i zwiększyć szanse na pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności.

Współpraca obywateli ze służbami nabiera znaczenia

Rosnąca liczba zgłoszeń pokazuje, że bezpieczeństwo na drogach coraz częściej staje się wspólną sprawą służb i obywateli. Kierowcy oraz piesi nie tylko obserwują niebezpieczne zachowania, ale coraz częściej decydują się je dokumentować i zgłaszać.

Dla policji to ważne wsparcie w walce z agresją drogową. Dla uczestników ruchu to sygnał, że ryzykowne zachowania nie pozostają niezauważone. Dane za 2025 rok pokazują jasno, że problem nie słabnie, a skala reakcji społecznej systematycznie rośnie.

Źródło: Policja

8 komentarzy

  1. Doskonała ta współpraca z Policją. Ukr zajechał mi drogę busem wyprzedzając w gęstym ruchu na podwójnej ciągłej i PDP. Zawiadomiłem o tym patrol, który suszył 500m dalej. Powiedzieli, że nie widzieli, więc go nie będą gonić i zatrzymywać. Polecili wysłać nagranie na komendę. wysłałem na Północną. Musiałem stawić się w charakterze świadka, przynieść nagranie. Parkowanie, poczekalnia, zeznania. Z powodu braku możliwości ustalenia kierowcy sprawa umorzona.

  2. Ocena: 5

    A policja problemu nie widzi. Tylko promil jest zgłaszany. jazda na zderzaku nawet w mieście to norma. Tak jak parkowanie i jazda na chodnikach i parkowanie w okolicach przejść dla pieszych.
    Zero reakcji bo nikomu nic się nie stało. Mapa zagrożeń jest zlewana ciepłym moczem. SM i policja obrzuca się odpowiedzialnością jak gorącym ziemniakiem. Miasto Lublin nie widzi problemu.

    A z excelem radnego Wcisło to będziemy poprawiac bezpieczeństwo na drogach w Lublinie do 2047 roku

  3. „W toku postępowania zgłaszający może zostać wezwany do złożenia zeznań w charakterze świadka.” No właśnie, ktoś napisze, jak to wygląda praktycznie dalej? Przesłuchanie przez telefon raczej odpada, pewnie trzeba zasuwać na komendę. A jak sprawa trafi do sądu? Jeszcze raz przesłuchanie przez sąd? A co w przypadku, kiedy kierowca z Lublina zgłosi wykroczenie w Gdańsku? Rozprawa będzie tam, gdzie miało miejsce zdarzenie, trzeba jechać do sądu przez cały kraj?

  4. mam rejestratory na tył i przód ale tylko na użytek własny – pomogły mi przy szkodzie parkingowej

  5. lepiej zgłaszasz na stop ham i tym podobne, oni zarobią a ktos przynajmniej pokaze się całemu światu jaki jest kierowcą.

  6. Adamson z podlubelskiej wioski
    Ocena: 0

    Ładnie się dajecie szczuć na siebie…

  7. w uliczce ktòrą pseudo gm konopnica otworzyła na węglin agresywnie panoszą się że zniszczona przez slumsy z węglina zawija ale będą progi i będzie co zgłaszać do odp służb

Dodaj komentarz