PiS swoje, PSL swoje. Kolejne zarzuty polityków w sprawie jednostki wojskowej w Poniatowej
19:00 26-01-2026 | Autor: redakcja
Wraca temat planowanej jednostki wojskowej w Poniatowej. Chodzi o czwartą brygadę 18. Dywizji Zmechanizowanej, która miała mieć siedzibę właśnie w tym mieście. Zawarte zostały odpowiednie porozumienia z samorządem, który przekazał w formie darowizny ponad 16 hektarów gruntów na rzecz Skarbu Państwa. Jak zapowiadano, nowa jednostka wojskowa miała zwiększyć bezpieczeństwo państwa i ożywić region.
W połowie stycznia burmistrz Poniatowej Paweł Karczmarczyk ogłosił, że otrzymał pismo z Rejonowego Zarządu Infrastruktury, z którego wynika, iż armia zrezygnowała z planów inwestycyjnych w tym miejscu. Towarzyszyli mu byli ministrowie z rządu Prawa i Sprawiedliwości: Mariusz Błaszczak oraz Przemysław Czarnek, a także miejscy radni.
Przemysław Czarnek całą sprawę określił mianem skandalu, zaznaczając, że współpraca władz Poniatowej oraz powiatu opolskiego z armią przebiegała w sposób znakomity. Poseł Mariusz Błaszczak przypomniał, że za pierwszych rządów Donalda Tuska w Polsce zlikwidowano ponad 600 jednostek wojskowych, a linia obrony miała przebiegać na Wiśle. Dlatego też cała sytuacja, w kontekście tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, jest – jego zdaniem – bardzo niepokojąca.
Do sprawy od razu odnieśli się europoseł Krzysztof Hetman oraz wicewojewoda lubelski Andrzej Maj. Zarzuty posłów PiS określili mianem „hucpy politycznej” oraz „festiwalu perfidnych kłamstw”. Wskazywali, że posłowie Czarnek i Błaszczak słyną z licznych manipulacji, do których – jak stwierdzono – można było już przywyknąć. Z kolei burmistrzowi Poniatowej zarzucono niekompetencję oraz brak moralnego prawa do pełnienia tej, jakże zaszczytnej, funkcji w mieście i gminie.
Jak wyjaśniali przedstawiciele PSL, na terenie, który burmistrz przekazał na rzecz wojska, w czasie okupacji niemieckiej znajdowały się obozy pracy oraz obóz jeniecki. Zaznaczali również, że burmistrz doskonale o tym wiedział. Z uwagi na możliwość istnienia grobów ofiar postanowiono poszukać nowej lokalizacji.
– Ze względu na historię tego terenu MON nie mógł dopuścić do sytuacji, w której inwestycja zostałaby wstrzymana w połowie realizacji po odnalezieniu szczątków ofiar. Dlatego od wiosny ubiegłego roku prowadzone były intensywne poszukiwania nowej lokalizacji. Burmistrz był o wszystkim na bieżąco informowany, a nawet sam miał pomagać w poszukiwaniu alternatywnego miejsca – mówił wówczas wicewojewoda.
Dziś, w poniedziałek 26 stycznia, temat został ponownie poruszony. Przemysław Czarnek wyjaśniał, że na rzecz wojska gmina Poniatowa przekazała 16 hektarów gruntów, a Lasy Państwowe kolejne 60 hektarów. Jednostka wojskowa, która miała tam powstać, jest – jego zdaniem – bardzo istotna dla obrony wschodniej części kraju. Miała być także elementem realizowanego za rządów Prawa i Sprawiedliwości planu wzmacniania bezpieczeństwa.
Poseł zaznaczał, że sprawa obozów z czasów II wojny światowej była powszechnie znana i nigdy wcześniej nie stanowiła przeszkody w realizowaniu przygotowań do inwestycji. Dopiero teraz, po dwóch latach, nagle stała się powodem rezygnacji z budowy jednostki. Czarnek dodał, że dopiero po nagłośnieniu sprawy przez niego i Mariusza Błaszczaka rozpoczęły się nerwowe ruchy w poszukiwaniu innych lokalizacji.
– Podobno znaleziono tam kości. Burmistrz nie ma jednak żadnych dokumentów potwierdzających, że na tym terenie natrafiono na ludzkie szczątki. Nie wiadomo też, aby ktoś prowadził badania w tym kierunku. Jeżeli nawet znaleziono szczątki, to przecież nie na całym, liczącym 76 hektarów terenie, aby wyłączać go w całości z użytkowania – mówił Przemysław Czarnek. Dodał, że wszystko to wygląda na próbę wycofania się z budowy jednostek wojskowych po wschodniej stronie Polski, a tym samym powrót do koncepcji obrony na linii Wisły.
Z kolei poseł Michał Moskal przypomniał ambitne plany rządu Prawa i Sprawiedliwości dotyczące budowy szeregu jednostek wojskowych na Lubelszczyźnie. Tymczasem – jak stwierdził – obecny rząd miał wszystkie te działania wstrzymać. Oprócz Poniatowej jako przykłady podał także Świdnik, Janów Lubelski oraz Sobieszyn, gdzie – jego zdaniem – nic nie jest realizowane. Podkreślił, że ma to stanowić działanie na szkodę bezpieczeństwa Polski Wschodniej.
A czego nie jeść żeby tak nie wyglądać?
Dzban roku to niech tak nie błyszczy i nie cwaniakuje bo zima ślisko i stłuc się może…a im większy ciężar a mały nie jest tym bardziej będzie bolało
Szymon Hołownia przyznał, że bez ośrodka prezydenckiego niewiele uda się przeprowadzić. Konflikt wewnątrz partii i groźba połknięcia przez Tuska daje do myślenia. Podobnie PSL (przynajmniej część) podchodzi do współpracy z KO jak do jeża. Zostaje Tusk i komuniści ???
I Niemcy.???
Knur garnek do chlewa .
PSL niech zajmie się ochroną interesów producentów rolnych bo w obronności są ignorantami. Obronność niech zostawią właściwym fachowcom.
Smutny bilans kosztów 2025:
-wzrosły o 11 zł/dzień w ośrodkach dla cudzoziemców,
-spadły o 4,62/dzień w szpitalach (wyżywienie pacjenta).
Teraz jeszcze cierpliwie czekamy na wejście w życie pakietu migracyjnego.
Piekło Tuska.??
jak zwykle nic nie wynika z planów PIS aby obietnice , banda nieudaczników
Politycy są wybierani przez społeczeństwo a później działają już tyko dla siebie i dla swojej partii medytując że albo za drogo albo nie ma wcale. Czas pożegnać polityków i władzę powierzyć fachowcom. Czym się tych polityków poznaje bardziej to widać że od zwykłych ludzi odstają na niekorzyść i do zwykłej uczciwości już nabyli złe postrzeganie. Partia rządzi partia radzi i zawsze ci jakiś stołek doradzi.
Dzisiaj dyżur w robieniu zadymy ma Czarnek. I w obronności widzi zagrożenia, i w WOŚP, i o mariażu z Hołownią miał coś do powiedzenia. Podsumowując- wina Tuska.
Ministrancie Czarnek, a na KULu to jeszcze jakieś wydziały istnieją czy powoli się zamykają, żeby była kasa na utrzymanie katedry małżonki?
I znowu to coś?
Czarnej! Jak byś miał trochę obycia i wstydu to dawno byś prosta**** zbiknął….
Co by nie mówić psl istniał jusz w 1925roku to już sto lat trzymają się koryta strach pomyśleć co będzie jak pisiory tyle będą a pierwszym sekretarzem kaczka