04/06/2026
690 680 960

Pijany wsiadł za kierownicę opla. Auto uderzyło w drzewo i spłonęło (zdjęcia)

20-latek wsiadł za kierownicę opla mając blisko 2 promile alkoholu. Swoją jazdę zakończył na drzewie. Pojazd w wyniku uderzenia zapalił się. Teraz mężczyzna odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości.

W nocy z 17 na 18 lutego w Tomaszowie Lubelskim doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Tuż po północy służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku przy ul. 29-go Listopada, gdzie samochód osobowy uderzył w drzewo i zapalił się.

Policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, ustalili, że 20-letni mężczyzna kierujący oplem najprawdopodobniej jechał z nadmierną prędkością. Zjechał na pobocze, gdzie uderzył w znak drogowy, a następnie w drzewo. Po zderzeniu pojazd zapalił się, na szczęście kierowca nie doznał żadnych obrażeń.

W trakcie kontroli okazało się, że mężczyzna był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że miał blisko 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny samochodu, który został odholowany na parking strzeżony. Kierujący odpowie wkrótce za swoje czyny przed sądem. Z racji jazdy pod wpływem alkoholu grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

fot. Policja Tomaszów Lubelski

fot. Policja Tomaszów Lubelski

12 komentarzy

  1. Czy to na pewno ” na szczęście” ?

  2. Za jazdę w stanie nietrzeźwości to już powinien zaliczać 200 dni odsiadki. Reszta kar później. A najdotkliwszą z nich będzie zapewne grzywna za „wycięcie” dość grubego drzewa bez wymaganego zezwolenia😁😉

  3. A kto ponosi koszty ratownictwa pijaka,ten co pijany czy trzeźwy podatnik???

  4. Ocena: 2

    Dostał ostatnią szansę…

  5. Tylko drzewa żal.

  6. Ocena: 0

    No szkoda,że tak tylko pijak skończył.

  7. Ocena: 0

    Opony złe.

  8. Ocena: 0

    Ciekawe czy odbierze z policyjnego parkingu by pojeździć dalej czy kłopot dla parkingu i licytacja?

  9. Trzeźwość powinni już sprawdzać przy składaniu wniosku o prawo jazdy

  10. Ocena: -1

    Dajcie coś o rowerzystach. Ci robią dokładnie to samo i są równie niebezpieczni. A nawet bardziej.