05/06/2026
690 680 960

Piątkowy poranek i śliskie drogi. Wielu kierowców nie dojechało do celu

Piątkowy poranek przywitał kierowców przymrozkiem a tym samym wiele dróg było bardzo śliskich. Na ulicach Lublina jak i na drogach regionu co chwila dochodziło do groźnych zdarzeń drogowych. Na szczęście większość z nich zakończyła się tylko na uszkodzeniach pojazdów.

W piątek rano doszło do wielu groźnych zdarzeń drogowych, na szczęście ucierpiały w nich tylko pojazdy. Nocny spadek temperatury sprawił, że jezdnie pokryły się cienką warstwą szadzi. Wielu kierowców przyzwyczajonych do suchych nawierzchni zapomniało, że w takich warunkach należy zwolnić. W większości przypadków to właśnie niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze było przyczyną zdarzeń drogowych.

W samym tylko Lublinie zanotowano kilkanaście zdarzeń, gdy auta wypadając z drogi uderzały w latarnie, bariery czy też zatrzymywały się na pasie zieleni lub w rowie. Sporo było też przypadków, gdy kierowcy zatrzymywali się na zderzaku znajdującego się z przodu pojazdu. Do kilku zdarzeń doszło na al. Solidarności. Na pasie w kierunku Warszawy osobowy opel wypadł z drogi i uderzył w bariery oddzielające pasy jezdni, zaś kilkaset metrów dalej audi uderzyło w słup latarni.

Z kolei na skrzyżowaniu ul. Krochmalnej z ul. Diamentową niegroźnie zderzył się dwa pojazdy. W Żabiej Woli dachował samochód osobowy, W Rudniku Kol. zderzyły się trzy auta, wielu naszych czytelników informowało o pojazdach znajdujących się w przydrożnych rowach.

Na rondzie Wincentego Pola, czyli u zbiegu ulic Choiny, Związkowej, Elsnera i Szeligowskiego, kierująca samochodem osobowym uderzyła bokiem w słup latarni. Z kolei kilkaset metrów dalej, na al. Kompozytorów Polskich samochód osobowy uderzył w bariery dzielące jezdnie. W Ossówce w powiecie bialskim fiat panda dachował w rowie. Niezwykle ślisko było również na parkingach, policjanci zanotowali również tam kilka kolizji.

Południe również nie przebiega spokojnie. Na ul. Jana Pawła II, w rejonie ul. Szmaragdowej zderzył się trzy auta. Kierująca volvo, jadąc w stronę ul. Filaretów zatrzymała się przed przejściem aby przepuścić pieszy, za nią zatrzymał się osobowy opel. Niestety kierowca hondy, jadący za oplem nie wyhamował i z impetem najechał na tył opla, a ten z kolei uderzył w volvo. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Przez kilkadziesiąt minut ruch w rejonie kolizji odbywał się z niewielkimi utrudnieniami. Dwa pojazdy zderzyły się w Niedrzwicy Dużej, w Zofiówce dachowało auto a na al. Solidarności samochód osobowy zderzył się z autobusem.

2015-12-11 18:30:30
(fot. lublin112.pl)

26 komentarzy

  1. To dobrze, że dzisiaj do roboty pojechałem autobusem 🙂 Jeszcze nie zmieniłem opon na zimowe.

  2. Ocena: 0

    w końcu mamy grudzień niektórzy mogą być zaskoczeni pogodą

  3. No tak ale gdzie byli drogowcy gololec na czechowie a odsnizarki zadnej, szkoda slow , moze odrazu zlikwidowac bedzie wiecej kasy w budzecie a efekt taki sam

  4. Zimowki niewiele Ci pomoga na oblodzonej jezdni.jezdziło sie dzisiaj jak po lodowisku

    • Skoro tak piszesz to na pewno masz porządne zimówki i zawieszenie w pełni sprawne. Też jeździłem rano i było ok. Oczywiście trochę wolniej niż zwykle. Jeśli ktoś nie widzi różnicy w oponach z Tesco czy chińskich a oponami markowych to ma problem. Kształt i głębokość bieżnika nie są żadnym wyznacznikiem… Pora zmienić myślenie 🙂

      • Racja, myślenie przede wszystkim. I dotyczy to też tych, którzy myślą,że jak mają opony za kilka tysięcy, to ich trudne warunki na drodze nie dotyczą.

  5. Ocena: 0

    Jak widać nie każdy powinien mieć prawo jazdy, skoro nie potrafi odróżnić śliskiej nawierzchni.

  6. Faktycznie zlikwidować drogowców ,a ich obowiązki miała by przejąć policja. Pracowników przegrupować na funkcjonariuszy a by nie stracili pracy, a pługi przemalować na niebiesko, zaopatrzyć w wideo rejestratory i wio na drogi. 🙂

  7. Dzisiaj o 6 rano przejechałem cały Lublin. Nie miałem żadnych problemów. Nauczcie się jeździć, a nie zrzucacie winę na pogodę!

    • Mnie to bardziej korki i wmozony ruch zaskoczyły niż śliska droga po której jeździło się normalnie, jak dla mnie;) te kolizje to chyba szczególna nieuwaga albo lekceważenie przez kierowców warunków panujacych na drodze. Niektórzy sami są sobie winni i nie ma co zrzucać winy na innych, na pogodę czy na brak piaskarek. Głowa na karku i MYSLEC drodzy kierowcy 🙂

    • Jak co roku zima zaskoczyła kierowców, którzy nie zdążyli jeszcze zmienić mózgów na zimowe.

  8. Zdjęcie nr 5 robi wrażenie.

  9. o 5.30 sypali wiadukty jezdzilo sie normalnie ale niektorzy zapiepszali ze hej kto szybciej szczegolnie LSW powaznie dla nich nie bylo slisko

  10. W rudniku byly 4 auta! Dwa osobowe i dwa busy…