Pojawiła się mgła, a kierowcy już przeklinają. Nie warunki, lecz innych kierujących za nadużywanie świateł (foto)
21:46 29-12-2024 | Autor: redakcja
fot. nadesłane - Zosia
21:46 29-12-2024 | Autor: redakcja
Ale większość to wieśniaki oni znają tylko sygnalizację świetlna na innych nie wiedzą jak jeździć np rondo z pniakiem ,to czego wy oczekujecie od buractwo
To jest ten sam gatunek wsiowych głąbów którzy przed rondem migają lewym kierunkiem a przy zjeździe nie migają wcale.
Może milicja zajęłaby sie tym tematem, plus zielona strzałka warunkowa i kierunkowskaz zjazdowy. Ale łatwiej łapać za prędkość w miejscach, gdzie ograniczenia nie mają sensu.
Nie siedzieć na zderzaku i nie będzie oślepiać. Lepsi są ci co na dziennych jeżdżą w złą pogodę, a tych zdecydowanie więcej niż tych na przeciwmgielnych
Dokładnie!
Niech jadą w odległości, to ani ich nie będą oślepiać tylne przeciwmgielne, ani kierowcy przed sobą nie będą światłami poprzez lusterka świecić.
To mnie bardzo denerwuje – jedzie koleś iks kilometrów za mną, dokładnie z taką samą prędkością, ma miejsce do wyprzedzania – to nie, on musi mi siedzieć „na zderzaku”…
Ty chyba sobie sprawy nie zdajesz jak te światła potrafią męczyć i oślepiać nawet przy przepisowym odstępie, uwierz że nie bez przyczyny w prawie jest zapis o 50m.
To może jednak przeczytaj o tym „przepisowym” odstępnie, a szczególnie art. 19 Prawa o ruchu drogowym…
Zapis odnośnie 50m odnosi się do tuneli o długości powyżej 500m.
Dla osobówek, poza autostradami, ekspresówkami i tymi ww. tunelami obowiązuje zapis: „utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.”
I oczywiście zdaję sobie sprawę, że takie światła potrafią męczyć i oślepiać, ale jak to się ma do mojego komentarza dotyczącego jazdy „na zderzaku”?
Kierujący pojazdem może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, jeżeli zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 m. W razie poprawy widoczności kierujący pojazdem jest obowiązany niezwłocznie wyłączyć te światła.
Lecąc S lub A na tempomacie samochód skutecznie ostrzega o zbyt małym odstępie, trudno też zachować odstęp wyprzedzając. Co do jazdy na zderzaku irytują mnie ludzie przyklejeni do lewego pasa więc rozumiem niektórych poganiaczy bo sam nie raz i nie dwa ale dziesiątki razy próbowałem zgonić szeryfa „pędzącego” 100-110 z lewego pasa długimi.
starą też światłami poganiasz?? jak się ociąga
Do groma jest tępych kołtunów co wraz z zapadnięciem zmierzchu włączają przednie przeciwmgielne.
Znając przepis o tych 50 metrach nie pamiętam kiedy miałem powód by włączyć przeciwmgłowe tylne. Może to były dwa – trzy razy. A prawko mam od 25 lat.
Pokazanie środkowego palca nie wynika z nie znajomości przepisów lecz z braku kultury.
I jest wielu takich co wiedzą że mają spalone żarówki a nadal jeżdżą jakby nic się nie stało – typowi kibice piłki nożnej.
Cymbal na belzycach srebrnym audi codzien wali dlugimi !!!