Pijany wracał z kościoła, do domu nie dojechał
11:43 04-09-2023 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło wczoraj w miejscowości Podzamcze na terenie gminy Łęczna. Po godzinie 10.00 łęczyńscy policjanci zostali zaalarmowani o kolizji drogowej.
– Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 49-letni mieszkaniec gminy Łęczna kierując dacią wjechał na rondo następnie zjechał z jezdni, po czym zatrzymał się na skarpie. Pasażerką pojazdu była jego matka. Na szczęście nie odnieśli żadnych obrażeń. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierującego. Okazało się, że miał blisko 3,5 promila alkoholu w organizmie – informuje aspirant sztabowy Magdalena Krasna z łęczyńskiej Policji.
Mężczyzna przekazał policjantom, że właśnie wraca z kościoła. 49-latek został zatrzymany i przewieziony do policyjnej celi. Kiedy wytrzeźwieje usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Nie uniknie również odpowiedzialności za spowodowanie kolizji drogowej.
– Zgodnie z obowiązującym prawem grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Kolejna dolegliwość to obowiązek uiszczenia świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Świadczenie to wynosi od 5 do 60 tysięcy złotych – dodaje aspirant sztabowy Magdalena Krasna.
Pis w pigułce…
Powiedział co wiedział
Nie ważne czy pijak czy złodziej. Ważne, że chodzi do kościoła…
W punkt.
Pijany wracał z kościoła. To co on z księdzem pił ? Czy przed kościołem z kolesiami wciągnął z gwinta ?
Wracał z kościoła to nie to samo co wracał ze Mszy Świętej. On mógł nawet nie być w kościele.
on tylko kierowca byl
A matka ile miała promili że wsiadła do tego menela i nie bała się jechać?!?!?!
Dobry człowieku jesteś w naszych modlitwach . Zawiozłeś mamusię do kościółka i niech Dobry Bóg Ci za to wynagrodzi . Nie martw się . Powtarzaj w dzień i w nocy : Ojcze Dolindo , ty się tym zajmij a wspomnisz moje słowa , twoi wrogowie staną się twoimi przyjaciółmi a kary żadne na ciebie nie spadną.
pewnie jakiś komuszy chlor – a z gaci wystawała mu gazeta wyborcza
pewnie ksiądz
Podobno ty.
To ile miał promili jak wyjechał z domu? 4
Najważniejsze, że na mszy był i na tacę dał.
Standardowy wyborca pis z ciemnogrodu.
Mnie zastanawia coś innego – sam w tym kościele nie był, była pewnie przynajmniej setka ludzi widzących jak po pijaku podjeżdża, potem stoi w kościółku capiąc pewnie jak gorzelnia, następnie wsiada.
Nikt nie zareagował, nikt kluczyków nie zabrał.
I pod kościołem gorliwi chrześcijanie pozdrowili się „zpanembogiem”, ale nikt nie zatrzymał chwiejącego się menela przed jazdą…
On nie był w kościele tylko stał na parkingu przywiózł matkę.