Polacy masowo zgłaszają agresję drogową. Policja podała dane
06:59 23-04-2026 | Autor: redakcja
Coraz więcej zgłoszeń o niebezpiecznych zachowaniach
Policja podsumowała dane dotyczące działania skrzynek „Stop agresji drogowej” za 2025 rok. Do funkcjonariuszy w całym kraju wpłynęło łącznie 44 526 zgłoszeń odnoszących się do agresywnych i niebezpiecznych zachowań uczestników ruchu drogowego. W porównaniu z 2024 rokiem, kiedy odnotowano ponad 30,5 tys. takich spraw, oznacza to wyraźny wzrost.
Za każdą z tych liczb stoi konkretne zdarzenie, które wymaga sprawdzenia, analizy materiału i podjęcia decyzji o dalszych działaniach. Policjanci ruchu drogowego nie ograniczają się jedynie do przyjęcia zawiadomienia. Każda sprawa może oznaczać konieczność ustalenia sprawcy, zabezpieczenia dowodów, przesłuchania świadków i skierowania sprawy do dalszego postępowania.
Wzrost liczby zgłoszeń to zarazem sygnał, że obywatele coraz chętniej korzystają z dostępnych narzędzi do informowania służb o zagrożeniach na drogach. Z drugiej strony pokazuje to, jak dużym obciążeniem dla policji staje się obsługa takich spraw, szczególnie w regionach o największym natężeniu ruchu.
Najwięcej spraw w największych miastach
Najwyższe liczby zgłoszeń odnotowano tam, gdzie ruch drogowy jest najbardziej intensywny, a więc przede wszystkim w dużych aglomeracjach. Zdecydowanie najwięcej spraw wpłynęło do Komendy Stołecznej Policji, która w 2025 roku zarejestrowała 13 391 zgłoszeń. Rok wcześniej było ich 7146, co oznacza bardzo wyraźny skok.
Wysokie wyniki odnotowały także garnizony we Wrocławiu, Katowicach, Poznaniu, Krakowie i Gdańsku. Wrocław zanotował 4889 zgłoszeń wobec 4250 rok wcześniej, Katowice 3800 wobec 3003, Poznań 3446 wobec 2828, a Kraków 3146 wobec 2319. W Gdańsku liczba zgłoszeń wzrosła z 2069 do 2511.
Tendencja jest więc czytelna: im większe miasto i większy ruch, tym więcej materiałów trafia do policji. To jednak nie oznacza, że problem dotyczy wyłącznie metropolii. Z danych wynika, że wzrost zgłoszeń pojawił się praktycznie w całym kraju.
Mniejsze regiony także notują wzrost
Choć w regionach o mniejszym natężeniu ruchu liczby są niższe, tam również widać wyraźne zwiększenie aktywności zgłaszających. W Rzeszowie liczba spraw wzrosła z 419 do 576, w Kielcach z 349 do 578, a w Lublinie z 537 do 798. W Gorzowie Wielkopolskim odnotowano 860 zgłoszeń wobec 585 rok wcześniej, a w Opolu 964 wobec 894.
Podobny trend widać w Radomiu, Olsztynie i Białymstoku. W Radomiu liczba zgłoszeń wzrosła z 729 do 970, w Olsztynie z 668 do 1012, a w Białymstoku z 512 do 1422. To właśnie w tym ostatnim przypadku skala wzrostu należy do najbardziej zauważalnych.
Do grupy garnizonów z umiarkowaną, ale wyraźnie rosnącą liczbą zgłoszeń należą także Szczecin, Bydgoszcz i Łódź. Odpowiednio było to 1674, 2179 i 2310 spraw. Wszystkie te komendy zanotowały wyniki wyższe niż w 2024 roku.
Jakie zachowania najczęściej trafiają do skrzynek
Skrzynki „Stop agresji drogowej” służą do przekazywania informacji o zachowaniach, które mogą stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Chodzi przede wszystkim o nieprawidłowe wyprzedzanie, nieustępowanie pierwszeństwa pieszym, zajeżdżanie drogi czy ignorowanie sygnalizacji świetlnej.
To właśnie takie sytuacje najczęściej budzą niepokój kierowców, pasażerów i pieszych. Policja podkreśla, że reaguje na każde zgłoszenie, jeśli materiał wskazuje na możliwość popełnienia wykroczenia lub przestępstwa. W zależności od charakteru sprawy podejmowane są czynności wyjaśniające, które mają ustalić przebieg zdarzenia i odpowiedzialność jego uczestników.
Służby zwracają jednak uwagę, że nie każda uciążliwa sytuacja drogowa powinna być zgłaszana tą drogą. Przykładem może być nieprawidłowe parkowanie albo problemy z oznakowaniem, które także wpływają na poczucie bezpieczeństwa, ale wymagają innego trybu zgłoszenia.
Kiedy zgłaszać na 112, a kiedy do policji lub straży miejskiej
Policja przypomina, że sprawy wymagające natychmiastowej interwencji należy kierować pod numer alarmowy 112. Dotyczy to sytuacji, w których zagrożenie trwa i konieczna jest szybka reakcja służb.
Jeżeli jednak ktoś zarejestrował agresywne zachowanie na drodze i chce przekazać materiał do analizy po zdarzeniu, właściwym kanałem pozostaje skrzynka „Stop agresji drogowej”. Z kolei kwestie dotyczące między innymi nieprawidłowego parkowania czy błędów w oznakowaniu można zgłaszać bezpośrednio do odpowiedniej jednostki policji, straży miejskiej lub za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.
Takie rozróżnienie ma znaczenie praktyczne. Pozwala kierować sprawy do właściwych instytucji i przyspiesza reakcję tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna.
Jakie informacje trzeba przekazać
Samo nagranie nie wystarczy, by sprawa mogła zostać skutecznie wyjaśniona. Zgłoszenie przesyłane do skrzynki powinno zawierać datę i godzinę zdarzenia, dokładne miejsce, dane pojazdu, w tym markę i numer rejestracyjny, a także dane zgłaszającego: imię, nazwisko, adres do korespondencji i numer telefonu kontaktowego.
Dopiero komplet takich informacji, połączony z materiałem filmowym, daje podstawę do podjęcia czynności wyjaśniających. Policja zaznacza, że wszystkie materiały są analizowane i weryfikowane pod kątem wiarygodności.
W toku postępowania zgłaszający może zostać wezwany do złożenia zeznań w charakterze świadka. To standardowa procedura, która ma pomóc w rzetelnym udokumentowaniu zdarzenia i zwiększyć szanse na pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności.
Współpraca obywateli ze służbami nabiera znaczenia
Rosnąca liczba zgłoszeń pokazuje, że bezpieczeństwo na drogach coraz częściej staje się wspólną sprawą służb i obywateli. Kierowcy oraz piesi nie tylko obserwują niebezpieczne zachowania, ale coraz częściej decydują się je dokumentować i zgłaszać.
Dla policji to ważne wsparcie w walce z agresją drogową. Dla uczestników ruchu to sygnał, że ryzykowne zachowania nie pozostają niezauważone. Dane za 2025 rok pokazują jasno, że problem nie słabnie, a skala reakcji społecznej systematycznie rośnie.
Doskonała ta współpraca z Policją. Ukr zajechał mi drogę busem wyprzedzając w gęstym ruchu na podwójnej ciągłej i PDP. Zawiadomiłem o tym patrol, który suszył 500m dalej. Powiedzieli, że nie widzieli, więc go nie będą gonić i zatrzymywać. Polecili wysłać nagranie na komendę. wysłałem na Północną. Musiałem stawić się w charakterze świadka, przynieść nagranie. Parkowanie, poczekalnia, zeznania. Z powodu braku możliwości ustalenia kierowcy sprawa umorzona.
A policja problemu nie widzi. Tylko promil jest zgłaszany. jazda na zderzaku nawet w mieście to norma. Tak jak parkowanie i jazda na chodnikach i parkowanie w okolicach przejść dla pieszych.
Zero reakcji bo nikomu nic się nie stało. Mapa zagrożeń jest zlewana ciepłym moczem. SM i policja obrzuca się odpowiedzialnością jak gorącym ziemniakiem. Miasto Lublin nie widzi problemu.
A z excelem radnego Wcisło to będziemy poprawiac bezpieczeństwo na drogach w Lublinie do 2047 roku
„W toku postępowania zgłaszający może zostać wezwany do złożenia zeznań w charakterze świadka.” No właśnie, ktoś napisze, jak to wygląda praktycznie dalej? Przesłuchanie przez telefon raczej odpada, pewnie trzeba zasuwać na komendę. A jak sprawa trafi do sądu? Jeszcze raz przesłuchanie przez sąd? A co w przypadku, kiedy kierowca z Lublina zgłosi wykroczenie w Gdańsku? Rozprawa będzie tam, gdzie miało miejsce zdarzenie, trzeba jechać do sądu przez cały kraj?
mam rejestratory na tył i przód ale tylko na użytek własny – pomogły mi przy szkodzie parkingowej
lepiej zgłaszasz na stop ham i tym podobne, oni zarobią a ktos przynajmniej pokaze się całemu światu jaki jest kierowcą.
Ładnie się dajecie szczuć na siebie…
w uliczce ktòrą pseudo gm konopnica otworzyła na węglin agresywnie panoszą się że zniszczona przez slumsy z węglina zawija ale będą progi i będzie co zgłaszać do odp służb
Weź napisz to jeszcze raz ale po polsku (ewentualnie na trzeźwo)…