05/06/2026
690 680 960

Pociągiem z Lublina do Warszawy co godzinę? Jest taki plan (zdjęcia)

W perspektywie dwóch lat pociągi z Lublina do Warszawy mają kursować co godzinę. O rozwoju transportu kolejowego z samorządowcami z województwa lubelskiego i przedstawicielami spółek kolejowych rozmawiali w poniedziałek minister Piotr Malepszak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, parlamentarzyści oraz kierownictwo Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.

– Staramy się dość często gościć przedstawicieli ministerstw i organizować spotkania z jednostkami samorządu terytorialnego, organizacji pozarządowych, właśnie po to, by pokazać, że bliskie są nam problemy wszystkich obywateli i zależy nam na transparentności, by była szansa zasięgnąć informacji bezpośrednio u źródła – zaznaczył na wstępie wojewoda Krzysztof Komorski.

– Będziemy rozwijać połączenia z Warszawą tak, by cykl połączeń począwszy od godziny 5 rano do 20 był cyklem godzinnym. Wprowadzenie takiego standardu połączeń stolicy z największymi miastami jest dla nas bardzo ważne. Obecnie mamy tych połączeń jedenaście, w grudniu dojdzie kolejne, a docelowo zależy nam, by było ich szesnaście w każdą stronę, czyli 32 połączenia na dobę. To element, który chcemy zrealizować w perspektywie dwóch lat – mówił na briefingu prasowym poprzedzającym spotkanie z przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego minister Piotr Malepszak.

Jak podkreślił, trwają również prace nad poszerzeniem siatki połączeń z województwa lubelskiego w kierunku Krakowa i Wrocławia. Docelowo, pociągi do tych miast, miałyby kursować co cztery godziny.

Celem rozwój bazy w Małaszewiczach

– Zależy nam na rozwoju bazy w Małaszewiczach, najpierw procedując dokumenty i robiąc wycenę tej inwestycji. Chcielibyśmy, by w przyszłym roku PKP Polskie Linie Kolejowe przejęły całą bazę i jako inwestor mogły rozpocząć inwestycję, która szacowana jest na kwotę prawie 3,5 mld złotych – zaznaczył podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Kolejnym ważnym aspektem, na który zwrócił uwagę minister, jest poprawa istniejących już połączeń, np. do Rejowca, Chełma i Dorohuska.

– Mamy także kwestię rozwoju przejść granicznych, bo ich jakość jest, mówiąc wprost, kiepska. To z myślą o naszych sąsiadach w Ukrainie. Ważne jest dla nas, by te połączenia kolejowe mogły funkcjonować jeszcze sprawniej, gdy w Ukrainie wróci normalność – powiedział Piotr Malepszak.

– Lubelszczyzna to położenie, ale i transport, zarówno osobowy, jak i gospodarczy. Musimy połączyć infrastrukturę przejść granicznych z infrastrukturą kolejową, ale i bazą przeładunkową. Wymiana towarowa na granicy z Ukrainą, mimo wojny, rośnie. To przewozy towarowe, które przekładają się na zatrudnienie, dochody i pracę wielu firm. Również wzrost przeładunku, który odbywa się w Małaszewiczach jest bardzo duży. To ogromny potencjał dla kraju, w zakresie budowania PKB, jak i dla mieszkańców – przyznał natomiast wicewojewoda lubelski Wojciech Wołoch.

O tym, jak duże znaczenie dla województwa lubelskiego ma rozwój kolei, mówili także lubelscy posłowie.

– Powinniśmy robić wszystko, by kolej się rozwijała i by połączeń, szczególnie w odniesieniu do województwa lubelskiego, było coraz więcej. Kolej to bardzo ważna dziedzina, nie tylko pod względem społecznym, ale i gospodarczym, zwłaszcza w naszym regionie, który graniczy z Ukrainą i Białorusią. Leży nam na sercu, by terminal przeładunkowy był w Polsce, a nie innych krajach europejskich – przyznała posłanka na Sejm RP, Małgorzata Gromadzka.

– Cargo, Małaszewicze, LHS, ale również protesty to główne tematy naszego spotkania. Z jednej strony walczymy o miejsca pracy, by było ich jak najwięcej, z drugiej o to, by przejazdy do innych miast w Polsce były na jak najwyższym poziomie i by było ich jak najwięcej – dodał natomiast poseł Krzysztof Grabczuk.

fot. LUW

fot. LUW

fot. LUW

(Źródło: LUW)

22 komentarze

  1. Hahaha do Dęblina prawie godzina wychodzi a oni do Warszawy chcą xdd

  2. Ach słowa Młota na Krzyże są takie bajkopisarskie.

  3. haha dobre,mowia ze chca lepszego polaczenia z Krakowem,w sensie częstego,ale jak do tej pory to zabieraja te polaczenia,pociag z Lublina do Krakowa rano po 7 juz nie jezdzi z tego co widze codzinnie tak samo po 16 na Lublin z Krakowa,kiedys jezdzil codziennie

  4. Ocena: 0

    Nikt wam tyle nie da, ile Tfusk obieca. Ktora to juz bedzie obietnica, 189? Aby Niemcy rosly w sile, a Polakom sie zylo biedniej!

  5. Ocena: 0

    „obmyślam nowy plan wtedy kiedy sr@m”

  6. jest i tania podróba Czaskowskiego tzw. Młot na Krzyże

  7. książe Jan Wielki
    Ocena: 0

    Kto chce by KOLEJ w Polsce upadła ? Pociągi co godzinę do Warszawy ? PO Co ? Powietrze WOZIĆ ???
    Tu na Lubelszczyźnie trzeba zakłady i fabryki budować i rozbudowywać , przemysł ściągać !

  8. Ha ha ha ten jak go nazywają młot na krzyże nie potrafi podpisać jednego papierka żeby mogła ruszyć budowa s19 Lubartów-Lublin a chce ulepszać kolej, żebyście się nie zdziwili

  9. Ocena: 0

    Biorąc pod uwagę to co robią z Polską, to niedługo potrzebne będą pociągi co godzinę do Niemiec na szparagi.

  10. Ocena: 0

    Czy na spotkaniu poruszono skandaliczne traktowanie stacji Lublin GŁÓWNY przez PKP? Brak o wielu lat tak podstawowej rzeczy jak wyświetlaczy na peronach!? Co z rozbudową tej stacji?
    Wyremontiwano kilka lat temu perony, zostataiwjąc je takie wąskie jakie były, brak schodów ruchomych, brak przejścia podziemnego pieszo – rowerowego od dworca autobusowego w stronę Nowego Światu, brak hali peronowej. Powinno powstać nowe skrzydło dworca z halą peronową na wysokości nowego PKS.