Piątkowy poranek i śliskie drogi. Wielu kierowców nie dojechało do celu
18:33 11-12-2015 | Autor: redakcja
W piątek rano doszło do wielu groźnych zdarzeń drogowych, na szczęście ucierpiały w nich tylko pojazdy. Nocny spadek temperatury sprawił, że jezdnie pokryły się cienką warstwą szadzi. Wielu kierowców przyzwyczajonych do suchych nawierzchni zapomniało, że w takich warunkach należy zwolnić. W większości przypadków to właśnie niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze było przyczyną zdarzeń drogowych.
W samym tylko Lublinie zanotowano kilkanaście zdarzeń, gdy auta wypadając z drogi uderzały w latarnie, bariery czy też zatrzymywały się na pasie zieleni lub w rowie. Sporo było też przypadków, gdy kierowcy zatrzymywali się na zderzaku znajdującego się z przodu pojazdu. Do kilku zdarzeń doszło na al. Solidarności. Na pasie w kierunku Warszawy osobowy opel wypadł z drogi i uderzył w bariery oddzielające pasy jezdni, zaś kilkaset metrów dalej audi uderzyło w słup latarni.
Z kolei na skrzyżowaniu ul. Krochmalnej z ul. Diamentową niegroźnie zderzył się dwa pojazdy. W Żabiej Woli dachował samochód osobowy, W Rudniku Kol. zderzyły się trzy auta, wielu naszych czytelników informowało o pojazdach znajdujących się w przydrożnych rowach.
Na rondzie Wincentego Pola, czyli u zbiegu ulic Choiny, Związkowej, Elsnera i Szeligowskiego, kierująca samochodem osobowym uderzyła bokiem w słup latarni. Z kolei kilkaset metrów dalej, na al. Kompozytorów Polskich samochód osobowy uderzył w bariery dzielące jezdnie. W Ossówce w powiecie bialskim fiat panda dachował w rowie. Niezwykle ślisko było również na parkingach, policjanci zanotowali również tam kilka kolizji.
Południe również nie przebiega spokojnie. Na ul. Jana Pawła II, w rejonie ul. Szmaragdowej zderzył się trzy auta. Kierująca volvo, jadąc w stronę ul. Filaretów zatrzymała się przed przejściem aby przepuścić pieszy, za nią zatrzymał się osobowy opel. Niestety kierowca hondy, jadący za oplem nie wyhamował i z impetem najechał na tył opla, a ten z kolei uderzył w volvo. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Przez kilkadziesiąt minut ruch w rejonie kolizji odbywał się z niewielkimi utrudnieniami. Dwa pojazdy zderzyły się w Niedrzwicy Dużej, w Zofiówce dachowało auto a na al. Solidarności samochód osobowy zderzył się z autobusem.
Galeria zdjęć
2015-12-11 18:30:30
(fot. lublin112.pl)
To dobrze, że dzisiaj do roboty pojechałem autobusem 🙂 Jeszcze nie zmieniłem opon na zimowe.
zimowe nie dawały rady….kolce tak
Zgodzę się z Tobą, ciężko było i na zimówce. Ale jak się ma w głowie , to się do celu dojedzie. Po prostu nie jeździ się 50+ tylko 30- 🙂 Sam miałem uciekający przód w kilku miejscach , ale ujęcie gazu, wystarczało 🙂
Ja jechałem na letnich i jakoś dojechałem powoli 🙂
w końcu mamy grudzień niektórzy mogą być zaskoczeni pogodą
Ja jestem zaskoczony, że jest tak ciepło jak na połowe Grudnia 🙂
No tak ale gdzie byli drogowcy gololec na czechowie a odsnizarki zadnej, szkoda slow , moze odrazu zlikwidowac bedzie wiecej kasy w budzecie a efekt taki sam
A co to jest gololec? 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂
Zimowki niewiele Ci pomoga na oblodzonej jezdni.jezdziło sie dzisiaj jak po lodowisku
Skoro tak piszesz to na pewno masz porządne zimówki i zawieszenie w pełni sprawne. Też jeździłem rano i było ok. Oczywiście trochę wolniej niż zwykle. Jeśli ktoś nie widzi różnicy w oponach z Tesco czy chińskich a oponami markowych to ma problem. Kształt i głębokość bieżnika nie są żadnym wyznacznikiem… Pora zmienić myślenie 🙂
Racja, myślenie przede wszystkim. I dotyczy to też tych, którzy myślą,że jak mają opony za kilka tysięcy, to ich trudne warunki na drodze nie dotyczą.
Jak widać nie każdy powinien mieć prawo jazdy, skoro nie potrafi odróżnić śliskiej nawierzchni.
Faktycznie zlikwidować drogowców ,a ich obowiązki miała by przejąć policja. Pracowników przegrupować na funkcjonariuszy a by nie stracili pracy, a pługi przemalować na niebiesko, zaopatrzyć w wideo rejestratory i wio na drogi. 🙂
Dzisiaj o 6 rano przejechałem cały Lublin. Nie miałem żadnych problemów. Nauczcie się jeździć, a nie zrzucacie winę na pogodę!
Mnie to bardziej korki i wmozony ruch zaskoczyły niż śliska droga po której jeździło się normalnie, jak dla mnie;) te kolizje to chyba szczególna nieuwaga albo lekceważenie przez kierowców warunków panujacych na drodze. Niektórzy sami są sobie winni i nie ma co zrzucać winy na innych, na pogodę czy na brak piaskarek. Głowa na karku i MYSLEC drodzy kierowcy 🙂
Jak co roku zima zaskoczyła kierowców, którzy nie zdążyli jeszcze zmienić mózgów na zimowe.
haha, pięknie podsumowane
Zdjęcie nr 5 robi wrażenie.
o 5.30 sypali wiadukty jezdzilo sie normalnie ale niektorzy zapiepszali ze hej kto szybciej szczegolnie LSW powaznie dla nich nie bylo slisko
W rudniku byly 4 auta! Dwa osobowe i dwa busy…